Górnicy znowu dostali niższe wypłaty. „Nawet kilkaset złotych mniej na wynagrodzeniu”

Po tym, jak w lutym górnicy otrzymali niższe wynagrodzenia, związkowcy wszczęli alarm. Napisali pismo do premiera RP Mateusza Morawieckiego, zażądali zmian w Polskim Ładzie i wnieśli o uwzględnienie specyficznego sposobu wynagradzania i wypłacania górnikom dodatków finansowych. Mimo licznych apeli, marcowa wypłata znów okazała się niższa. Nawet o kilkaset złotych.

W tym roku górnicza „czternastka” okazała się mniejsza, a to wszystko z uwagi na Polski Ład. Związkowcy wówczas alarmowali, że w niektórych przypadkach jest to kwota niższa nawet o 30-40 procent.  Rafał Jedwabny z Sierpnia ‘80 napisał w liście do zarządu PGG oraz premiera Mateusza Morawieckiego, że styczniowa wypłata i 14-tka zostały pomniejszone o wielkości od 500 do nawet 2500 złotych. To, jak wskazuje Jedwabny, duży cios, zwłaszcza, że przez ostatnie miesiące górnicy „ciężko pracowali, wydobywając węgiel, którego brakowało do zabezpieczenia systemu energetycznego”. „Niekompetencja zarządu PGG i całkowita kompromitacja rządu przy wprowadzaniu nowych zasad podatkowych sprawia, że górnicy mają prawo być wściekli”, czytaliśmy w liście do zarządu PGG i premiera Morawieckiego. Sierpień ‘80 zażądał wówczas podjęcia działań, które zabezpieczą górników PGG przed „konsekwencjami związanymi z błędami we wprowadzaniu Polskiego Ładu”. Chcieli między innymi nadpłaty utraconych środków. Tym bardziej, że – jak się okazało – wypłaty w lutym (za styczeń) również w niektórych przypadkach okazały się mniejsze.

Tymczasem problem nie został zażegnany, bo wypłata za luty, która wpłynęła niedawno na konta górników, także jest niższa. To nawet o kilkaset złotych mniej na wynagrodzeniu. Powód? Tym razem jednorazowa rekompensata za pracę w weekendy, która niedawno wpłynęła na konta pracowników. Przypomnijmy: górnicy dołowi otrzymali 1,6 tys. zł brutto, pracownicy zakładów przeróbki mechanicznej węgla 1350 zł, inni pracownicy powierzchni 1,1 tys. zł, natomiast osoby zatrudnione w administracji – 1 tys. zł. Zapisy dokumentu wskazywały jasno, że spełnienie żądań strony społecznej w tym zakresie ma kosztować spółkę ponad 56,8 mln złotych, a nawet więcej, bo wraz z narzutami (składkowymi, podatkowymi etc.) kwota sięga ponad 69 milionów złotych. Problem w tym, że ponowna kumulacja wynagrodzeń (wypłata plus jednorazowa premia) spowodowała wykroczenie poza „widełki” Polskiego Ładu i utratę części wynagrodzenia. Wcześniej, w lutym, kumulacja była spowodowana „czternastką” i wówczas pracownicy także stracili kilkaset złotych na pensji.

„Polski Ład powoduje bardzo duże zamieszanie i mało kto rozumie ten system. Na dodatek to rozwiązanie, które po prostu będzie demotywowało górników. Wszędzie słyszymy, że teraz potrzebne będą zwiększone ilości węgla, więc chcąc go wydobyć ludzie będą musieli fedrować w soboty i niedziele. Jednak za chwilę ludzie zaczną sobie zadawać pytanie, po co mają to robić skoro zaraz przekroczą próg przy wypłacie i znów część wynagrodzenia zabierze Polski Ład”, powiedział w rozmowie z portalem netTG.pl Bogusław Hutek, przewodniczący górniczej „Solidarności” i przewodniczący „S” w Polskiej Grupie Górniczej.

Związkowcy ponownie zapowiadają, że nie zostawią tak tej sprawy i zamierzają domagać się nadpłaty utraconych środków. Problem z Polskim Ładem w przypadku górniczych pensji ma zostać także poruszony podczas spotkania w sprawie umowy społecznej, które zaplanowano na 18 marca.

Przypomnijmy, że górnicy już kilka tygodni temu wyrazili swoje niezadowolenie dotyczące Polskiego Ładu. Okazało się bowiem, że po skumulowaniu wypłaty i dodatków, które im przysługują (czternastka, deputat węglowy, barbórka…), stracą ulgę dla klasy średniej, czyli niemałe pieniądze nie trafią na ich konta. Górnicza „Solidarność” postanowiła wystosować pilne pismo do premiera RP Mateusza Morawieckiego w tej sprawie. Chcą, by Polski Ład uwzględnił szczególne zasady wynagradzania pracowników w sektorze. Związkowcy wnoszą, że Ministerstwo Finansów, dokonując korekty ustawy zwanej Polskim Ładem, powinno uwzględnić specyfikę wynagradzania pracowników sektora górniczego.

Obrazek domyślny
Bartosz Wojsa

Dziennikarz, wydawca strony głównej w „Super Expressie”.