Wyższy Urząd Górniczy: Kontrowersyjna kopalnia węgla w Wielkiej Brytanii

Kopalnia Woodhouse byłaby pierwszą od trzech dekad głębinową kopalnią węgla w Wielkiej Brytanii. Ma powstać w Whitehaven w Kumbrii w północno-zachodniej Anglii. Jej budowę poparł już rząd premiera Borisa Johnsona, mimo że zagrozi to postrzeganiu Wielkiej Brytanii jako światowego lidera w walce ze zmianami klimatycznymi – czytamy na stronie Wyższego Urzędu Górniczego w Polsce.

Podczas gdy urzędnicy Johnsona publicznie poparli budowę kopalni, rada hrabstwa Kumbria zapowiedziała, że ze względu na rosnący opór dokona przeglądu zatwierdzenia inwestycji, biorąc po uwagę najnowsze opinie niezależnych doradców ds. klimatu. Urzędnicy mówili wcześniej, że projekt może być kontynuowany, o ile zostanie zamknięty w 2049 r. – rok przed tym, jak Wielka Brytania ma osiągnąć zerową emisję netto. Rada Kumbrii poparła projekt w październiku ub. roku. Następnie został on zatwierdzony przez rząd Borisa Johnsona. 

Wywołało to zaniepokojenie Komitetu ds. Zmian Klimatu (CCC), który stwierdził, że zagroziłoby to celowi Wielkiej Brytanii, jakim jest zerowanie zanieczyszczenia gazami cieplarnianymi do połowy wieku. Od października ub. roku CCC opublikował już szósty raport dotyczący budżetu węglowego. To w nim określa ilość dwutlenku węgla, jaka może zostać wyemitowana w latach 2033-2037, jeśli Wielka Brytania ma osiągnąć swój cel na 2050 rok. CCC ostrzegł, że decyzja o otwarciu nowej kopalni węgla „daje negatywne wrażenie na temat priorytetów klimatycznych Wielkiej Brytanii”. 

Może to również podważyć wysiłki premiera Johnsona, by odgrywać wiodącą rolę w rozmowach ONZ na temat globalnych zmian klimatycznych, których gospodarzem w listopadzie ma być Glasgow. – Wielka Brytania nie może rościć sobie pretensji do bycia liderem klimatycznym, otwierając jednocześnie nową kopalnię węgla. Ministrowie muszą zdawać sobie sprawę, że czyniąc to, podważają naszą wiarygodność zarówno w kraju, jak i za granicą – powiedział Ed Miliband z opozycyjnej Partii Pracy. Rządząca Partia Konserwatywna twierdzi, że decyzja planistyczna należy do władz lokalnych. Minister energii Anne-Marie Trevelyan stwierdziła niedawno, że dla Wielkiej Brytanii lepiej będzie mieć własny węgiel koksujący, niż importować go z zagranicy w celu produkcji stali potrzebnej do budowy turbin wiatrowych, samochodów elektrycznych czy elektrowni jądrowych. 

West Cumbria Mining, firma odpowiedzialna za budowę kopalni, miała rozpocząć produkcję w drugiej połowie tego roku. Planuje wydobywać aż 3,1 mln ton węgla koksującego rocznie.

Wyższy Urząd Górniczy, mining.com

Default image
Informacja Prasowa
Opublikowany tekst jest nadesłanym do nas materiałem prasowym. Jeżeli chcesz wysłać do nas informacje o swoim projekcie, jakimś wydarzeniu lub problemie pisz na redakcja@slaskaopinia.pl.