Młodzi kontra reszta świata

Raz na jakiś czas pojawiają się informacje o tym, że Konfederacja ma niesamowite poparcie wśród młodych, którzy nie mogą jeszcze głosować. Przez media przechodzi wtedy fala niedowierzania, śmiechów, oburzenia i zdziwienia, a potem temat znika na chwilę i nikt z tej sytuacji nie wyciąga wniosków. Szczególnie to szerokie centrum polskiej sceny politycznej.

Zdziwiony tą popularnością prawicowych ugrupowań (przez lata ich nazwy się zmieniały) nie jestem, bo obserwuję to od dawna. To, czyli pracę tych środowisk z młodymi i nad młodymi. Prawica wiele mówi o wychowaniu, o wartościach o mitach, ale oprócz mówienia stawiała także na organiczną pracę w szkołach. A jak ma władzę, to nad tym jak szkoły i programy nauczania wyglądają. Robi to obecny minister edukacji, robił to i Roman Giertych, kiedy był ministrem edukacji „za poprzedniego PiSu” i kiedy niemalże ręcznie układał listę lektur szkolnych. 

Pamiętam jak wśród moich roczników młodzi nauczyciele historii zaczynali budować mit żołnierzy wyklętych. Co przez lata było narzędziem do spajania młodych wokół pewnej atrakcyjnej i – jeżeli traktowanej w uproszczeniu – dość filmowej opowieści wyrwanej z historii i często z większego kontekstu. Zbudowano wokół tego mitu swoistą subkulturę, a jak mocno młodzi potrzebują subkultur opisało już wielu mądrzejszych ode mnie. W skrócie młodzi potrzebują być we wspólnocie, która podobnie się ubiera i podobnie myśli.

I zupełnie nie zdziwiła mnie informacja, którą dostałem dziś na Twittera, że Konfederacja w Łodzi organizuje bezpłatne korepetycje dla maturzystów. Nie zdziwiłbym się gdyby podobne akcje organizowane były także w innych miastach. To ważne, szczególnie kiedy rozejrzycie się wokół i zobaczycie na ile takie korepetycje są wyceniane. A przy edukacji zdalnej, korepetycje mogą być szczególnie ważne. Taka pomoc to mocne spajanie z pewnym środowiskiem, które mówi jasno – znamy Wasze problemy i mamy dla Was rozwiązanie.

Tymczasem tej lekkości i zaangażowania w kontakcie z młodymi w innych środowiskach politycznych nie obserwuję. I jasne, możemy mówić, że młodzi nie powinni być upolityczniani, ale to tylko wymówka, szczególnie kiedy ignoruje się fakt, że pewne środowiska z młodzieżą działają i to działają coraz skuteczniej.

Default image
Sebastian Pypłacz
Redaktor naczelny Śląskiej Opinii. Wiceprezes stowarzyszenia BoMiasto. Członek zarządu Związku Górnośląskiego.