Władze Chorzowa zdecydowały o zakupie kolejnego pakietu akcji Ruchu Chorzów, tym razem o wartości 1,6 mln zł. Aktualnie miasto jest największym udziałowcem chorzowskiego klubu. Umowa między samorządem a Ruchem Chorzów została zawarta w poniedziałek 27 listopada. Pieniądze, jak mówi wiceprezydent Marcin Michalik, mają pomóc klubowi w bieżącym funkcjonowaniu i zrekompensować koszty wynajmu stadionu w Gliwicach i Chorzowie. Jak czytamy w raporcie okresowym spółki Ruch Chorzów S.A., "spółka w I kwartale roku rozrachunkowego osiągnęła większe przychody o ok. 2 mlnPLN, przy wzroście kosztów o 3,5 mln PLN, osiągając przez to stratę na poziomie -1,4 mln PLN". Nadmieniona strata ma wynikać ze wzrostu wynagrodzenia piłkarzy i sztabu szkoleniowego oraz konieczności zatrudnienia kolejnych pracowników ze względu na awans klubu do Ekstraklasy. W tym samym raporcie zaznaczono, że "spółka planuje pokryć kwartalną stratę poprzez nową emisją akcji na poziomie 1,6 mln PLN w gotówce" - to te akcje objął Urząd Miasta Chorzów. Marcin Michalik zaznaczył, że to kolejna transza wsparcia dla chorzowskiego klubu: - Wcześniej była to kwota 2 mln zł. Konsekwentnie wspieramy klub, licząc na dobre wyniki. Z decyzji nie jest zadowolona duża grupa mieszkańców, którzy wskazują, że miasto nie jest tożsame z klubem. "I już nie ma żadnego znaczenia, że nie ma środków na remont kamienic, na wymianę kopciuchów i na remonty elewacji zniszczonych przez tzw kibiców" - pisze pani Joanna w komentarzu pod postem Urzędu Miasta na Facebooku. Również kibiców zdaje się ta decyzja nie zadawalać; w komentarzach czytamy chociażby, że "Gieska ma więcej na żeńską sekcje koszykówki".