CBA w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Elektrociepłownia Radlin pod lupą śledczych

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) pojawili się w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Jak udało nam się ustalić, chodzi o kontrolę dotyczącą Elektrociepłowni Radlin. To nie pierwsza wizyta agentów CBA w spółce. Wcześniej, na polecenie prokuratury w Katowicach, zabezpieczono szereg dokumentów w JSW Innowacje. Przedstawiciele agentury tłumaczą w rozmowie ze „Śląską Opinią”, o co chodzi w kontroli na terenie górniczego giganta. 

Pod koniec stycznia 2021 roku do siedziby JSW Innowacje, spółki-córki Jastrzębskiej Spółki Węglowej, weszli agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Zabezpieczyli szereg dokumentów, które będą analizowane przez specjalistów. Chodzi o podejrzenie dotyczące niegospodarności. Co istotne, postępowanie to zostało wszczęte w październiku zeszłego roku, na podstawie materiałów zgromadzonych przez CBA, a kolejne działania, podejmowane teraz, to tylko następne zaplanowane czynności. W kontekście niedawnych ustaleń dziennika „Puls Biznesu”, o których pisaliśmy jakiś czas temu na łamach „Śląskiej Opinii”, takie doniesienia zdają się jednak dość znamienne. Przypomnijmy, że „PB” opublikował 5 i 11 stycznia 2021 r. artykuły dotyczące JSW Innowacje, a z ustaleń reporterów wynikało, że spółka „zmarnowała” prawie 80 milionów złotych, wydając je „niegospodarne” i „nieefektywnie”. Skąd taki wniosek? Przez trzy lata działalności żaden z 30 przeanalizowanych projektów miał nie przynieść korzyści grupie JSW w postaci oszczędności lub dodatkowych zysków. 

Jak wówczas ustaliliśmy, JSW planuje podjąć kroki prawne w sprawie artykułów. „Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej oświadcza, że sprzeciwia się szkalowaniu dobrego imienia spółki i jeżeli zajdzie taka konieczność podejmie odpowiednie kroki prawne, aby temu zapobiec”, przekazywali przedstawiciele JSW, którzy twierdzą, że sugestie, jakoby 80 milionów złotych na inwestycje zostały zmarnowane, były nieprawdziwe. „Kategorycznie dementujemy tę informację, podobnie jak kancelaria Dentons, autor audytu, na który powołuje się autor publikacji w dzienniku „Puls Biznesu”. Kancelaria wydała w tej sprawie stosowne oświadczenie”, mówią w spółce. Dentons przyznaje, że stwierdzenia były ujęte w raporcie, tyle że był to… raport wstępny. „Nie zostały zawarte w ostatecznym raporcie kancelarii z audytu, który należy traktować jako ostateczne i oficjalne stanowisko Dentons”, zaznacza Wojciech Kozłowski. Dentons dodaje, że raport był i jest objęty tajemnicą adwokacką oraz tajemnicą radcy prawnego. „Nie mógł oraz w dalszym ciągu nie może być udostępniany podmiotom innym niż JSW, bez uprzedniej zgony wyrażonej przez Dentons”, podkreśla Wojciech Kozłowski. Sprawa jest w toku.

Nie zdążyły jeszcze umilknąć echa po doniesieniach dotyczących JSW Innowacje, tymczasem dowiadujemy się, że do kolejnej spółki-córki JSW weszło CBA. W rozmowie ze „Śląską Opinią” przedstawiciele delegatury tłumaczą powody interwencji. Dokładnie 28 stycznia 2021 roku agenci CBA w Katowicach rozpoczęli w spółce JSW KOKS z siedzibą w Zabrzu kontrolę. Chodzi o podejmowanie i realizację decyzji w sprawie udzielenia zamówienia publicznego, a będąc bardziej precyzyjnym: o budowę bloku energetycznego opalanego gazem koksowniczym w Elektrociepłowni Radlin. „Weryfikacji w trakcie tej kontroli podlega przede wszystkim prawidłowość wyboru wykonawcy projektu i robót budowlanych, a także terminowość przebiegu procesu inwestycyjnego”, mówią nam przedstawiciele CBA.

Omawiana inwestycja została szeroko opisana na stronie internetowej JSW KOKS. Jak czytamy, „Elektrociepłownia Radlin będzie jednostką nowoczesną, produkującą energię cieplną i elektryczną w kogeneracji, czyli w najbardziej efektywny sposób, w jednym procesie technologicznym”. Zadanie inwestycyjne obejmuje dwa kotły parowe o łącznej mocy około 104 MWt, zabudowę turbiny upustowo-kondensacyjnej o mocy ok. 32 MWe oraz człon ciepłowniczy o mocy 37 MWt, a także instalacje pomocnicze. „Źródłem energii pierwotnej dla bloku będzie nadmiarowy gaz koksowniczy w ilości około 180 mln metrów sześciennych rocznie”, informowali przedstawiciele JSW KOKS. W powodach inwestycji wymieniono nie tylko korzyści dla samej firmy, ale również dla środowiska i biznesu oraz lokalnej społeczności. Finalny koszt inwestycji miał opiewać wokół kwoty ponad 450 mln złotych. Według nieoficjalnych doniesień, wątpliwości mają budzić przede wszystkim koszty inwestycji oraz organizacja i realizacja przetargów. 

Do tej pory Jastrzębska Spółka Węglowa nie skomentowała doniesień o kontroli CBA.  Zakończenie działań delegatury planowane jest na 28 kwietnia 2021 roku. W okolicach tego terminu poznamy także ewentualne efekty śledztwa. 

Obrazek domyślny
Bartosz Wojsa

Dziennikarz, wydawca strony głównej w „Super Expressie”.