dr Magdalena Ochwat, Instytut Polonistyki, Uniwersytet Śląski Na czym polega Twoja praca? Jestem pracowniczką Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, gdzie współtworzę Interdyscyplinarne Centrum Badań nad Edukacją Humanistyczną wraz z koleżankami i kolegami z różnych wydziałów. Nasza jednostka zajmuje się kompleksowym badaniem edukacji, obejmując nie tylko dydaktykę, lecz także publikowanie artykułów naukowych i monografii na ten temat. Prowadzimy zaawansowane badania naukowe na temat podstaw wobec zmiany klimatu, a także wprowadzamy innowacyjne trendy i metody do sfery edukacji. Szczególny nacisk kładziemy na edukację humanistyczną oraz kształcenie polonistyczne, ze szczególnym uwzględnieniem analizy i interpretacji lektur szkolnych. Przez naszą działalność dążymy do pogłębienia wiedzy i praktyki edukacyjnej w zakresie humanistyki, łącząc teorię z praktycznymi rozwiązaniami. Nie sposób właściwie kształcić bez uwzględnienia kontekstu życia codziennego, które uległo diametralnym zmianom w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Staramy się podkreślać ten fakt w procesie edukacyjnym. Dlatego współczesne podejście do humanistyki nie może pomijać aspektów środowiskowych, klimatycznych i ekologicznych. Chociaż w formalnych dokumentach szkolnych brak jest odpowiednich odniesień do kryzysu klimatycznego czy globalnego ocieplenia, to staramy się wprowadzać te zagadnienia do szkoły, pokazując, że jest to możliwe na przedmiotach humanistycznych, w tym na lekcjach języka polskiego. Ważne jest, aby nauczyciele posiadali nowe zielone kompetencje i umiejętności w zakresie edukacji klimatycznej. Uważamy, że systemowe zmiany są konieczne, aby można było realizować tę misję, ale już teraz pokazujemy, iż można uwzględniać problemy związane z klimatem, środowiskiem oraz relacjami ze zwierzętami i roślinami, ucząc w szkole. W mojej pracy koncentruję się na humanistyce, ukazując możliwości integracji tych tematów z lekturami szkolnymi, nawet należących do archaicznego kanonu, takimi jak: "Pan Tadeusz", "Quo vadis" czy "Mały Książę". Te dzieła literackie mogą służyć jako medium do refleksji nad relacjami człowieka ze środowiskiem naturalnym. W ten sposób, nawet bez systemowych zmian, możemy kształtować świadomość ekologiczną i klimatyczną uczniów. Jeżeli nie nastąpi zmiana w obszarze edukacji, trudno będzie mówić o rzeczywistej przemianie społecznej. Choć możemy czekać na aktualizację podstaw programowych wszystkich przedmiotów, już teraz podejmujemy działania, nie chcąc dłużej zwlekać. Właśnie teraz w ramach współpracy z miastem Katowice stworzyliśmy miejski program edukacjiklimatycznej, który polegał na integracji treści z zakresu środowiskowego z podstawami programowymi wszystkich przedmiotów w szkołach podstawowych. Tematy związane z kryzysem klimatycznym nie zostały zarekomendowane do realizacji jako osobny przedmiot. Treści te wpletliśmy w różne szkolne obszary wiedzy na każdym przedmiocie szkolnym: muzyce, matematyce, biologii, polskim, religii, historii. Wraz z nauczycielami pracowaliśmy nad wprowadzeniem do szkolnej edukacji czterech przekrojowych tematów. Były nimi: krytyka konsumpcjonizmu, utrata bioróżnorodności, zmiany klimatu oraz, ze względu na specyfikę śląsko-zagłębiowskiego pogórniczego regionu, transformacja energetyczna. Rok szkolny 2023/2024 jest rokiem pilotażowym wspomnianego przeze mnie programu miejskiego, natomiast w roku szkolnym 2024/2025 w klasach 7 wszystkich katowickich szkół podstawowych realizowany będzie program edukacji klimatycznej. Zmiany systemowe powinny zacząć się od reformy kształcenia nauczycieli. Co roku uniwersytety przygotowują przyszłych pedagogów, dydaktyków różnych przedmiotów szkolnych, którzy podejmą pracę w całkowicie nowym kontekście. Ich uczniowie będą mierzyć się z problemami dotąd nieznanymi. Niestety, nauczyciele nie są odpowiednio przygotowani do tych wyzwań. Na przykład, nie mają świadomości, czym jest depresja klimatyczna, nie są też wyposażeni w umiejętności niezbędne do wzbudzania pasji do zagadnień ekologicznych, motywowania młodych ludzi do działania oraz nauczania w sposób, który nie tylko podkreśla zagrożenia, ale również wzmacnia poczucie sprawczości i nadziei na przyszłość. W tym obszarze pozostaje wiele do zrobienia, a uczelnie mają do odegrania kluczową rolę. To właśnie one powinny przodować w przygotowywaniu nauczycieli do pracy w dynamicznie zmieniającym się środowisku, kładąc nacisk na nowoczesne metody dydaktyczne i holistyczne, interdyscyplinarne podejście do edukacji. Skoro mówimy o uczeniu się pewnych umiejętności i nauczaniu innych… czym dla Ciebie są zielone umiejętności? W kontekście edukacji, zielone umiejętności można rozumieć dwojako. Obejmują one zarówno twarde kompetencje związane z wiedzą o klimacie i środowisku, jak i miękkie kompetencje związane z wartościami i postawami. Twarde kompetencje klimatyczne opierają się na naukach ścisłych i przyrodniczych, dostarczając niezbędnej wiedzy na temat zjawisk fizycznych i ekologicznych. Natomiast miękkie kompetencje obejmują perspektywę wartości, nawyki, zachowania, postawy, które kształtują nasze podejście do życia na Ziemi, nasz światopogląd. Integracja obu tych aspektów jest kluczowa, ponieważ twarda wiedza bez wartości, etyki może okazać się niewystarczająca. Sama wiedza nie wystarczy, by powstrzymać zmianę klimatyczną, potrzeba czegoś więcej, nowego podglebia kulturowego, nowych opowieści opartych na nowych wartościach i nowej etyce. Dopiero tak realizowana edukacja ma moc przebudzania i niesie przemianę społeczną. W praktyce szkolnej, zielone umiejętności można rozwijać poprzez interdyscyplinarne podejście, łączące nauki ścisłe z humanistycznymi i sztuką. Nauki humanistyczne, poprzez opowieści, narracje, teksty kultury, filmy i komiksy, mają potencjał do głębokiego oddziaływania na uczniów, ponieważ historie z założenia są bardziej angażujące niż suche dane, fakty i wykresy. Obecnie, w kontekście edukacji klimatycznej, nauki humanistyczne zyskują na znaczeniu. Tradycyjnie, edukacja w zakresie kryzysu klimatycznego opierała się głównie na naukach przyrodniczych i ścisłych, ale trzeba uwzględnić także humanistykę. Technologia sama w sobie nie jest wystarczająca do rozwiązania problemów klimatycznych. Kluczowe znaczenie ma zmiana etyczna. Język wartości i emocji, a także historie, sztuka, mają ogromną moc oddziaływania i powinny być włączone do nowoczesnej edukacji klimatyczno-środowiskowej. Nie bez przyczyny mówi się, że „kryzys klimatyczny to przede wszystkim kryzys ludzkiej wyobraźni”. A jednak, myślę, że wciąż zbyt małą rolę w walce ze zmianą klimatu przypisuje się literaturze, sztuce i opowieściom, a humanistyczna edukacja klimatyczna nie doczekała się jeszcze wielu rzeczników i propagatorów w Polsce. A przecież każda dziedzina wiedzy ma swoją rolę do odegrania w edukacji klimatycznej. Lektury szkolne, choć często anachroniczne, mogą stanowić punkt wyjścia do dyskusji na temat środowiska, klimatu i działań ekologicznych. Na przykład, analiza „Quo vadis?” może otworzyć dyskusję o podejściu człowieka do zwierząt, ilustrując, jak w czasach starożytnych na arenie rzymskiej umierały tysiące dzikich zwierząt. Natomiast „Żona modna” Krasickiego może posłużyć jako kontekst do rozmowy o współczesnym konsumpcjonizmie, pytając, jak bohaterka zachowałaby się dziś – czy kupowałaby ubrania z sieciówek, co oznaczałyby dla niej etykiety „Made in Bangladesh” czy „Made in China”. Praktycznie każda lektura szkolna stwarza okazję do refleksji nad współczesnymi problemami ekologicznymi, a także do…