Beger kontra Trzebinczyk, czyli o kulisach świętochłowickiego samorządu

Kilka dni temu Daniel Beger, prezydent Świętochłowic, odwołał swojego zastępcę Adama Trzebinczyka. W tle są pieniądze z rządowych dotacji i zdjęcie… Prezydenta z posłem Gramatyką. W poniedziałek Beger i Trzebinczyk opublikowali oświadczenia.

Zaczął Adam Trzebinczyk, kiedyś radny Chorzowa, związany z ugrupowaniem Pawła Kukiza, dziś z PiS.

Jako wiceprezydent z rekomendacji PiS byłem gwarantem pozyskania rządowych środków przez miasto Świętochłowice. Beger często obrażał premiera Mateusza Morawieckiego, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego czy szefa struktur Jakuba Chełstowskiego. Gdyby nie to, że 2 lata temu obejmując stanowisko wiceprezydenta poruszyłem niebo i ziemię, aby uzyskać pomoc rządu dla Świętochłowic, to Beger nie byłby obecnie prezydentem, a Świętochłowicami rządziłby komisarz. Pan premier oraz marszałek województwa śląskiego jednak postanowili pomóc Świętochłowicom, za co im bardzo dziękuję w imieniu swoim i mieszkańców. – pisze Trzebinczyk. Jak to rozumieć?

Adam Trzebinczyk wprost mówi o tym, że bez wiceprezydenta z PiS pozyskiwanie rządowych środków mogło być zagrożone. To znaczy, że jak są one rozdzielane? Sprawiedliwie wedle potrzeb czy wedle tego, kto gdzie z kim rządzi?

Co ciekawe Trzebinczyk pisze, że już raz złożył rezygnację ze stanowiska, ale prezydent Beger jej nie przyjął.

Nie wspomniał jednak, że rezygnacja miała miejsce, gdy skutki niefortunnych decyzji w jego resorcie (m.in. rekomendacja zmiany dyrektora CKŚ, wypowiedzenie umów najemcom w „Grocie”) zostały negatywnie ocenione przez mieszkańców. – opisuje sytuację Prezydent Beger, wymieniając jeszcze kolejne problemy związane z pracą byłego wiceprezydenta.

W przeciwieństwie do byłego wiceprezydenta wierzę, że środki trafiające do samorządów, nie są im przyznawane „na piękne oczy”, czy za czyjeś wstawiennictwo, ale według obiektywnych kryteriów i tak samo są rozliczane. Dlatego naprawdę jestem spokojny o finansowanie miejskich inwestycji z funduszy zewnętrznych, które udało nam się pozyskać – kontynuuje Beger.

Konflikt miało zaostrzyć zdjęcie Prezydenta Begera z posłem Gramatyką, opublikowane na profilu tego drugiego. Według krytyków Begera ma to być dowód na zmianę sympatii z PiS na Polskę 2050.

Do świętowania 10-lecia CIS przez ówczesną Panią Dyrektor zostali wówczas zaproszeni, jak zawsze zresztą przy oficjalnych miejskich okazjach, przedstawiciele parlamentu z każdej opcji politycznej. Na scenie CKŚ oprócz posła, ciepłe słowa do uczestników gali skierowały senator Dorota Tobiszowska, posłanka Monika Rosa i Danuta Sobczyk – pełnomocnik Marszałka Województwa Śląskiego. Rok wcześniej był to np. Borys Budka. Jako prezydent zawsze rozmawiam z parlamentarzystami goszczącymi w mieście. Tak samo było w tej sytuacji. Próba dorabiania ideologii do tego konkretnego zdjęcia – nie ukrywam – jest dość ciekawa – komentuje sprawę zdjęcia Prezydent.

Wylewność Prezydenta i byłego wiceprezydenta sugeruje, że dowiemy się jeszcze wielu rzeczy o kulisach ich współpracy.

Obrazek domyślny
Sebastian Pypłacz

Redaktor naczelny Śląskiej Opinii. Wiceprezes stowarzyszenia BoMiasto. Członek zarządu Związku Górnośląskiego.