Jastrzębska Spółka Węglowa przedłuża gwarancje zatrudnienia wszystkim pracownikom. „Wygrała groźba strajku”

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej podjął decyzję o przedłużeniu gwarancji pracowniczych wszystkim pracownikom spółki na dotychczasowych zasadach. Gwarancje zatrudnienia będą obowiązywały przez kolejne dziesięć lat. To decyzja, która zapadła dwa dni po tym, gdy w mediach pojawiła się groźba strajków, zapowiedzianych przez związkowców działających przy JSW. 

Związkowcy działający przy Jastrzębskiej Spółce Węglowej już 22 stycznia 2021 roku wysłali do zarządu spółki pismo z prośbą o organizację spotkania w sprawie przedłużenia gwarancji zatrudnienia dlapracowników, ale nie doczekali się reakcji, więc postanowili podjąć kolejne działania. Dali zarządowi JSW trzy dni na zorganizowanie spotkania celem podpisania porozumienia wydłużającego okres gwarancji zatrudnienia dla pracowników JSW „na okres 10 lat”. Jeśli by to nie nastąpiło, związkowcy zagrozili sporem zbiorowym. Związki zawodowe Solidarność, Federacja Związków Zawodowych Górników przy Jastrzębskiej Spółce Węglowej oraz związek Kadra „Pracowników” JSW. Przedstawiciele tych trzech grup związkowych podpisali się pod informacją o powołaniu Komitetu Protestacyjno-Strajkowego, do czego doszło 28 marca. Powodem miał być „brak dialogu i realizacji żądań przez zarząd JSW”. Tymczasem zaledwie dwa dni po ogłoszeniu tych działań przez górniczych związkowców, zarząd JSW podjął decyzję o przedłużeniu gwarancji pracowniczych wszystkim pracownikom spółki na dotychczasowych zasadach. „Gwarancje zatrudnienia będą obowiązywały przez kolejne dziesięć lat”, poinformowała spółka. Taki „zbieg okoliczności” nie umknął ekspertom i komentatorom w branży. „Znowu wygrał dyktat związkowy i groźba strajku”, napisała na Twitterze dziennikarka Karolina Baca-Pogorzelska, ekspertka górnicza i energetyczna. 

Ostatnimi czasy w Jastrzębskiej Spółce Węglowej panuje nerwowa atmosfera. Na ostatnim posiedzeniu Rady Nadzorczej odwołano dwóch członków zarządu: wiceprezesa ds. technicznych Artura Dyczkę oraz wiceprezesa ds. ekonomicznych Radosława Załozińskiego. Przyjęto wówczas również uchwałę powierzenia prezes Piontek jednoczesnego pełnienia obowiązków zastępcy prezesa ds. ekonomicznych i ds. handlu do dnia powołania nowych osób na te stanowiska. Z kolei obowiązki zastępcy prezesa ds. technicznych i operacyjnych od 29 marca do czasu powołania nowej osoby będzie pełnił Tomasz Duda. Z nieoficjalnych informacji wynika, że odwołania wiceprezesów chciała właśnie nowa prezes JSW – prof. Barbara Piontek. Dyczko i Załoziński byli zaufanymi ludźmi wśród przedstawicieli strony społecznej. Tymczasem Rada Nadzorcza ogłosiła już wszczęcie postępowania kwalifikacyjnego na te stanowiska i szuka trzech nowych wiceprezesów: ds. ekonomicznych, ds. handlu oraz ds. technicznych i operacyjnych. 

Wcześniej JSW w opublikowanym oświadczeniu odniosła się do żądań stawianych przez związkowców. „W nawiązaniu do doniesień prasowych, (…) m.in. zapowiedzi strajku w kopalniach i zatrzymania wydobycia, JSW postrzega je jako jawne działanie na szkodę spółki, górników i jej pracowników. To brak zrozumienia i poparcia, że dla zachowania miejsc pracy i płacy najważniejsza jest kondycja całej grupy i tworzony wokół niej klimat. JSW jest spółką giełdową, największym europejskim producentem węgla koksowego, surowca wpisanego na listę krytycznych, a więc strategicznych dla Unii Europejskiej. Ma dziś realne szanse na dobre wykorzystanie potencjału rynkowego. Wprowadzane zmiany i oszczędności są konieczne”, czytamy. Przedstawiciele spółki zapewniali, że wypłaty i miejsca pracy są bezpieczne. „Zarząd jest też gotowy dokonać wszelkich starań, aby zagwarantować załodze bezpieczeństwo pracy i płacy na kolejne lata. Protesty wobec tych deklaracji, JSW odbiera jako działanie przeciwko przedłużeniu gwarancji. Dziś bardzo ważny jest stabilny rozwój firmy, który jest możliwy do osiągnięcia poprzez poprawę efektywności organizacyjnej, technologicznej, produkcyjnej i handlowej, otwarcie na globalne szanse, poszukiwanie nowych potencjałów, dbałość o partnerów biznesowych, a przede wszystkim o załogę, która jest najwyższą wartością firmy. Chcemy, aby JSW była silną, polską marką dbającą o bezpieczeństwo pracowników, wysoką jakość pracy, doceniającą zaplecze kadrowe oraz wartość, hart ducha i energię do działania jaką mają pracownicy JSW. Zarząd JSW apeluje także do strony związkowej o odpowiedzialne działania, którym nade wszystko powinna przyświecać troska o dobrą, stabilną przyszłość spółki oraz bezpieczeństwo jej pracowników na kolejne dekady”, podkreślono.

Przypomnijmy, że niedawno Jastrzębska Spółka Węglowa oficjalnie podsumowała cały 2020 rok pod kątem ekonomicznym. Na wyniki finansowe Grupy Kapitałowej JSW, jak czytamy, znacząco wpłynęły: „niskie ceny węgla metalurgicznego i koksu, trudna sytuacja rynkowa również w branży wydobywczej, spowodowana pandemią COVID-19 w kraju i na świecie, a także zmniejszony w tym czasie popyt na surowce”. Spółka odnotowała łącznie 1,5 miliarda złotych netto strat za 2020 rok.

Default image
Bartosz Wojsa
Dziennikarz, redaktor prowadzący śląskiego serwisu w „Super Expressie”.