Górniczy zespół trójstronny widzi potrzebę zwiększenia wydobycia węgla w kopalniach. „Konieczne zmiany dotyczące polityki energetycznej Polski” 

Za nami obrady Zespołu Trójstronnego ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników, o które kilka dni temu zabiegały górnicze związki zawodowe. Tematem rozmów była wojna w Ukrainie i wpływ sytuacji na arenie międzynarodowej na politykę energetyczną Polski. Podczas spotkania, które odbywało się w formie online, ustalono potrzebę zwiększenia wydobycia węgla w polskich kopalniach.

W czwartek, 7 kwietnia, spotkał się Zespół Trójstronny ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników, o którego obrady wnioskowali niedawno górniczy związkowcy. Tematem rozmów była między innymi sytuacja polskiej energetyki, także w kontekście wojny w Ukrainie i ewentualnego wstrzymania rosyjskich surowców. Unia Europejska zapowiedziała bowiem, że powstanie nakaz wstrzymania importu węgla z Rosji. To, jak również inne czynniki, skłoniły uczestników spotkania do ważnego wniosku: trzeba zwiększyć wydobycie węgla w polskich kopalniach. „Jest chęć zwiększenia wydobycia węgla w kraju, będą także potrzebne zmiany dotyczące polityki energetycznej Polski”, powiedział w rozmowie z portalem WNP.PL Wacław Czerkawski, przewodniczący Rady OPZZ województwa śląskiego a zarazem współprzewodniczący górniczego zespołu trójstronnego. Jak podkreślał, by to wszystko uczynić, będą potrzebne dodatkowe inwestycje w branży – między innymi w obszarze – jak mówił Czerkawski – „czystych technologii węglowych”.

Oprócz związkowców, w spotkaniu uczestniczył także wiceminister aktywów państwowych i pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego – Piotr Pyzik. To on zresztą zaprosił stronę społeczną do rozmów. Na razie nie zabrał jednak głosu w sprawie wniosków po spotkaniu. Żądania górniczej społeczności będą trudne do spełnienia, chociażby w kontekście umowy społecznej, która zakłada odchodzenie od węgla i likwidowanie kopalń. Zgodnie z obowiązującą datą – do 2049 roku ma nastąpić kres górnictwa węgla kamiennego. Niewykluczone, że data ulegnie zmianie, ale zdania są podzielone, co do zakresu tych zmian. Związkowcy uważają, że okres zostanie wydłużony, a eksperci klimatyczni, że – paradoksalnie – skrócony. Nawet o kilka lat. „To ostatni oddech w pierwszym życiu węgla. Wzrost zapotrzebowania na ten surowiec jest tylko chwilowy”, mówił Aleksander Śniegocki, prezes zarządu w Instytucie Reform, w naszej ostatniej audycji „Śląska Opinia o górnictwie”. Posłuchajcie całości tutaj: https://slaskaopinia.pl/2022/04/07/aleksander-sniegocki-to-ostatni-oddech-w-pierwszym-zyciu-wegla-wzrost-zapotrzebowania-na-ten-surowiec-jest-tylko-chwilowy/

Strona społeczna podaje, że z uwagi na wojnę w Ukrainie i agresję Rosji, musimy pozostać przy „swoich surowców” i jeszcze utrzymać węgiel. Związkowcy wskazują też, że odnawialne źródła energii są „zbyt niestabilne”, by na nich polegać. Oczywiście odmienne zdanie mają aktywiści, którzy mówią wprost: „trzeba odejść od paliw kopalnych, jak najszybciej”. Sprawa nie jest jednak przesądzona. Kolejne spotkanie zespołu trójstronnego zaplanowano na 4 lipca 2022 roku.

A czym właściwie jest ten zespół? Jak czytamy na stronie rządowej, to najstarszy zespół, który został powołany w wyniku ustaleń strony rządowej ze związkową w grudniu 1992 roku i reaktywowany porozumieniem postrajkowym w maju 1993 roku. Działa na podstawie  regulaminu przyjętego w 2018 roku. Strona rządowa jest tam reprezentowana przez przedstawicieli w randze sekretarzy lub podsekretarzy stanu po jednym z kilku ministerstw. Mamy też rzecz jasna przedstawicieli ze strony związkowej. „Celem powołania zespołu jest kontynuowanie trójstronnego dialogu sektorowego prowadzonego dla godzenia interesów stron i realizacji rządowych programów restrukturyzacyjnych oraz strategii dla branży górnictwa węgla kamiennego – dla zachowania pokoju społecznego. Zadaniem zespołu jest wypracowanie wspólnego stanowiska w sprawach ważnych z punktu widzenia polityki państwa oraz interesów pracowników i pracodawców, w sprawach związanych z realizacją celów zespołu”, czytamy na stronie internetowej polskiego rządu.

Obrazek domyślny
Bartosz Wojsa

Dziennikarz, wydawca strony głównej w „Super Expressie”.