Masówki w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej. Planowany protest i referendum strajkowe

Po kolejnej turze nieudanych negocjacji, związkowcy od wtorkowego poranka (11 stycznia) prowadzą masówki w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej. Informują pracowników o sytuacji, planowanym proteście i referendum strajkowym, które ma odbyć się 12 stycznia. Tego samego dnia czeka nas kolejna rozmowa z zarządem PGG i być może przedstawicielami rządu. Pojawi się również mediator.

Związkowcy walczą o dodatkowe pieniądze dla pracowników za przepracowane weekendy w czterech miesiącach 2021 roku. Domagają się jednorazowej nagrody finansowej, ale nie mogą dojść do porozumienia z zarządem Polskiej Grupy Górniczej. Nawet wiceminister aktywów państwowych, Piotr Pyzik, nie zdołał załagodzić sytuacji. Po kolejnej turze nieudanych negocjacji, strona społeczna od wtorkowego poranka (11 stycznia) prowadzi masówki w kopalniach PGG. Związkowcy informują pracowników o aktualnej sytuacji, planowanym proteście i referendum strajkowym, które ma odbyć się 12 stycznia. Jak udało nam się ustalić, tego samego dnia czeka nas następna rozmowa z zarządem PGG i być może przedstawicielami rządu. Do akcji ma wkroczyć również niezależny mediator. Jego obecność ma pomóc w wypracowaniu konsensusu pomiędzy stronami, choć był on obecny także podczas poniedziałkowego spotkania i na niewiele się to zdało. Do tego, by dojść do zgody, potrzeba jednak czasu – zapewniają strony sporu. Związkowcy grożą dalszymi blokadami węgla, które prowadzili już w grudniu 2021 roku i na początku stycznia 2022 roku. Tym razem jednak blokada miałaby być prowadzona do odwołania, czyli – jak można się domyślać – do czasu dojścia do porozumienia z zarządem PGG.

Przypomnijmy, że związkowcy protestują po fiasku rozmów dotyczących wypłaty rekompensaty dla pracowników spółki za miesiące wrzesień-grudzień 2021 roku. Jak wskazywali, powodem miał być zwiększony wysiłek załóg górniczych, aby dostarczyć do odbiorców dodatkowe ilości węgla wydobywanego w dni wolne od pracy. Strona społeczna, poza rekompensatą, żądała podwyższenia średniego wynagrodzenia w PGG na koniec roku 2021, tak, by osiągnęło ono poziom 8200 złotych brutto (obecnie to kwota 7829 zł brutto). Jednocześnie Polska Grupa Górnicza, stojąca na skraju bankructwa, wprost zadeklarowała, że nie ma środków na spełnienie żądań związkowców.

„Zarząd spółki chce przerwania blokady, my domagamy spełniania naszych żądań dotyczących m.in. rekompensat wynagrodzeń za pracę weekendy i w dni wolne. Trwające godzinę rozmowy nie przyniosły zbliżenia stanowisk, dlatego protest będzie kontynuowany”, mówi Bogusław Hutek, szef górniczej „Solidarności”, dodając, że strona związkowa nadal podtrzymuje gotowość do prowadzenia rozmów i zawarcia kompromisu.

Środa (12 stycznia) będzie w tym względzie kluczowa. Będziemy na bieżąco informować Państwa o postępach w tej sprawie.

Default image
Bartosz Wojsa
Dziennikarz, wydawca strony głównej w „Super Expressie”.