Tekst został opublikowany dzięki współpracy z redakcją Demagoga. W tym tekście zebraliśmy najważniejsze argumenty, które padają w dyskusji o statusie śląskiego. Porządkujemy informacje, by ułatwić dyskusję, lecz nie rozstrzygamy, kto w niej ma rację. Co osiemdziesiąty mieszkaniec Polski mówi w domu po śląsku Prawie pół miliona osób (a konkretnie: 467 tys.) przyznaje, że mówi w domu po śląsku – to 1,23 proc. osób żyjących w Polsce. Wskazują na to wyniki spisu powszechnego przeprowadzonego w 2021 roku. Większość osób posługujących się śląskim żyje na Górnym Śląsku – w województwie śląskim i opolskim. W pierwszym z tych województw mówienie po śląsku deklaruje 8,55 proc. mieszkańców, a w drugim: 8,87 proc. Z kolei w województwie dolnośląskim odnotowano znikomą liczbę osób deklarujących mówienie po śląsku (0,05 proc. mieszkańców). Debata na temat statusu mowy śląskiej trwa od wielu lat [1, 2, 3]. Ostatnia próba uznania śląskiego za język regionalny wywołała gorącą dyskusję polityczną [1, 2, 3]. Temat nie został zamknięty, więc postanowiliśmy przyjrzeć się całej sprawie i najważniejszym argumentom podnoszonym w trwającej debacie. Wyjaśniamy również, czym jest język regionalny i co taki status dałby Ślązakom. Ślązacy w Polsce We wspomnianym spisie powszechnym z 2021 roku 596 224 osoby zadeklarowały, że identyfikują się narodowo i etnicznie jako Ślązacy. Dziesięć lat temu było to 846,7 tys. osób (s. 31). Skąd ten spadek? Piotr Długosz ze Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej w rozmowie z serwisem OKO.press tłumaczył m.in., że „część ludzi miała problem z dotarciem do rubryki, gdzie można wpisać narodowość. Trzeba było zaznaczyć odpowiedź »inna«, a dopiero potem wpisać śląską”. To mogło stanowić utrudnienie, zwłaszcza że w obliczu pandemii COVID-19 GUS apelował o udział w spisie przez internet. Jak wyglądało to w praktyce, informował między innymi serwis Wachtyrz.eu. Warto zwrócić uwagę, że kiedy mówimy o Śląsku, Górnym Śląsku i województwie śląskim, mamy na myśli różne obszary. Jak przypomina etnograf dr Maria Lipok-Bierwiaczonek: „Górny Śląsk to kraina historyczna, która obejmuje swoimi granicami zachodnią część województwa śląskiego oraz większość obszaru województwa opolskiego, ale bez jego części zachodniej. Ponadto do Górnego Śląska historycznie zalicza się jego dwie krainy, leżące dziś na terenie Czech: czeski fragment Śląska Cieszyńskiego z Czeskim Cieszynem i Jabłonkowem oraz Śląsk Opawski z Opawą i Karniowem (Krnov)”.\n\n\nDr Maria Lipok-Bierwiaczonek W ostatnim czeskim spisie powszechnym w 2021 roku 31,3 tys. osób zadeklarowało, że uważa się za Ślązaków. Opole, leżące na historycznym Górnym Śląsku, było w epoce nowożytnej stolicą rozległego księstwa opolsko-raciborskiego. Województwo śląskie, którego stolicą są Katowice, obejmuje tereny części Górnego Śląska, ale także Małopolski Zachodniej. Sam Śląsk to terytorium historyczne w dorzeczu górnej i środkowej Odry. Ważne miasto na tym obszarze to Wrocław, będący od 1000 roku biskupstwem, a w początkowym okresie rozbicia dzielnicowego – stolicą księstwa śląskiego. Skomplikowane meandry śląskiej tożsamości opisuje np. ten tekst. Czasem język, a czasem nie… W tabeli podsumowującej wyniki spisu powszechnego – w zakresie języków używanych w domu – śląski wymieniono obok polskiego, angielskiego, niemieckiego i innych języków. Nie nazwano go tam gwarą (jak gwarę góralską czy gwary podhalańskie) ani dialektem. Dodatkowo w ramach procedur związanych z Europejską kartą języków regionalnych lub mniejszościowych Polska posługuje się określeniem „śląski”. Pojawia się ono w raporcie przygotowanym na podstawie spisu i zawierającym dane na temat języków, których używają mniejszości narodowe i etniczne w naszym kraju (s. 6). Jednocześnie w świetle polskiego prawa, a konkretnie ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym, śląski nie jest uznany za język. Aktualnie sytuacja jest więc taka, że społecznie śląski jest rozpoznawany jako język, ale nie przysługują mu ochrona i wsparcie przewidziane dla języków regionalnych. Język regionalny? Rząd popiera projekt W tym roku powróciła dyskusja dotycząca statusu, jaki powinien przysługiwać śląskiemu. Partie tworzące obecną koalicję rządzącą przed wyborami deklarowały poparcie dla uznania śląskiego za język regionalny [1, 2, 3]. Był to również jeden ze „100 konkretów na sto dni” Donalda Tuska. Projekt ustawy nadającej „etnolektowi śląskiemu” status języka regionalnego (etnolekt to – jak pisze językoznawczyni prof. Jolanta Tambor – „mowa pewnej grupy ludzi”; takie określenie znalazło się w uzasadnieniu ustawy) wpłynął do Sejmu 25 stycznia 2024 roku. Do pierwszego czytania trafił w marcu, a miesiąc później przeszedł drugie i trzecie czytanie. W ostatnim głosowaniu „za” byli posłowie Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi [1, 2], Lewicy oraz dwóch posłów PiS (Bolesław Piecha i Marek Wesoły), a także niezrzeszony Adam Gomoła. Przeciwko ustawie głosowali natomiast parlamentarzyści Konfederacji, większość członków klubu PiS, Kukiz15 oraz niezrzeszona Monika Pawłowska (obecnie członek klubu PiS). Język regionalny. Perspektywa prawna Celem wspomnianego projektu było uznanie śląskiego za język regionalny w rozumieniu ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym. Z czym się to wiąże? Taki status (art. 19 ust. 2) zapewnia użytkownikom m.in.: \nwsparcie samorządów w zachowaniu języka (art. 20),\n\n\n\nprawo do nauki języka w szkołach (art. 17),\n\n\n\nmożliwość korzystania w oficjalnych dokumentach z imion i nazwisk zgodnie z zapisem w języku regionalnym (art. 7).\n Państwo wspiera ochronę, zachowanie i rozwój języków regionalnych dzięki corocznie przyznawanym dotacjom. Mowa tu również o wsparciu dla kultury i mediów lokalnych publikujących w języku regionalnym. Oprócz tego w gminach, gdzie liczba mieszkańców korzystających z języka regionalnego jest nie mniejsza niż 20 proc. ogólnej liczby mieszkańców lub w tych gminach, w których zgodę na to wyrazi ponad połowa osób biorących udział w konsultacjach, użytkownicy języka regionalnego zyskują prawo do: \nkorzystania z języka w urzędach jako języka pomocniczego przed organami gminy (art. 9),\n\n\n\ndwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości, ulic i obiektów fizjograficznych (art. 12). \n Jeżeli weźmiemy pod uwagę próg ustawowy i wyniki ostatniego spisu powszechnego, należy się spodziewać, że po uznaniu śląskiego za język regionalny prawo do dwujęzycznych tablic (i nazw miejscowości) oraz do mówienia po śląsku w urzędach mogliby uzyskać mieszkańcy 68 gmin na Górnym Śląsku. Regionalny – czyli jaki? Sprawdźmy definicję Czym w ogóle jest język regionalny? Ustawa odróżnia go od języka mniejszości etnicznych i narodowych, i definiuje go następująco: „Za język regionalny w rozumieniu ustawy, zgodnie z Europejską Kartą Języków Regionalnych lub Mniejszościowych, uważa się język, który: 1) jest tradycyjnie używany na terytorium danego państwa przez jego obywateli, którzy stanowią grupę liczebnie mniejszą od reszty ludności tego państwa; 2) różni się od oficjalnego języka tego państwa; nie obejmuje to ani dia…