Likwidacja górniczej wieży przy KWK Boże Dary. Spółka Restrukturyzacji Kopalń zasypie też szyb Głowacki przy „Ignacym”

Do Spółki Restrukturyzacji Kopalń trafiają kopalnie postawione w stan likwidacji, ale SRK zajmuje się też na przykład przywracaniem do życia terenów i obiektów pogórniczych. Tym razem, jak się okazuje, konieczne były działania likwidujące. Zniknie wieża Szybu I kopalni Boże Dary, a szyb Głowacki, należący do kopalni Ignacy, zostanie zasypany. 

Wieża Szybu I w kopalni Boże Dary to najwyższa jednozastrzałowa wieża wyciągowa, perełka na Śląsku i w Polsce. Początkowo, zgodnie z planem, miała zostać zachowana, ale – jak informuje Spółka Restrukturyzacji Kopalń – nadzieje na to się nie sprawdziły. Do przełomu marca i kwietnia będzie trwać stopniowe rozbieranie górniczej wieży. „Zbudowana w roku 1985 nie jest zabytkiem, trudno więc było planować utrzymanie takiego obiektu tylko dla celów widokowych. Sam szyb został wyzbrojony, ale nie zasypany. Po dobudowaniu stacji wentylatorów, rura szybowa pełnić będzie rolę szybu wydechowego”, informuje Wojciech Jaros, rzecznik prasowy SRK. Aby nie doszło do uszkodzenia rury szybu, zdecydowano, że licząca 79 metrów wieża (pod 82 metry, gdy liczyć z masztem uwieńczonym górniczymi młotkami)  nie zostanie podcięta i przewrócona. 

Demontaż wieży rozpoczął się w poniedziałek, 15 marca, od pomostu suwnicy na poziomie 76,5 metra. „Szyb II z infrastrukturą pozostaje: stanie się szybem zjazdowym, umożliwiającym dotarcie do pompowni na poziomie 416 metrów oraz szybem wdechowym”, podaje SRK. Zostanie również infrastruktura niezbędna dla funkcjonowania pompowni, a także obiekty ocenione jako mające charakter zabytkowy, związany z kopalnią budowaną w latach 1901-1903. „W tym przede wszystkim budynek dawnej łaźni, gdzie mieściła się potem dyrekcja kopalni, a obecnie biura oddziału SRK”, informuje spółka.

To jednak nie koniec ostatnich działań Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Podjęto bowiem decyzję o zasypaniu szybu Głowacki, a to zadanie – choć kopalnia Ignacy, przy której jest szyb, to obecnie własność gminy – przypadło właśnie SRK. „Prace przy zasypywaniu szybu zaczęto w czwartek, 11 marca. Mają zakończyć się do 31 sierpnia tego roku. Całkowita głębokość szybu to 625,33 metra. Jego likwidacja prowadzona jest zgodnie z projektem technicznym opracowanym przez zespół Głównego Instytutu Górnictwa”, mówią w SRK. W „Programie likwidacji oddziału KWK Jas-Mos-Rydułtowy I Ruch „Rydułtowy I” przewidziano  fizyczną likwidację szybu Głowacki przez zasypanie rury szybowej kruszywem. Ze względu na planowaną przez kopalnię ROW (ruch „Rydułtowy”), należącą do Polskiej Grupy Górniczej, eksploatację w rejonie szybu Głowacki –  za optymalny wariant uznano wykonanie w szybie przepuszczalnej kolumny zasypowej i wykorzystanie rury szybowej, wypełnionej przepuszczalnym materiałem zasypowym, jako drogi spływu wody z poziomów wyższych na poziom 600 m. 

„Takie rozwiązanie nie zmieni istniejącego od kilkudziesięciu lat systemu doprowadzania wody do rejonu szybu „Głowacki”, bazującego na grawitacyjnym spływie wody wyrobiskami w kierunku tego szybu. Z analizy przeprowadzonej przez GIG wynika, że zlikwidowany szyb „Głowacki” będzie mógł przez długi czas spełniać funkcję drogi grawitacyjnego spływu wód przez przepuszczalny zasyp”, tłumaczą w Spółce Restrukturyzacji Kopalń. Szyb zasypany zostanie kruszywem hutniczym do głębokości około 2 m od zrębu szybu, gdzie wykonana będzie betonowa płyta, zamykająca z otworem do kontroli zasypu i rurą odgazowującą. Po zakończeniu likwidacji w okresach co kwartał w pierwszym roku, a następnie jeden raz w roku, będzie prowadzona kontrola zasypu przez służby SRK. „W wypadku stwierdzenia osiadania wykonanego zasypu, jego poziom zostanie uzupełniony”, zapewniają przedstawiciele spółki.

Spółka Restrukturyzacji Kopalń zajmuje się przede wszystkim likwidacją kopalń oraz zabezpieczeniem sąsiednich zakładów górniczych przed zagrożeniem wodnym, gazowym czy pożarowym. Spółka zagospodarowuje majątek oraz sprzedaje nieruchomości likwidowanych kopalń, realizuje zadania związane z usuwaniem szkód górniczych i rekultywacją terenów pogórniczych. Wśród swoich zadań wylicza również tworzenie nowych miejsc pracy, w szczególności dla pracowników likwidowanej kopalni.

Obrazek domyślny
Bartosz Wojsa

Dziennikarz, wydawca strony głównej w „Super Expressie”.