Największa firma energetyczna w Polsce chce renegocjować umowy z PGG. Chodzi o dostawy węgla

Zaledwie w środę (6 stycznia) informowaliśmy o trzech spółkach, które zdecydowały o zerwaniu umów na dostawy węgla z Polskiej Grupie Górniczej, tymczasem nagle pojawiły się pogłoski, że Polska Grupa Energetyczna gotowa jest podjąć podobny krok. Czy tak rzeczywiście się stanie? W rozmowie ze „Śląską Opinią” przedstawiciele największej firmy energetycznej w Polsce tłumaczą, czego oczekują od PGG w tym zakresie. Liczba problemów, z jakimi przyjdzie się mierzyć PGG w 2021 roku, niepokojąco rośnie. 

Polska Grupa Energetyczna, największa firma energetyczna w Polsce, chce renegocjować umowy z Polską Grupą Górniczą w zakresie dostaw węgla. I nie chodzi tylko o plany na 2021 rok, ale również o minione dwanaście miesięcy. Jako pierwszy o tego typu rozważaniach poinformował „Puls Biznesu”. To kolejny cios w PGG zadany po tym, jak trzy duże spółki (Tauron Polska Energia, Elektrociepłownia Będzin oraz Grupa Azoty) zdecydowały o zerwaniu umów z PGG na dostawy węgla, w powodach wymieniając między innymi kwestię cen oraz rocznych ilości dostaw surowca. Pojawiły się nawet pogłoski, że PGE również myśli nad zerwaniem umowy. Czy tak rzeczywiście się stanie? Małgorzata Babska z biura prasowego Grupy Kapitałowej PGE w rozmowie ze „Śląską Opinią” tłumaczy, czego PGE oczekuje od PGG. „Nie chcemy zrywać długoterminowych umów na dostawy węgla, ale chcemy pewne warunki dostosować do obecnej sytuacji. Chodzi o renegocjację umów na 2020 i 2021 rok”, podkreśla. PGE chce rozmawiać między innymi o dostosowaniu ilości węgla kamiennego zakontraktowanego do odbioru w 2021 roku, ale również renegocjować wolumen na 2020 rok. Jak mówi nam Małgorzata Babska, PGE była w stanie odebrać zaledwie 70 procent wolumenu zakontraktowanego na 2020 rok. Trudno się jednak dziwić, bo PGE – jak już wiemy – nie jest pierwszą firmą, chcącą zmian w swojej współpracy biznesowej z PGG w obliczu trudnych warunków, z jakimi przyszło się aktualnie mierzyć spółkom.

Zeszłoroczna zima należała raczej do ciepłych, do tego pandemia koronawirusa uderzająca w gospodarkę i efekt jest taki, że elektrownie spalały mniej węgla, więc nie chciały lub po prostu nie musiały go odbierać. Różnica polega na tym, że PGE nie mówi o zrywaniu umów, jak swoi poprzednicy, a jedynie o renegocjacji umowy. To daje szansę PGG na to, by jeszcze uratować sytuację. Małgorzata Babska z PGE zaznacza, że zaproszenie do rozmów z przedstawicielami PGG zostało wystosowane pod koniec 2020 roku. Firma chce dopiero rozpocząć negocjacje, nie wiadomo, kiedy mogłyby wystartować. „Mamy dopiero początek nowego roku, więc termin nie został jeszcze wybrany. Gdy się spotkamy, będziemy rozmawiać o tym, żeby przenegocjować warunki w ramach tego, co się pozmieniało wokół energetyki w ostatnim czasie”, mówi dla „Śląskiej Opinii”. 

Przypomnijmy, że wcześniej –  dokładnie 22 grudnia 2020 roku – Tauron Polska Energia doręczył Polskiej Grupie Górniczej oświadczenie o wypowiedzeniu umowy sprzedaży węgla zawartej w 2018 roku. W ciągu roku Tauron kupił od PGG łącznie 2,52 mln ton węgla, co stanowiło 38 proc. tego paliwa zakupionego przez spółkę. Niedługo trzeba było czekać na kolejne, niepokojące dla PGG doniesienia o następnych spółkach, które wypowiadają PGG umowy na zakup węgla. 30 grudnia 2020 roku taką decyzję podjęła spółka Elektrociepłownia Będzin. Zerwano umowę, która została zawarta 2 października 2017 roku, z zachowaniem 2-letniego okresu wypowiedzenia, czyli do 31 grudnia 2022 roku. Taki termin ma jednak obowiązywać tylko w sytuacji, w której PGG uzna za bezskuteczne oświadczenie EC Będzin o wypowiedzeniu umowy z zachowaniem sześciomiesięcznego okresu wypowiedzenia złożonego 31 sierpnia 2020 roku, tj. do 28 lutego 2021 roku. Oprócz EC Będzin i Tauronu, umowę na dostawę węgla zerwała również Grupa Azoty – z okresem wypowiedzenia do końca 2022 roku.

2021 rok nie zaczyna się dobrze dla Polskiej Grupy Górniczej. Trzy spółki zrywają umowy na dostawę węgla, do tego wezwanie do renegocjacji warunków umów zawartych z PGE, a także około dwa miliardy złotych strat, z którymi PGG zakończyła 2020 rok. Ugaszenie tak wielu pożarów naraz może być dla spółki trudne, choć Tomasz Rogala, prezes PGG, pod koniec grudnia 2020 roku mówił, że prowadzone rozmowy z Tauronem w sprawie dostaw węgla mogą zakończyć się porozumieniem. Nie ukrywał jednak, że nie są to łatwe negocjacje. Jak będzie w przypadku EC Będzin i Grupy Azoty? Co z Polską Grupą Energetyczną? Okaże się wkrótce. 

Obrazek domyślny
Bartosz Wojsa

Dziennikarz, wydawca strony głównej w „Super Expressie”.