Cóż to za kibic, który kibicuje tylko wtedy, gdy jest zwycięstwo – mówi prezydent Jastrzębia-Zdroju Anna Hetman, która oglądając piłkarskie mistrzostwa Europy trzyma kciuki za pochodzącego z Jastrzębia Kamila Glika. Oldze Kostrzewskiej – Cichoń opowiada o zielonym Jastrzębiu, w którym tworzone są łąki miejskie, parki i ogrody kieszonkowe, a przedszkola i szkoły przekształcane są na zielone i leśne. Są też pierwsze zbiory miodu z miejskiej pasieki.

Często jeździ Pani na rowerze, na przykład do pracy?

Bardzo lubię rower. Jeżdżę zwykle od wiosny do jesieni, czasami do pracy i rekreacyjnie, zwłaszcza teraz, kiedy mamy piękny Żelazny Szlak Rowerowy, poprowadzony po starym śladzie linii kolejowej. Prowadzi on przez niezwykle urokliwe zakątki miasta, sąsiednich gmin i naszych czeskich sąsiadów. Tworzy on pętlę o długości 50 km, od Jastrzębia-Zdroju, przez Zebrzydowice, Karwinę, Petrowice, Godów i Jastrzębie. Trasa jest bezpieczna, rodzinna, zachęcająca do ponownego odwiedzenia. Coraz więcej jastrzębian korzysta z rowerów, co nas bardzo cieszy, dlatego wdrożyliśmy system rowerów miejskich JASkółka, wystarczy wypożyczyć i przemierzać piękne okolice w mieście. Pracujemy też nad rozszerzeniem sieci ścieżek rowerowych, by z każdego miejsca móc dojechać do pracy i w celach rekreacyjnych.

Można w czasie takiej przejażdżki poznać miasto z zupełnie innej strony. Jak Jastrzębie-Zdrój wygląda według Pani z tej perspektywy?

Nasze Miasto jest zielone i wyjątkowe. To nie jest tradycyjne miasto. Jastrzębie-Zdrój zbudowane było w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych od podstaw, w zupełnie inny sposób niż stare miasta. Samo położenie Jastrzębia-Zdroju jest wyjątkowe, tuż przy granicy, ze świetnym skomunikowaniem, gdzie nie występują korki, z wieloma jarami, pagórkami pokrytymi zielenią, daje to wrażenie pobytu raczej poza miastem, niż w jego centrum. Niezależnie czy mówimy o starej dzielnicy Zdrój, czy osiedlach w nowej części miasta.

Zieleń w przestrzeniach miast staje się dziś kluczową sprawą. Samorządowcy chcą, by ich miasta były zielone, sieją łąki, oddają mieszkańcom przestrzeń dostępną do tej pory dla samochodów, stawiają na transport publiczny. Jakie działania podejmujecie, by nadążyć za tymi trendami?

Zielone przestrzenie miejskie, to nasz priorytet. Nowa strategia miasta do roku 2030 zawiera wiele zapisów dotyczących zagospodarowania przestrzeni, zazieleniania i działań ekologicznych. Stawiamy na transport publiczny i ekologiczny, dlatego już w 2016 roku podjęliśmy starania o przywrócenie kolei. Mamy komunikacje miejska za 0zł dla dzieci i młodzieży i będziemy rozszerzać  tę propozycję na inne grupy, aż do uzyskania efektu dla wszystkich mieszkańców. Stawiamy na rowery rozbudowując ścieżki rowerowe, tworzymy łąki miejskie, parki i ogrody kieszonkowe, przedszkola i szkoły przekształcamy na zielone i leśne. Wraz z mieszkańcami będziemy przekształcać przestrzenie i place w zielone miejsca spotkań, przygotowujemy się też do tzw. adopcji ogrodów czy terenów zielonych. Polega to na przekazaniu szkole, klasie czy organizacji jakiegoś zielonego zakątka, by o nie dbali i utożsamiali się. Chcemy wspólnie budować Jastrzębie-Zdrój, bo tu biją nasze serca. Mogę też pochwalić się pierwszym zbiorem miodu z miejskiej pasieki, którą ulokowaliśmy na dachu Miejskiego Ośrodka Kultury.

Istnieją dwa projekty dotyczące przywrócenia z miastem połączenia kolejowego. Kiedy do Jastrzębia przyjedzie pociąg?

Kolej powróci do Jastrzębia-Zdroju najprawdopodobniej w 2030 roku. Ale sama budowa rozpoczęła się już teraz, choć póki co jest na etapie projektowania. Miasto współfinansuje studium wykonalności, a cały projekt realizuje Marszałek Województwa Śląskiego, w ramach programu Kolej Plus. Jednocześnie rząd pracuje nad przebiegiem linii przez Jastrzębie-Zdrój w ramach CPK. Liczymy, że szybciej nastąpi realizacja programu Kolej Plus. Otrzymaliśmy propozycję przebiegu i właśnie ją analizujemy. To ogromna inwestycja, więc jej realizacja będzie trochę trwała, ale w przyszłości połączenie kolejowe z Jastrzębia-Zdroju do Katowic będzie znacznie sprawniejsze, bezpieczniejsze i bardziej ekologiczne niż obecnie samochodem.

Starzejące się społeczeństwa to szeroki problem, dotyczy większości miast, które muszą przeprojektować przestrzeń publiczną dla seniorów. Jakie działania podejmujecie w tym kierunku?

Podejmujemy szereg działań z myślą o seniorach. Tworząc przestrzenie miejskie dostosowujemy je tak, by mogli z nich korzystać wszyscy mieszkańcy, od najmłodszych do seniorów.  Nasze miasto jest znacznie trudniejsze do przeprojektowania niż inne, ponieważ mamy bardzo zróżnicowany teren. Jego pofałdowanie rzeczywiście może sprawiać trudność seniorom przy poruszaniu się po mieście. Dlatego też w wielu miejscach pojawiło się mnóstwo ławek. Dzięki temu starsi mieszkańcy i mieszkanki mogą odpoczywać w trakcie wędrówki. Otworzyliśmy klub seniora, miejsce integracji, spotkań i wsparcia. Wielu seniorów objętych jest programem wsparcia teleopieki. Aktywizujemy starszych mieszkańców oferując zajęcia w Uniwersytecie Trzeciego Wieku, w Miejskim Ośrodku Kultury i Miejskiej Bibliotece Publicznej.  Swoją szeroką pomoc oferuje Ośrodek Pomocy Społecznej, a dla osób potrzebujących oferujemy całodobową opiekę w Domu Pomocy Społecznej. W najbliższym czasie planujemy otworzyć dzienny dom pobytu dla seniorów. Największym naszym atutem jest Park Zdrojowy. Tu w cieniu kilkusetletnich drzew seniorzy mogą odpocząć bądź zaznać radości ze wspólnie z wnukami spędzonego czasu.

A co robicie, by zatrzymać młodych w mieście i na czym polega skierowany do nich projekt „Enter Jastrzębie”? 

Młodzież jest dla nas bardzo ważna. Włączamy ich do współdecydowania o mieście, by mocniej się z nim związali. To miał na celu tzw. BOB szkolny, tzn. budżet partycypacyjny szkół. Uczniowie składali wnioski i głosowali je, a projekt, który został wybrany, był realizowany w szkole. Następnie projekty zwycięskie były prezentowe na forum miasta a najciekawszy z nich otrzymywał nagrodę. Środki finansowe były przekazywane do szkoły na koleje zadania. Zaspokajamy potrzeby młodych ludzi w zakresie rekreacji, zmodernizowaliśmy Ośrodek Wypoczynku Niedzielnego, skatepark czy tor rolkowy. To przykłady takich realizacji, a w przyszłości planujemy zbudować rodzinne centrum rekreacji i wypoczynku czy pumptrack. Najważniejsze jest jednak to, żeby młodych ludzi zatrzymać w mieście. Temu mają służyć wszelkie inicjatywy związane z przemysłem wysokich technologii i przemysłem wolnego czasu czyli turystyki. Pokazujemy, że w mieście jest nie tylko górnictwo, ale również inne ciekawe zawody i możliwości rozwoju. Projekt Enter Jastrzębie ma przygotowywać młodych ludzi do uzyskania kwalifikacji w zakresie wysokich technologii, IT i uczyć tworzenia własnego biznesu. Miasto w zamian za stworzenie własnej firmy oferuje lokal na preferencyjnych warunkach. Już teraz oferujemy takie lokale za 1zł młodym firmom.

Jaki odzew był na powołanie pełnomocników młodzieżowych?

Powołany został pełnomocnik prezydenta ds. młodych, osoba, do której każde dziecko i młodzież może się zgłosić w razie potrzeby, a wśród młodzieży ogłosiłam nabór na pełnomocnika prezydenta ds. polityki młodzieżowej. Zgłosiło się kilka osób, z których stworzyliśmy zespół. Być może wyłoni się lider i zostanie pełnomocnikiem. Mamy sprawnie działającą Młodzieżową Radę Miasta. Podejmują wiele inicjatyw, co mnie bardzo cieszy.

Pandemia odcisnęła piętno także na Jastrzębiu. Zamykane sklepy, restauracje. Jak mocno koronawirus odcisnął piętno na mieście?

W naszym mieście nie są widoczne tak drastyczne zmiany. Przedsiębiorcy otrzymali wsparcie również ze strony miasta i utrzymały się na rynku. Obecnie potrzeba wyjścia z domu jest bardzo widoczna i mam nadzieję, to pozwoli nadrobić choć trochę straty z czasów zamknięcia.

Skoro jesteśmy przy gospodarce. Rośnie zapotrzebowanie na stal, tym samym na produkty grupy kapitałowej JSW, przede wszystkim na węgiel koksowy. W takiej sytuacji trudno dziwić się osobom pracującym dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej, które nie wyobrażają sobie, że reforma górnictwa mogłaby dotyczyć także ich. Jakie nastroje panują w mieście jeśli chodzi o te prognozy?

Jastrzębie-Zdrój to miasto stojące na węglu, w takim celu zostało zbudowane. Ten przemysł dominuje i takie są tradycje. Część osób nie wyobraża sobie życia bez górnictwa, inni optują za zmianami. Jesteśmy jednak w nieco bardziej komfortowej sytuacji niż inne gminy górnicze, bo mamy więcej czasu na zbudowanie nowych, alternatywnych czy uzupełniających branż. Monokultura zawsze jest zagrożeniem, dlatego stawiamy na przemysł wysokich technologii, logistykę, przemysł wolnego czasu. Mamy plany na zagospodarowanie terenów po byłej kopalni „Jastrzębie” wraz z Gminą Mszana i przedsiębiorcami, bo to oni mają szansę na pozyskanie środków z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. To bardzo dobre miejsce na zbudowanie centrum logistycznego, ponieważ posiada bocznice kolejową i świetne skomunikowanie.

À propos komunikacji, choć w innym znaczeniu. Nagrywaliśmy tydzień temu podcast o komunikacji samorządów i dawałam przykład Pani, jako samorządowca, który dobrze radzi sobie w komunikacji z mieszkańcami np. poprzez Facebook. Co dają Pani spotkania online z mieszkańcami? 

Najciekawsze są spotkania na żywo. Te online mają jednak taką zaletę, że w jednym czasie więcej osób można „spotkać” z różnych dzielnic miasta i porozmawiać na tematy ich nurtujące. Takie spotkania dostarczają mnóstwo informacji o sprawach, o których nie zawsze wiemy. To pozwala nam sprawniej zarządzać i spełniać oczekiwania mieszkańców.

Czyli chętnie słuchacie co mają do powiedzenia mieszkańcy i liczycie się z nich opinią?

Zawsze słuchamy mieszkańców, bo tylko w ten sposób tworzymy wspólnotę. Miasto jest nasze wspólne. Być może czasami niektórym wydaje się, że nie zawsze słuchamy, to jednak może wynikać z tego, że nie zawsze da się zrobić, wyremontować czy zorganizować to, o co proszą mieszkańcy, szybko i w jednym czasie. Mają na to wpływ również ograniczone finanse, a czasami przepisy. Mieszkańcy, którzy mnie znają i obserwują nasze działania, wiedzą, że ja dotrzymuję słowa i wcześniej czy później obietnice będą zrealizowane.

Dziś kolejny mecz polskiej reprezentacji? Jakie plany na wieczór? Tradycyjnie kibicujecie Kamilowi Glikowi, który pochodzi z Jastrzębia-Zdroju?

Zawsze kibicujemy Kamilowi Glikowi, na dobre i na złe. Cóż to za kibic, który kibicuje tylko wtedy, gdy jest zwycięstwo. Trzymamy kciuki i jesteśmy myślami z nim i całą reprezentacją Polski. Zresztą serce Kamila jest wciąż w rodzinnym mieście. Powraca do Jastrzębia-Zdroju, a czasami nawet kopie piłkę na boisku, na którym się wychował. Kilka lat temu wyszedł z inicjatywą współfinansowania modernizacji, a w zasadzie budowy, tego boiska, bo kiedy on był mały, to były tylko bramki i trawa. Jak widać  trudne warunki i siła charakteru też ukształtują dobrego sportowca. Teraz osiedle, na którym wychował się Kamil Glik ma nowe boisko, a młodzi jastrzębianie mistrza, któremu chcą dorównać. Utworzyliśmy też Szkołę Mistrzostwa Sportowego o profilu piłka nożna, bo jest tak duże zapotrzebowanie ze strony mieszkańców. Co tu dużo mówić, Jastrzębie-Zdrój jest miastem sportu, a w tym roku miastem mistrzów. Przecież JKH GKS i Jastrzębski Węgiel zdobyli mistrzostwo Polski. Świetne wyniki osiągają zawodnicy z Jastrzębskiego Klubu Tenisa Stołowego czy pływacy, judocy. Jesteśmy bardzo dumni z tego powodu. Przeznaczamy dużo środków na obiekty sportowe i wsparcie sportu, a to przynosi efekty.

Weekend to nie tylko mecz. Jak można w Jastrzębiu-Zdroju i okolicy spędzić czas? Jakie miejsca Pani poleca?

Jastrzębie-Zdrój – stolica turystyki weekendowej. Już niedługo tak będziemy mówili. Już teraz oferujemy wiele mieszkańcom i turystom, a w przyszłym roku oferta będzie jeszcze obszerniejsza i ciekawsza. Zapraszam do Parku Zdrojowego, perełki dawnego uzdrowiska. Niegdyś tętniący życiem kurort teraz odzyskuje swój blask. Można pospacerować alejkami, posłuchać śpiewu ptaków, upajać się klimatycznymi koncertami i zobaczyć obiekty z czasów Witczaka, założyciela parku. A powrót do czasów uzdrowiska zagwarantuje inhalatorium solankowe usytuowane w centrum parku.

Nowszą historię miasta, czasy strajków, porozumienia jastrzębskiego, można śledzić na osiedlach i przy kopalni Zofiówka, gdzie usytuowany jest pomnik porozumienia jastrzębskiego. W bieżącym roku realizowany jest projekt, który polega na przybliżeniu tamtych lat. Chętni mogą przejechać się starym fiatem lub autobusem „ogórkiem” szlakiem wolności, czyli od kopalni Zofiówka poprzez osiedla, kościół na górce, aż po Łaźnię Moszczenica. Przewodnik będzie opowiadał o historii z czasów PRL. 

Polecam także szlak zabytków sakralnych, przy jednym z nich, w dzielnicy „Szeroka”, usytuowaliśmy pomnik H. Sławika, który patrzy wręcz na swój rodzinny dom.

Odpocząć można całą rodziną w Ośrodku Wypoczynku Niedzielnego (OWN). To zielone płuca miasta, wokół zieleń, cisza, tężnia, plac wodny dla dzieci i miejsce do zabaw czy opalania, a nawet do grillowania.

Będąc w Jastrzębiu-Zdroju nie sposób pominąć Żelaznego Szlaku Rowerowego. Przepiękna, widowiskowa i bezpieczna trasa rowerowa o długości 50km, zbudowana po starym torowisku, a biegnąca z Jastrzębia, przez Zebrzydowice. Karwinę, Petrowice, Godów i powraca do Jastrzębia-Zdroju. Urokliwe zakątki Szotkówki, niespotykane gatunki przyrody, to wszystko w naszym mieście. Jeśli ktoś nie ma własnego roweru, może wypożyczyć rower miejski. To jedyna taka trasa w Polsce, uznana przez znawców rowerów, tras, turystyki czy architektów za wyjątkową.

Default image
Olga Kostrzewska-Cichoń
Dziennikarka, aktywistka miejska zaangażowana w promowanie proekologicznych idei, właścicielka firmy doradzającej w relacjach z mediami. Prywatnie mama dwóch córek, w wolnych chwilach uciekająca z rodziną na szlaki w Tatrach.