Politycy „kupią” influencerów na wybory? Filip Zabielski w propagandowym filmiku o transformacji energetycznej

Filip Zabielski, jeden z bardziej rozpoznawalnych influencerów w Polsce, opublikował w serwisie TikTok filmik, w którym w propagandowy sposób zachwala transformację energetyczną. Aż trudno byłoby uwierzyć, gdyby się okazało, że nie jest to materiał sponsorowany, choć – jeśli jest – nie został oczywiście oznaczony w odpowiedni sposób. W sieci grzmią, a eksperci wskazują, że to prawdopodobnie tylko początek i czeka nas „kupowanie influencerów na wybory”.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości najbardziej zagorzałych zwolenników ma raczej spośród wyborców w średnim oraz starszym wieku. Czy to możliwe, że chcąc sięgnąć po młodszy elektorat postanowił w tym roku wykorzystać… influencerów? W serwisie TikTok pojawił się propagandowy filmik, zachwalający transformację energetyczną w Polsce. Nagrał i opublikował go jeden z bardziej rozpoznawalnych twórców internetowych – Filip Zabielski. Eksperci wskazują, że materiał wydaje się sponsorowany, choć nie został oznaczony w odpowiedni sposób. Pojawiło się też wiele głosów, że to prawdopodobnie dopiero początek i czeka nas w roku wyborczym „kupowanie influencerów”.

„Cały TikTok hejtuje PiS. Faktycznie można krytykować obecny rząd za wiele rzeczy, ale jedno im się udało. W Polsce w ostatnich latach została przeprowadzona transformacja energetyczna. Baltic Pipe, powiększenie terminalu LNG w Świnoujściu, interkonektory z Litwą i Słowacją, mierzeja wiślana, wieloletnie kontrakty LNG z USA i z Katarem. Budowa reaktorów nuklearnych z Amerykanami i Koreańczykami, mini reaktory tzw. SMR’y. To właśnie powoduje, że jesteśmy dzisiaj na drodze do pełnej suwerenności energetycznej. A mogło być inaczej! W 2009 i 2010 roku rząd Donalda Tuska chciał podpisać umowy z Gazpromem do 2037. Jeszcze raz powtórzę: d0 2037 roku! To licząc od dzisiaj, jeszcze 14 lat, a nie wiem, czy wiecie, ale to głównie właśnie rosyjskie spółki energetyczne sponsorują wojnę na Ukrainie”, ogłosił Filip Zabielski.

Na youtubera i tiktokera wylała się fala krytyki. Ludzie zarzucają mu, że „sprzedał się PiS”, nabijają się też, że „wcześniej pewnie nie wiedział nawet, czym są interkonektory”. Internauci wskazują, że w filmiku Zabielskiego jest sporo przekłamań i niedopowiedzeń, jak chociażby „budowa reaktorów nuklearnych”, która przecież w Polsce jeszcze nawet nie ruszyła.

Wojtek Kardys, specjalista ds. social mediów i PR, skomentował sprawę krótko na Twitterze: „Zaczęło się kupowanie influencerów przez polityków. Grubo”.

Zabielski nie skomentował jeszcze burzy, którą wywołał. Czy to faktycznie tylko początek tego typu filmików w social mediach? Czas pokaże.

Bartosz Wojsa
Bartosz Wojsa

Dziennikarz, wydawca strony głównej w „Super Expressie”.