Węglowi oszuści zatrzymani. Mężczyźni zakładali fałszywe konta, by wykupić dodatkowe tony surowca

Problem z wysokimi cenami węgla i jego ograniczoną dostępnością wciąż występuje, ale – jak się okazuje – wynika on nie tylko z przyczyn organizacyjno-technicznych. Policjanci ze Śląska aresztowali bowiem pierwszych oszustów, którzy zakładali fałszywe konta w sklepie Polskiej Grupy Górniczej, by wykupić dodatkowe tony surowca. Niewykluczone, że to nie koniec zatrzymań.

O tym, że podczas zakupu węgla przez stronę internetową Polskiej Grupy Górniczej może dochodzić do oszustw, pisaliśmy na łamach „Śląskiej Opinii” już kilka dni temu. Teraz śląska policja potwierdza doniesienia, które pojawiały się w przestrzeni medialnej. Okazuje się, że to sama PGG zwróciła uwagę na jedną z firm z Małopolski, która w krótkim czasie dla klientów detalicznych odebrała duże ilości opału, o czym przedstawiciele spółki powiadomili policję. „Mundurowi z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą szybko stwierdzili, że przy zakupie opału przez firmę doszło do licznych nieprawidłowości. Podczas odbioru przez pracownika składu opału kolejnej partii nieuczciwie zakupionego węgla z terenu jednej ze śląskich kopalni policjanci dokonali zatrzymań osób: właściciela składu opału i kierowcę odbierającego węgiel, a w kolejnym dniu dwóch innych pracowników składu”, przekazują funkcjonariusze. Podczas przeszukania na terenie małopolskiej firmy, zabezpieczono dokumentację związaną z zakupem węgla oraz sprzęt komputerowy.

W jaki sposób oszukiwano? „ Śledczy ustalili, że nieuczciwy proceder polegał na zakupie w sklepie internetowym PGG węgla, posługując się danymi personalnymi byłych klientów składu opału, o czym dawni klienci nie byli informowani oraz na odbiorze zakupionego węgla z kopalni wykorzystując pełnomocnictwa z podrobionymi podpisami byłych klientów. Skład opału posiadał w swojej bazie danych dane personalne dawnych klientów, którymi posłużono się w nieuczciwym procederze. Ponadto pracownicy składu pod pretekstem dostarczenia swoim byłym klientom węgla i nie informując ich, że ich dane posłużyły do zakupu węgla w sklepie internetowym PGG, wyłudzali od nich deklaracje składane do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków – dokumentu niezbędnego do odbioru węgla z kopalni. Tym sposobem doprowadzili do niekorzystnego rozporządzenia mieniem PGG”, podaje śląska policja.

Do tej pory zarzuty postawiono trzem osobom: właścicielowi składu oraz dwóm pracownikom firmy. Osoby te zostały doprowadzone do Prokuratury Rejonowej w Tychach, gdzie usłyszały zarzuty oszustwa przy zakupie węgla na dane różnych osób fizycznych oraz podrobienia podpisów na pełnomocnictwach do odbioru węgla. „Podejrzani przyznali się do zarzutów i złożyli obszerne wyjaśnienia. Wszyscy zostali objęci policyjnymi dozorami, a właściciel składu i jeden z pracowników dodatkowo poręczeniami majątkowymi w wysokości 50 tysięcy złotych. Grozi im do 8 lat więzienia”, podaje policja.

Niewykluczone, że to nie koniec zatrzymań. Śledczy nadal zajmują się sprawą, przy której współpracują z Polską Grupą Górniczą. Ustalają i przesłuchują kolejne osoby, na których dane i bez ich wiedzy nieuczciwie zakupiono węgiel. Według wstępnych szacunków, straty PGG z tytułu nieuczciwego procederu mogły wynieść co najmniej kilkaset tysięcy złotych.

Co na to sama Polska Grupa Górnicza? „Notujemy próby licznych włamań na serwery sprzedażowe w trakcie sesji, czy usiłowania automatycznych zakupów przy pomocy botów zakupowych. Wszystkie takie próby są skutecznie blokowane, ponieważ, przewidując komplikacje i skalę popytu, wdrożyliśmy wiele nowoczesnych zabezpieczeń informatycznych, w tym opartych na mechanizmach sztucznej inteligencji, aby wyłowić wszelkie podejrzane zachowania. Dlatego potrafimy odfiltrować i w porę zneutralizować ryzyka. Odpowiednie informacje i wnioski kierujemy do organów ścigania”, komentuje Tomasz Rogala, prezes PGG, apelując o ostrożność i zachowanie większego spokoju w trakcie zakupów paliwa z państwowej spółki, które jest dużo tańsze niż na rynku i bardzo rozchwytywane.

„Przestrzegamy naszych klientów, by w żadnym wypadku nie udostępniali komukolwiek danych personalnych i bankowych, których używa się do sfinalizowania transakcji w e-sklepie”, mówią przedstawiciele PGG i ostrzegają przed korzystaniem z oferty fałszywych „pośredników”, którzy próbują wyłudzać pieniądze w zamian za rzekome „ułatwienie zakupów”.  Spółka przypomina, że platforma zakupowa PGG musi w ostatnim czasie radzić sobie z ogromnym ruchem internetowym. W godzinach udostępniania węgla do sprzedaży notuje się ponad 100 tys. prób połączenia z serwisem sklepu w ciągu jednej sekundy. Tak duże natężenie odwiedzin występuje już po odfiltrowaniu wejść z zagranicy oraz po zablokowaniu ataków typu DDoS, których celem jest sparaliżowanie serwisów internetowych PGG.

Wzmożone zainteresowanie zakupem węgla jest spowodowane ostatnimi doniesieniami dotyczącymi wysokich cen surowca oraz problemami z jego dostępnością, a to wszystko pokłosie wojny w Ukrainie i wstrzymania importu rosyjskiego węgla. Przedstawiciele rządu zapewniają, że wkrótce utrudnienia z dostępem do węgla zostaną rozwiązane, ale eksperci są mniej optymistyczni i – podobnie jak górniczy związkowcy – wróżą, że węgla nadal będzie brakować i czeka nas wyjątkowo mroźna jesień oraz zima. Jak będzie w rzeczywistości? Czas pokaże. Do sprawy na pewno będziemy jeszcze wracać.

Obrazek domyślny
Bartosz Wojsa

Dziennikarz, wydawca strony głównej w „Super Expressie”.