Wspólnota wiedzy i innowacji, czyli dlaczego potrzebujemy Unii Europejskiej

Sprawami europejskimi zajmuję się od 20 lat mojej kariery zawodowej. Praca w Dziale Integracji Europejskiej Izby Rzemieślniczej oraz Małej i Średniej Przedsiębiorczości w Katowicach, Wydziale Europejskim Starostwa Powiatowego w Gliwicach, Wydziale Programowania i Funduszy Europejskich, który później przekształcił się w Wydział Rozwoju Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, Wydziale Rozwoju Parku Technologicznego Krakowskiego Parku Technologicznego i Centrum Innowacji i Kompetencji Parku Naukowo-Technologicznego Euro-Centrum sprawiły, że Unia Europejska była dla mnie od dawna wspólnotą wiedzy i innowacji.  

Byłem dumny, kiedy w 2001 roku rozpoczynałem pracę w Dziale Integracji Europejskiej Izby Rzemieślniczej oraz Małej i Średniej Przedsiębiorczości w Katowicach. Unosiłem się nad ziemią, gdy wyjaśniałem znajomy, że pracuję przy projekcie finansowanym z funduszy Unii Europejskiej finansowanym z programu Leonardo da Vinci.  

Cieszyłem się, kiedy organizowałem spotkania z zagranicznymi delegacjami z Włoch i Niemiec. Pierwsze zagraniczne telefony. Pierwsze faksy i emaile z zagranicą. Wymiana myśli, wspólne pisanie książki „Targi jako instrument marketingu”. Pierwsze delegacje zagraniczne i staż zagraniczny w Izbie Rzemieślniczej w Kolonii. Pierwsze spotkania międzynarodowe. Tak otwieraliśmy śląskie rzemiosło na Europę. Relacje, które wtedy zbudowaliśmy utrzymujemy do dziś. Integracja Europejska była dla nas czymś więcej niż tylko skarbonką.  

W Wydziale Europejskim Starostwa Powiatowego w Gliwicach było już łatwiej. Tłumaczyłem Unię Europejską mieszkańcom, przedsiębiorcom i urzędnikom. Równocześnie tłumaczyłem Ziemię Gliwicką i Śląsk obywatelom Unii Europejskiej. Proszę mi wierzyć, że to był czas, kiedy pytano mnie, czy w Polsce mamy autostrady, a na ulicach rozmawia się po rosyjsku. 

Doskonale pamiętam, moją pierwszą wizytę w Brukseli. Po nocnej podróży autobusem i postojami na granicy z kontrolą paszportową, miałem prezentację Powiatu Gliwickiego dla przedstawicieli instytucji europejskich podczas spotkania w Biurze Województwa Śląskiego w Brukseli. Przygotowanie pierwszych projektów do Zintegrowanego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego. Wizyty i współpraca przy pierwszych projektach w ramach inicjatywy INTERREG przyszło potem. 

Kiedy zawiązywaliśmy pierwsze porozumienia o współpracy z Powiatem Freiberg, Tirschenreuth i hrabstwem Denbighshire, uczyliśmy się samorządu lokalnego oraz chłonęliśmy nowe pomysły na projekty z funduszy europejskich. Wizyty studyjne, festiwale kulturalne i targi spożywcze otwierały Śląsk i Polskę na Europę i Europę na Polskę, Oswajaliśmy się i uczyliśmy się otwartości.  
Wydział Programowania i Funduszy Europejskich, później Wydział Rozwoju Regionalnego, był dla mnie okazją uczenia się instytucji europejskich i zasad pracy przy programach europejskich. Częste wizyty, wystąpienia i negocjacje w Brukseli pomagały mi zrozumieć Unię Europejską. Nowa wiedza i pomysły sprawiały, że lepiej wykonywałem pracę na rzecz rozwoju i przemian na Śląsku. 
Wizyty w Parlamencie Europejskim, Komisji Europejskiej, Komitecie Regionów, spotkania w ramach Dni Otwartych sprawiały, że takie słowa jak demokracja, subsydiarność, partnerstwo, równowaga, elastyczność, zarządzanie wielopoziomowe, programowanie, strategia, plan działania zaczynały być dla mnie coraz bardziej czytelne. Jestem głęboko przekonany, że to właśnie dzięki praktykowaniu prawa europejskiego, byłem w stanie zaliczyć u prof. Genowefy Grabowskiej jeden z semestrów seminarium magisterskiego z Prawa Europejskiego i Międzynarodowego podczas dwuminutowej podróży windą w Parlamencie Europejskim.  

Dobre rozumienie zasad europejskich i prawa wspólnotowego skutkowało tym, że podczas pracy w Krakowskim Parku Technologicznym mogłem skutecznie uczestniczyć w budowaniu krakowskiego i małopolskiego systemu innowacji. Foresight technologiczny, sieć inwestorów, broker technologii, inkubator technologiczny i park technologii informacyjnych były możliwe właśnie dzięki wcześniejszym kontaktom z partnerami europejskimi, wymianą doświadczeń i budowaniem trwałej współpracy międzynarodowej. Od dawna, spotkanie z Europejczykami było dla mnie inspiracją i źródłem nowych pomysłów. 

W końcu, właśnie dzięki Unii Europejskiej i partnerstwom regionalnym, zaczęliśmy w Parku Naukowo-Technologicznym Euro-Centrum już w 2013 roku rozmawiać o transformacji energetycznej. Dziś już powszechnie znane i stosowane terminy: energetyka obywatelska, sprawiedliwa transformacja, zmiana strukturalna, wtedy, w polskich realiach były innowacją. Wizyty studyjne, giełdy kooperacyjne, targi innowacji i konferencje międzynarodowe były okazją do budowania mostów i kruszenia stereotypów w relacjach polsko-niemieckich.  

Dziś prace w europejskich konsorcjach projektowych do programu Horyzont 2020 lub Horyzont Europa sprawiają, że mogę budować i tłumaczyć mieszkańcom innowacyjne modele rozwoju regionalnego. Sprawiedliwa transformacja, gospodarka obiegu zamkniętego, przemysł 5.0, Europejski Zielony Ład i pakiet „Fit for 55” przestają być dla mnie obce. 

Unia Europejska nie jest tylko skarbonką. Dla mnie jest wspólnotą wiedzy i innowacji. Dopóki nie doświadczysz dobrodziejstwa swobody podróżowania, wymiany doświadczeń, pomysłów i wiedzy, dopóty będziesz ulegał manipulacjom o wyższości „prawa polskiego nad europejskim”. Pozostanie Polski w europejskiej wspólnocie wiedzy i innowacji powinno być naszą racją stanu.  

Europejskie regulacje, standardy i wartości sprawiają, że mieszkańcom Śląska żyje się lepiej. Dzięki obecności Polski w Unii Europejskiej, transformacja Śląska z regionu węglowego, w kierunku odpornego na kryzys klimatyczny, staje się sprawiedliwa dla mieszkańców i planety. Jak kania dżdżu, potrzebujemy europejskiej wspólnoty wiedzy i innowacji. 

Default image
Patryk Białas
Prezes stowarzyszenia BoMiasto. Radny Miasta Katowice. Wiceprezes Kongresu Ruchów Miejskich.