JSW widzi nadzieję w cenach węgla koksowego. Transformacja górnicza im niestraszna

Jastrzębska Spółka Węglowa prawdopodobnie uniknie skutków transformacji górniczej, bo większość kopalń do niej należących skupia się na węglu koksowym. Prezes Barbara Piontek, jeszcze przed odwołaniem ze swojej funkcji, dostrzegała nadzieję w cenach właśnie tego surowca. W międzyczasie spółka rozpoczęła już poszukiwania nowych członków zarządu, którzy zastąpią tych odwołanych.

Od pewnego czasu widoczne jest ożywienie sektora stalowego, po ograniczeniach związanych z COVID-19 przywrócone zostały do pracy także pełne zdolności produkcyjne wielkich pieców. Przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej dostrzegają w tym swoją szansę. „Obecny poziom światowych cen węgla koksowego, surowca kluczowego do produkcji stali, gwarantuje nam rentowną działalność JSW w III kwartale tego roku”, podkreślała niedawno prezes Barbara Piontek, jeszcze przed tym, jak została odwołana ze stanowiska. W JSW tłumaczą, że europejscy producenci stali mają „pełne portfele zamówień co najmniej do końca roku”, a wyroby stalowe notują największe od lat poziomy cen. Na rynku utrzymuje się wysokie zapotrzebowanie na koks, które w warunkach ograniczonej podaży generuje wysokie relacje cen koksu do węgla koksowego, wpływając na ponadprzeciętne wyniki finansowe zakładów koksowniczych.

Do niedawna wyjątkiem na rynku surowcowym był węgiel koksowy, którego ceny utrzymywały się na bardzo niskim poziomie wbrew wzrostom pozostałych surowców. „Powodem tej sytuacji był utrzymujący się zakaz importu węgla australijskiego przez Chiny, który zachwiał równowagę rynkową i spowodował niespotykaną wcześniej dysproporcję cenową pomiędzy węglami australijskimi i amerykańskimi”, mówią w JSW. Od połowy maja pomimo utrzymującego się impasu chińsko-australijskiego ceny australijskich węgli hard systematycznie rosną osiągając w ostatnich dniach poziom ok. 200 USD za tonę. W spółce na Śląsku martwią się jednak, że analitycy nie są zgodni co do trwałości takiego trendu, wskazując na zapowiadany wzrost podaży węgli oraz przewidywane ograniczenia produkcji stali w Chinach. Według innych opinii problemy podażowe szybko nie ustąpią i wysokie ceny utrzymają się przez dłuższy czas. „Zawarte przez JSW kontrakty w pełni pokrywają nasze zdolności produkcyjne, co pozwala wykorzystać cały nasz potencjał. Obecny wzrost cen węgla koksowego i koksu będzie odczuwalny dla nas w trzecim kwartale”, mówiła niedawno prezes Piontek.

Grupa Kapitałowa JSW jest największym producentem wysokiej jakości węgla metalurgicznego i znaczącym producentem koksu w Unii Europejskiej. Działalność grupy prowadzona jest w dwóch sektorach: węglowym i koksowym. Grupa jest aktywnym uczestnikiem łańcucha dostaw węgiel koksowy – koks – stal, koncentrując się na wydobyciu i przeróbce węgla oraz sprzedaży produktów Grupy – węgla, koksu oraz produktów węglopochodnych, w tym gazu koksowniczego, smoły, benzolu, siarczanu amonu oraz siarki płynnej.

Z uwagi na to, że większość kopalń JSW skupia się właśnie na węglu koksowym, spółce prawdopodobnie uda się uniknąć skutków transformacji górniczej, zapowiadanej chociażby w niezaakceptowanym jeszcze przez Komisję Europejską projekcie umowy społecznej. Jastrzębska Spółka Węglowa aktualnie mierzy się jednak z innym problemem: w piątek, 9 lipca, odwołano bowiem prezes JSW Barbarę Piontek. Stanowiska utracili również jej zastępcy – wiceprezes zarządu ds. rozwoju Tomasz Duda oraz wiceprezes zarządu ds. handlu Włodzimierz Hereźniak. Jednocześnie Jarosław Jędrysek, będący zastępcą prezesa zarządu ds. ekonomicznych, złożył rezygnację z powodów osobistych.

Spółka ogłosiła właśnie konkurs na stanowiska, by skompletować nowy skład zarządu. Poszukiwani są: prezes oraz wiceprezesi ds. ekonomicznych, handlu, rozwoju oraz technicznych i operacyjnych. Szczegóły dostępne są na stronie internetowej JSW.

Default image
Bartosz Wojsa
Dziennikarz, redaktor prowadzący śląskiego serwisu w „Super Expressie”.