Śląskie miasta się wyludniają. Znamy pierwsze wyniki Narodowego Spisu Powszechnego

Główny Urząd Statystyczny od paru dni przedstawia szczątkowe dane pochodzące ze Narodowego Spisu Powszechnego z 2021 roku. Ze statystyk wynika, że Śląsk się wyludnia – chociażby w Zabrzu i Bytomiu sytuacja wygląda nie najlepiej. W pierwszym ze wspomnianych miast mieszka zaledwie 158 tys. osób, co oznacza, że liczba ludności spadła o 12,6 tys. W Bytomiu z kolei jest nieco ponad 153 tys. mieszkańców.

Dwoma najliczniej zamieszkanymi miastami w województwie śląskim są Katowice (niemal 286 tys. mieszkańców) i Częstochowa (ok. 213 tys. osób). Katowickie władze nie mają się jednak z czego cieszyć – administracyjna stolica Śląska wyludnia się najszybciej z wszystkich wojewódzkich miast. Pierwszą trójkę zamyka Sosnowiec z zaludnieniem na poziomie 193 660 osób.

Ludność województwa śląskiego stanowi 11,6% ogółu ludności kraju (w województwie mieszka 4 402 950 osób), w związku z czym śląskie pod względem zaludnienia zajmuje drugie miejsce w skali Polski, zaraz po województwie Mazowieckim. W przypadku ludności województwa również odnotowano spadek – o niemal 227,5 tys. osób.

„Warto zauważyć, że większość głównych ośrodków miejskich odnotowuje spadek populacji. Spośród 37 miast liczących powyżej 100 tysięcy mieszkańców, jedynie w ośmiu wystąpił wzrost liczby ludności, wśród nich są miasta wojewódzkie: Zielona Góra, Warszawa, Rzeszów, Wrocław, Kraków, Gdańsk, Opole i Białystok. Pozostałe miasta wojewódzkie odnotowały ubytki, największe w Katowicach i Łodzi (ubytek około 8%), następnie Kielce i Bydgoszcz” – czytamy w raporcie.

Na wyniki Narodowego Spisu Powszechnego dotyczące zadeklarowania narodowości śląskiej trzeba poczekać do jesieni tego roku.

Magdalena Kwaśniok
Magdalena Kwaśniok

Redaktorka. Prowadzi podcast Szum Sporego Miasta