Coraz bliżej podpisania górniczej umowy społecznej. Związkowcy mają konkretne żądania

Wczorajsze (11 marca) negocjacje prowadzone między stroną rządową a górniczymi związkami zawodowymi w Katowicach nie zakończyły się podpisaniem porozumienia, ale światełkiem w  tunelu mogą być zapewnienia, że w 80% dokument został już uzgodniony. Po ośmiu godzinach zarządzono przerwę do piątkowego poranka. Dziś, 12 marca, od godziny 9:00 rozpoczyna się kolejna tura rozmów. Kwestie sporne dotyczą dwóch ważnych elementów umowy.

Formuła gwarancji zatrudnienia w kopalniach oraz zapewnienie, że zakłady nie będą likwidowane wcześniej, niż przewiduje to uzgodniony wcześniej harmonogram. To dwa punkty sporne, nad którym debatowano wczoraj (11 marca) w Katowicach w ramach negocjacji dotyczących umowy społecznej, zakładającej transformację górnictwa i śląskiego regionu. Strony po ośmiu godzinach rozmów zarządziły przerwę, a debata nad kształtem porozumienia ma wrócić dziś (12 marca) od godz. 9:00. Co o przebiegu rozmów myśli Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych, odpowiedzialny w polskim rządzie za górnictwo? „To nie jest kwestia mojego samopoczucia, tylko raczej tego, czy strony będą chciały być racjonalne i zakończyć to porozumieniem”, mówił dziennikarzom tuż przed rozpoczęciem negocjacji. 

Rozbieżności dotyczących etapu zaawansowania rozmów jest sporo. Jeszcze niedawno, o czym pisaliśmy na łamach „Śląskiej Opinii”, minister Soboń przekazywał, że do podpisania porozumienia nie dojdzie jeszcze przez najbliższych kilka tygodni, a wszystko przez kwestie sporne, które dzieliły strony prowadzące negocjacje. Wczoraj przed rozmowami związkowcy stwierdzili jednak, że ugoda jest coraz bliżej, a po zakończonym spotkaniu znowu to powtórzyli. „Można powiedzieć, że w 80% umowa jest uzgodniona”, stwierdził Bogusław Hutek, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Polskiej Grupie Górniczej. Oznaczałoby to, że strony mogą zdążyć z podpisaniem porozumienia w marcu, tak, by Komisja Europejska rozpoczęła proces notyfikacji dokumentu.

Media rozgrzała wczoraj również rozmowa Dominika Kolorza, szefa śląsko-dąbrowskiej Solidarności, który na antenie RMF FM potwierdził, że strona rządowa przystała na propozycję odpraw w wysokości 120 tys. złotych netto dla górników odchodzących z branży. Urlopy przedemerytalne mają z kolei wynieść maksymalnie cztery lata dla górników i trzy lata dla pracowników przeróbki. „Pakiety osłon socjalnych mamy uzgodnione”, stwierdził Kolorz, ucinając plotki, jakoby ta kwestia wciąż pozostawała nierozstrzygnięta. 

Do tej pory najważniejsze ustalenia poczynione w ramach rozmów o umowie społecznej dotyczyły m.in. zapewnień, że to umowa społeczna będzie dokumentem wiążącym i może wpłynąć na częściową zmianę dokumentu „Polityka energetyczna Polski do 2040 r.”, jeśli zajdzie taka potrzeba. „Rząd zobowiązał się również, że wszystkie niskoemisyjne technologie, które proponujemy w naszym porozumieniu mają być wprowadzone do PEP2040. Z perspektywy spalania węgla jest to rzecz bardzo ważna, bo możemy tam spalić od 10 do 14 mln ton węgla”, mówił Dominik Kolorz po jednym z ostatnich spotkań. 

Zatwierdzono także daty zamykania kopalń węgla kamiennego w ciągu najbliższych trzech dekad. Wydobycie w Polsce skończy się więc w 2049 roku, a wszystkie daty, ustalone we wrześniu 2019 roku, nie będą zmieniane. Co oznacza to dla poszczególnych zakładów? Zgodnie z ustaleniami, połączenie kopalni Wujek z kopalnią Murcki-Staszic nastąpi w 2021 roku (co już się stało), kopalnia Ruda Ruch Pokój zakończy eksploatację w 2021 roku, kopalnia Ruda Ruch Bielszowice oraz Ruch Halemba będą prowadzić działalność niezależnie do 2023 roku, a potem zostać połączone w jeden ruch, który zakończy eksploatację do 2034 roku. Do 2022 roku ma zostać przeanalizowana możliwość wykorzystania zasobów węgla koksowego z Ruchu Bielszowice. Kopalnia Bolesław Śmiały zakończy eksploatację w 2028 roku, przeanalizowana zostanie też możliwość inwestycji w złoże „Za Rowem Bełckim”. Kopalnia Sośnica ma zakończyć eksploatację w 2029 roku, sprawdzona zostanie także możliwość pozyskania koncesji z partii Makoszowy. Piast-Ziemowit Ruch Piast zakończy eksploatację w 2035 roku, a Ruch Ziemowit – w 2037 roku. Do 2023 roku ma zostać dokonana analiza Kopalni Piast-Ziemowit, co do jej dalszego funkcjonowania w zakresie ewentualnego wykorzystania węgla w instalacjach do zgazowywania pod kątem produkcji metanolu. KWK Murcki-Staszic ma zakończyć eksploatację w 2039 roku, Bobrek i Brzeszcze w 2040 roku, Mysłowice-Wesoła w 2041 roku, ROW Ruch Rydułtowy w 2043 roku, Ruch Marcel w 2046 roku, a Ruch Chwałowice i Ruch Jankowice – w 2049 roku. Kopalnia Sobieski i Janina mają zakończyć eksploatację również w 2049 roku.

Związkowcy oczekują zapewnienia, że powyższe daty nie ulegną zmianie i rząd nie zacznie zamykać zakładów wcześniej. Czy dzisiejsze spotkanie przyniesie przełom, a strony podpiszą porozumienie? Będziemy trzymać rękę na pulsie. Rozmowy rozpoczną się o godzinie 9:00.

Obrazek domyślny
Bartosz Wojsa

Dziennikarz, wydawca strony głównej w „Super Expressie”.