Prezydent na COP27, czyli przypał

Udział Prezydenta Andrzej Duda w 27. konferencji ONZ w sprawie zmian klimatu #COP27 okazał się wielkim przypałem.

Kiedy Rosja zakręcając kurki gazowe, wywołała problemy na rynku energetycznym, prezydent podczas #COP27 chwalił się budową interkontenktorów, alternatywnych źródeł dostaw gazu oraz #BalticPipe. Szkoda, że prezydenccy ministrowie, doradcy ds. klimatu oraz energetyki nie przekonali prezydenta do tego, aby nie skompromitował siebie i Polski na arenie międzynarodowej. Od czasów Porozumienia Paryskiego wiadomo, że osiągnięcie neutralności klimatycznej do połowy XXI wieku wymaga odejścia od paliw kopalnych już w 2030 roku.

Mówiąc, że transformacja jest dla człowieka, a nie człowiek dla transformacji, Andrzej Duda jest w błędzie. Zapomina, że w duchu Encyklika Laudato Si wszystkie istoty żywe, a nie tylko człowiek, zasługują na troskę i opiekę. Egoistyczna i antropocentryczna transformacja energetyczna może doprowadzić do zniszczenia świata i zagłady naszej planety. Gdy nasza planeta spłonie, grube portfele i bezpieczeństwo energetyczne nie będą człowiekowi potrzebne.

Apelując o globalną sprawiedliwość klimatyczną, prezydent Andrzej Duda zapomina, że posiada inicjatywę ustawodawczą i może zapewnić Polkom i Polakom łatwą i szybką produkcję taniej zielonej energii. Może zaproponować rozwiązania na rzecz trwałego zmniejszenia zapotrzebowania na prąd i ciepło w polskich domach. Poważna i długoterminowa transformacja energetyczna chroni życie, portfele i zdrowie.

Transformacja energetyczna to samowystarczalność, bezpieczeństwo i łagodzenie ekstremalnych zjawisk na rynku energii. Tymczasem, dzisiejsza odklejona od światowej debaty klimatycznej polityka Andrzeja Dudy przypomina marny film, który jednak zapowiada dramatyczny koniec. Kiedy kryzys klimatyczny przyspiesza, prezydent dalej trzyma się mocno węgla i gazu. Popełnia szereg żenujących błędów komunikacyjnych. Andrzej Duda już wkrótce zakończy swoją kadencję, a Polakom zostanie płacz i zgrzytanie zębów.

Byłoby fantastycznie, gdyby prezydent Andrzej Duda zrozumiał, że przyspieszenie transformacji energetycznej oznacza „ucieczkę do przodu” i konkretne korzyści: niezależność od importu paliw kopalnych (nie tylko z Rosji), samowystarczalność i bezpieczeństwo tak teraz potrzebne gospodarce i społeczeństwom, złagodzenie ekstremalnych reakcji na rynku energii skutkujących skokami cen, rozwój technologiczny i nowe, wartościowe miejsca pracy. A przede wszystkim – trwałą i wymierną w tonach emitowanych gazów cieplarnianych korzyść dla klimatu.

Mógł ogłosić, że kiedy na jego biurko trafi nowelizacja ustawy wiatrakowej oraz ułatwienia dla społeczności energetycznych, nie będzie się wahać.

Panie Andrzeju, Pan się nie boi. Polska młodzież za Panem stoi.

Patryk Białas
Patryk Białas

Prezes stowarzyszenia BoMiasto. Radny Miasta Katowice. Wiceprezes Kongresu Ruchów Miejskich.