Węgiel może zyskać drugie życie. Umowa społeczna do poprawy. „Będziemy bronili bezpieczeństwa energetycznego”

Potwierdza się to, o czym od kilku dni pisaliśmy na łamach „Śląskiej Opinii” – górnicza umowa społeczna będzie korygowana. Niewykluczone, że węgiel zyska w niej drugie życie. Związkowcy mówią wprost, że w obliczu wojny w Ukrainie i nowej sytuacji geopolitycznej zmiany w dokumencie są konieczne. Wniosek notyfikacyjny do Komisji Europejskiej ma być weryfikowany.

W piątek, 18 marca, związkowcy spotkali się z przedstawicielami rządu, by rozmawiać o górniczej umowie społecznej podpisanej w maju zeszłego roku w Katowicach. Po zakończeniu negocjacji strony zgodnie przyznały, że w obliczu wojny w Ukrainie i nowej sytuacji geopolitycznej konieczne będzie wprowadzenie zmian. Wniosek notyfikacyjny do Komisji Europejskiej ma być weryfikowany. „Mamy wspólne zdanie, że wniosek, tworzony w zupełnie innych realiach ekonomicznych i geopolitycznych, będzie musiał być na bieżąco mocno weryfikowany wobec sytuacji związanej przede wszystkim z wojną na Ukrainie”, stwierdził Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności. Później dodał, że „węgiel jako element bezpieczeństwa surowcowego i energetycznego kraju, w Unii Europejskiej, nie powinien zostać tak drastycznie odrzucony, jak to miało miejsce jeszcze pół roku czy rok temu”. To może oznaczać, że surowiec w Polsce, mimo krytycznych głosów ze strony między innymi aktywistów klimatycznych, zyska drugie życie. Sprawa nie jest jednak przesądzona. Wszelkie zmiany mają być konsultowane i muszą się z nimi zgodzić obie strony uczestniczące w negocjacjach.

Czy zmieni się harmonogram kopalń? Nie wiadomo. Kolorz, odpowiadając na pytania dziennikarzy w zakresie daty wyznaczonej na kres górnictwa węgla kamiennego, stwierdził wprost, że z uwagi na dynamikę sytuacji korekcie „może ulec wszystko”. Nieco mniej drastycznie wypowiadali się przedstawiciele rządu. W spotkaniu brali udział między innymi minister aktywów państwowych Jacek Sasin oraz wiceminister Piotr Pyzik. Ten drugi wskazywał, że korekta wniosku notyfikacyjnego jest potrzebna, ale po rozmowach z Komisją Europejską. Dodał też, że harmonogram działań w górnictwie nie powinien być zmieniamy, a umowa społeczna pozostaje „aktualna” w każdym aspekcie. „Bezpieczeństwa energetycznego będziemy bronili, jak suwerenności”, stwierdził Pyzik.

Skoro tak, to jakich zmian należy się spodziewać? Przedstawiciele rządu, pytani o szczegóły przez dziennikarzy, poprosili o… cierpliwość. Tymczasem kilka dni temu w rozmowie z Polską Agencją Prasową wiceminister Pyzik wyraził nadzieję, że KE zaproponuje nowe podejście do polityki klimatycznej, uwzględniające sytuację po wybuchu wojny. Taki sygnał ze strony KE na razie nie nadszedł, więc Polska postanowiła zrobić „pierwszy krok”.

Efekty tych działań poznamy wkrótce.

Obrazek domyślny
Bartosz Wojsa

Dziennikarz, wydawca strony głównej w „Super Expressie”.