Unia Europejska postanowiła przeznaczyć 2% uprawnień z całego systemu handlu emisjami EU-ETS, by je spieniężyć na rzecz wsparcia uboższych państw w transformacji energetycznej. Od 2021 r. pieniądze te trafiają m.in. do Polski. Instytucja, której powierzono zarządzanie tym procesem w Polsce – NFOŚiGW – rozdysponowuje środki bez adekwatnej kontroli społecznej i informacji. Po roku od objęcia pieczy nad Funduszem Modernizacyjnym nie ma przejrzystej strony internetowej informującej adekwatnie społeczeństwo oraz potencjalnych wnioskodawców, na co i w jaki sposób wydane ma być nawet 50 mld zł (a dalsze powiększenie tej puli jest w grze). W tym artykule piszemy, jakie konsekwencje mogą mieć dotychczasowe ułomności tego procesu i dlaczego ich zniesienie jest dla Polski tak ważne. Fundusz Modernizacyjny – duże pieniądze w czasach posuchy Fundusz Modernizacyjny (FM) jest narzędziem redukowania emisji przez państwa członkowskie o gorszym punkcie startowym. 10 krajów o największych wyzwaniach w zakresie redukcji CO2 i niskim PKB per capita otrzymuje dodatkowe źródło finansowe, pochodzące ze sprzedaży 2% unijnej puli uprawnień do emisji EU-ETS za lata 2021-2030. Jest to mechanizm solidarnościowy – składają się na ten cel bogatsze państwa członkowskie, uszczuplając swoją pulę uprawnień. Inwestycje finansowane z FM mają wesprzeć osiągnięcie neutralności klimatycznej poprzez modernizację systemów energetycznych i poprawę efektywności energetycznej, dzięki czemu obywatele uzyskają dostęp do czystszej i bezpieczniejszej energii po przystępnej cenie. Polska jest największym beneficjentem tych pieniędzy. Otrzymuje ekwiwalent niemal 120 mln uprawnień (43.4% puli; wykres 1), co w zależności od cen uprawnień i kursu euro w momencie sprzedaży może dawać nawet 50 mld złotych[1]. Będzie to drugi największy w kraju fundusz dystrybuujący pieniądze z systemu ETS[2]. Racjonalne wykorzystanie tych środków jest bardzo ważne, bo system ETS premiuje kraje szybko redukujące emisje[3]. W obecnych warunkach fundusze oparte o przychody z ETS mają jeszcze jedną niezaprzeczalną zaletę: zapełniają lukę po funduszach europejskich 2021-2027, które jeszcze nie są w Polsce dostępne. W porównaniu z tradycyjnymi funduszami UE, pozyskanie pieniędzy w ramach Funduszu Modernizacyjnego jest objęte relatywnie nieskomplikowaną procedurą (kliknij, aby zobaczyć grafikę). W szczegółach zależy ona od typu wydatku. Wyróżniamy inwestycje indywidualne i programy wieloletnie (scheme). Te drugie są poddawane kompleksowej ocenie tylko raz, przy wnioskowaniu o pierwszą wypłatę. Kolejne wypłaty wiążą się jedynie z weryfikacją dostępnych środków oraz portfela inwestycyjnego.Inwestycje priorytetowe zostały zdefiniowane w dyrektywie ETS[4]. Pozostałe mogą zostać uznane za niepriorytetowe, przy czym muszą przyczyniać się do redukcji emisji gazów cieplarnianych i realizować cele FM. Inwestycje niepriorytetowe wymagają oceny (due diligence) ze strony Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) i zgody Komitetu Inwestycyjnego[5]. Komitet Inwestycyjny spotyka się dwa razy w roku.Niezależnie od podziału na inwestycje indywidualne i programy wieloletnie, stosunek inwestycji priorytetowych względem inwestycji niepriorytetowychw krajowym portfelu inwestycyjnym wynosi min. 70:30. Wysokie tempo wydatkowania i kontrowersyjne wybory Dystrybutorem środków FM w Polsce jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), który raportuje w tym obszarze do Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI). Aplikowanie o kolejne programy idzie nam bardzo sprawnie. Fundusz funkcjonujący od roku pozyskał w 3 transzach już ponad 13 mld złotych[6] (Tabela 1), które trafią w formie dotacji i pożyczek do gospodarstw domowych, firm i innych podmiotów (spółdzielnie mieszkaniowe, OSD itd.). Programy Funduszu Modernizacyjnego w Polsce TranszaProgramyI1. Elektroenergetyka - Inteligentna infrastruktura energetyczna2. Renowacja z gwarancją oszczędności EPC+3. Rozwój infrastruktury elektroenergetycznej na potrzeby rozwoju stacji ładowania pojazdów elektrycznychII1. Wsparcie wykorzystania magazynów na cele stabilizacji sieci2. Kogeneracja dla Energetyki i Przemysłu3. Kogeneracja dla Ciepłownictwa4. Wykorzystanie paliw alternatywnych na cele energetyczne (powiększone w III transzy)5. Digitalizacja sieci ciepłowniczych6. Moje ciepło - program wsparcia pomp ciepła w budownictwie indywidualnym (niepriorytetowy)III1. Przemysł energochłonny – poprawa efektywności energetycznej2. Przemysł energochłonny – OZE Źródło: Opracowanie własne na podstawie https://modernisationfund.eu/ oraz https://www.gov.pl/web/funduszmodernizacyjny. Wśród zaakceptowanych przez EBI kierunków wydatkowania znalazły się m.in. spalarnie odpadów (Wykorzystanie paliw alternatywnych na cele energetyczne) czy kogeneracja dla energetyki. Są to co najmniej kontrowersyjne wybory. Pierwszy program narusza zasadę nieczynienia szkód środowiskowych (DNSH), osłabiając protransformacyjny charakter FM w Polsce. Dopuszczenie tego rodzaju inwestycji (jako priorytetowej!) przez EBI dowodzi, że cele klimatyczno-środowiskowe nie mają pierwszeństwa. Drugi program (w odniesieniu do energetyki) powinien być finansowany z funduszu przeznaczonego dla energetyki, FTE (o ile w ogóle). Kompletny brak transparentności Kiedy idea Funduszu Modernizacyjnego ujrzała światło dzienne w 2014 r.[7], jednym z głównych jego założeń była transparentność, rozumiana jako przejrzystość procesu wydatkowania środków finansowych. W tym celu w rozporządzeniu wykonawczym pojawiły się szczegółowe kryteria monitorowania, sprawozdawania i informacji[8], do których wdrożenia zobowiązanie są kraje-beneficjenci. W kolejnych przykładach pokazujemy, że to kryterium nie jest w Polsce właściwie realizowane. Niewyznaczone kierunki inwestycji Próżno szukać dokumentu, w którym Polska określiłaby z góry, w co planuje zainwestować całą pulę FM, co w ten sposób chciałaby osiągnąć (np. jakiej skali redukcję emisji). Z rządowej strony internetowej nie dowiemy się również, co wyróżnia fundusz na tle innych źródeł. Wprawdzie taka deklaracja nie jest obligatoryjna, ale ułatwiłaby wnioskowanie, a później prowadzenie procesu inwestycyjnego przez beneficjentów. Dałaby także szanse rozwoju krajowej bazy produkcyjnej niezbędnej do zaspokojenia zwiększonego popytu po rozsądnych cenach. Jasne formułowanie celów polityk publicznych oraz wskaźników realizacji zwiększa skuteczność interwencji. Samo EBI, jako instytucja koordynująca Fundusz na poziomie unijnym, oczekuje, aby kraje-beneficjenci przysyłały 2-letnie indykatywne (niewiążące) listy inwestycji[9]. Pozwala to stwierdzić, w jakim kierunku będą podążać zgłoszenia. Według informacji pozyskanych przez Forum Energii, lista dla Polski na lata 2022-2023 ciągle nie została wysłana do EBI – mimo, że termin upłynął w lutym br. W takich okolicznościach kierunki wsparcia można przewidywać w oparciu o ogłoszenia rozstrzygnięć z posiedzeń Komitetu Inwestycyjnego. ----- Dobra praktyka: czeski operator (Státní fond životního prostředí České republiky, SFZP) opublikował dokument, w którym opisuje kierunki działań, strukturę wydatków oraz planowany harmonogram, a także grupy docelowe i przykładowe inwestycje w ramach FM do 2030 r.[10] Warunki wsparcia (w tym kryteria wyboru) opisano dokładniej w broszurach[11]. ----- Wciąż istnieje możliwość zgłoszenia programu do EBI via NFOŚiGW i pozyskania dla niego zielonego światła – ale o tym prawdopodobnie wiedzą jedynie najlepiej doinformowani i zorganizowani potencjalni beneficjenci. Do tej grupy należą przedstawiciele sektora energetyki i przemysłu, o czym świadczy długa lista projektów dla nich przeznaczonych. Pozostali muszą liczy…