Pikieta w Katowicach i spór o węgiel. Związkowcy nie zgadzają się na podział Grupy Tauron

W Grupie Tauron, według wstępnych założeń Ministerstwa Aktywów Państwowych, miałaby nastąpić reorganizacja, polegająca na wydzieleniu z grup energetycznych części mocy produkcyjnej opartej na węglu. Prezes Tauronu Paweł Strączyński wyraził poparcie dla takiej idei, ale z pomysłem nie zgadzają się związkowcy. Podczas pikiety w Katowicach podkreślali między innymi, że takie działania mogąoznaczać utratę miejsc pracy oraz likwidację grup, w których pracują.

Działania planowane przez Ministerstwo Aktywów Państwowych i popierane, jak się zdaje, przez prezesa Tauronu Pawła Strączyńskiego, mają między innymi wpłynąć na przyśpieszenie zielonej transformacji energetyki. Związkowcy uważają jednak, że wydzielenie z Grupy Tauron mocy produkcyjnej opartej na węglu to zły i ryzykowny pomysł. „Nie ma zgody „Solidarności” i – mam nadzieję – całej strony społecznej, aby podzielić Grupę Tauron. Chcemy konkretnych rozmów”, powiedział przewodniczący „Solidarności” Piotr Duda podczas konferencji prasowej zorganizowanej przed siedzibą zarządu Tauron Polska Energia w Katowicach. W spotkaniu wzięli udział także szefowie regionalnych i branżowych struktur NSZZ „Solidarność” oraz liderzy organizacji związkowych funkcjonujących w Grupie Tauron. Przewodniczący Komisji Krajowej „S” podkreślił, że powodem narastającego niepokoju wśród pracowników Tauronu jest „brak woli prowadzenia dialogu społecznego zarówno ze strony władz grupy, jak i polskiego rządu”. Przedstawiciele „Solidarności” relacjonują na swojej stronie internetowej, że „rządzący z jednej strony deklarują chęć prowadzenia rozmów ze stroną społeczną na temat transformacji energetyki, a z drugiej podejmują bez jakichkolwiek konsultacji decyzje o kluczowym znaczeniu dla dziesiątek tysięcy pracowników tego sektora”. „Widzimy w przekazach medialnych, że pan premier (Jacek Sasin – przyp. red.) już oznajmia, że będzie Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego, że wydzielone zostaną do niej aktywa węglowe, czyli związkowcom ma zostać tylko przekazana informacja, jak to będzie wyglądać? Nie, to nie jest dialog”, powiedział Piotr Duda, cytowany przez serwis katowickiej „Solidarności”. 

Dominik Kolorz zwrócił uwagę na to, że 22 kwietnia strona społeczna dogadała się z rządem w sprawie górniczej umowy społecznej, a teraz pojawia się sprawa z Grupą Tauron. „Aż ciśnie się na usta pytanie: po co komu następny konflikt? Czy rzeczywiście dialog musi być wymuszony strajkiem?”, pytał. Zdaniem Waldemara Sopaty, przewodniczącego „Solidarności” w Tauron Wydobycie, zarząd grupy „lekceważy pracowników”. Przypomniał, że we wszystkich spółkach grupy od ponad miesiąca trwają spory zbiorowe. Jak podaje „Solidarność,” w ramach wskazanych koncernów energetycznych funkcjonuje 70 energetycznych bloków węglowych. W ocenie związkowców z Tauronu zapowiadane zmiany doprowadzą do likwidacji tej grupy oraz zwolnień pracowników.

Co na to wszystko Tauron? Łukasz Zimnoch, rzecznik Tauron Polska Energia, w odpowiedzi na manifestację związkowców zapowiedział, że w środę (28 kwietnia) strony konfliktu usiądą ponownie do rozmów. Być może właśnie wtedy uda im się dojść do porozumienia w tej sprawie.

Default image
Bartosz Wojsa
Dziennikarz, redaktor prowadzący śląskiego serwisu w „Super Expressie”.