Rząd przejmie Bogdankę od spółki Enea. Sasin: „Kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego”

Przedstawiciele Ministerstwa Aktywów Państwowych, w tym wicepremier Jacek Sasin, podpisali list intencyjny w sprawie przejęcia przez Skarb Państwa akcji Lubelskiego Węgla „Bogdanka” od spółki Enea. Cała Rada Ministrów wyraziła już zgodę na przeprowadzenie transakcji. Jak mówi Sasin, spółka będzie miała kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego państwa.

Minister aktywów państwowych Jacek Sasin zapewnia, że „Bogdanka” to spółka perspektywiczna, a jej nabycie przez Skarb Państwa „zabezpieczy interes Polski”. Niedawno rząd podjął uchwałę dotyczącą tego, że w ramach wydzielenia aktywów węglowych z grupy Enea, „Bogdanka” zostanie nabyta przez Skarb Państwa. List intencyjny rozpoczyna ten proces. Odkupienie ma obejmować pakiet 64,57 proc. akcji spółki. „Polska energetyka znajduje się w bardzo ważnym momencie. Przez kontrolowanie strategicznych aktywów wypracowujemy najlepszą, bezpieczną ścieżkę transformacji”, podkreśla Jacek Sasin. MAP zapewnia, że przejęcie „Bogdanki” przez państwo ma duże znaczenie ze względów gospodarczych. „Zabezpieczy interes kraju w sektorze energetycznym i zapewni dostawy węgla kamiennego dla odbiorców, w tym dla energetyki zawodowej. Kopalnia dostarcza węgiel między innymi do elektrowni Połaniec i Kozienice”, czytamy w komunikacie Ministerstwa Aktywów Państwowych.

Przypomnijmy, że wydzielenie aktywów węglowych dotyczy też innych spółek energetycznych. Aktywa mają zostać przekazane do tworzonej Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego. Wicepremier Sasin tłumaczy, że proces przebiega zgodnie z planem i powinien zostać sfinalizowany do końca 2022 roku. „Oprócz energetyki tradycyjnej, opartej na węglu, Polska planuje także miks energetyczny zakładający inwestycje w OZE i energetykę jądrową”, zapewniają w MAP, a Jacek Sasin dodaje, że proces transformacji elektroenergetyki musi postępować w takim tempie, aby bezpieczeństwo i niezależność energetyczna Polski nie były zagrożone. „Jesteśmy gotowi na transformację energetyczną, która jest jednym z fundamentów polityki europejskiej, ale nie za wszelką cenę”, mówi Sasin.

Wbrew zapewnianiom ministerstwa, trudno nie odnieść wrażenia, że bezpieczeństwo energetyczne już jest w pewnym stopniu zagrożone, a wszystko przez problemy z dostępnością węgla i jego wysokimi cenami, o czym media w całej Polsce rozpisują się od wielu dni. W rozmowie ze „Śląską Opinią” dr Bartłomiej Gabryś z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach mówił nawet, że być może czeka nas ubóstwo energetyczne. Związkowcy z kolei grzmią, że węgla zabraknąć może już tej jesieni, co oznacza wyjątkowo mroźny dla nas okres. Sytuacja ta wynika częściowo z wojny w Ukrainie i jest pokłosiem decyzji o wstrzymaniu importu rosyjskich surowców, choć górnicze związki zawodowe podkreślają, że ryzyko dotyczące braków węgla opałowego występowało jeszcze przed wojną, ale nikt „nie brał tego na poważnie”.

Przejęcie „Bogdanki” ma prawdopodobnie przynajmniej trochę zminimalizować obecny problem. Jak podkreśla MAP, spółka ma w tej chwili ponad 28% udziału w rynku. Węgiel trafia głównie do energetyki zawodowej, ale firma sprzedaje również węgiel do gospodarstw domowych. „Kopalnia ma duże szanse rozwojowe. W tym roku rozpoczną się pierwsze odwierty na południu Lubelszczyzny (okolice Tomaszowa Lubelskiego) w poszukiwaniu węgla koksowego. Surowiec ten wpisany jest na listę surowców strategicznych dla UE”, podaje ministerstwo.

Obrazek domyślny
Bartosz Wojsa

Dziennikarz, wydawca strony głównej w „Super Expressie”.