Włodzimierz Hereźniak wraca do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Były prezes został wiceprezesem. Wcześniej dostał ogromną odprawę

Włodzimierz Hereźniak zniknął z Jastrzębskiej Spółki Węglowej w niejasnych okolicznościach. Były prezes został odwołany przez Radę Nadzorczą JSW, a jego stanowisko zajęła później prof. Barbara Piontek. Teraz okazuje się, że Hereźniak wraca do JSW. Został… wiceprezesem. Ludzie zastanawiają się, co w takim razie z niemałą sumą, jaką dostał po odejściu w ramach odprawy. 

Włodzimierz Hereźniak, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, został odwołany przez Radę Nadzorczą, o czym spółka poinformowała w swoim raporcie z 18 stycznia 2021 roku. Informacja ta wzbudziła wówczas duże emocje w branży, bo wydawało się, że została podjęta nagle, niespodziewanie. Jeszcze niedawno prezes Hereźniak mówił o wielkich planach spółki i działaniach, jakie chce podjąć. „Widocznie dla niego ta decyzja również jest zaskakująca”, komentował dla „Śląskiej Opinii” Bogusław Ziętek, przewodniczący związków zawodowych Sierpień ‘80. „Zaskoczony nie jestem, ale też za bardzo nie potrafię powiedzieć, co mogłoby być przyczyną tego odwołania”, mówił. „Trudno mi powiedzieć, dlaczego doszło do tej zmiany, ale zaskoczeni jesteśmy wszyscy. Prezes Hereźniak co prawda od dłuższego czasu mówił, że jego wiek nie pozwala na to, żeby długo rządzić spółką, ale byliśmy pewni, że będzie działał do końca kadencji”, komentował w rozmowie z nami również Roman Brudziński, wiceprzewodniczący ZOK NSZZ „Solidarność” w JSW.

Niedługo później stanowisko Hereźniaka zajęła profesor Barbara Piontek. O tym, że to właśnie ona zostanie nową prezeską Jastrzębskiej Spółki Węglowej mówiło się jeszcze przed rozpoczęciem konkursu, co budziło kontrowersje także wśród związkowców. Spekulacji o powodach odwołania Włodzimierza Hereźniaka było sporo, ale JSW nie skomentowała oficjalnie żadnych doniesień. Teraz, jak się okazuje, były prezes wraca do spółki. Od 5 maja pełni funkcję wiceprezesa ds. handlu. To nie jedyna nowość, bo na stanowisko wiceprezesa ds. ekonomicznych powołany w poniedziałek, 10 maja, zostaje również Jarosław Jędrysek. Jedyny konkurs, którego jeszcze nie rozstrzygnięto, to ten dotyczący pozycji wiceprezesa ds. technicznych i operacyjnych. 

Powrót Hereźniaka do JSW budzi największe kontrowersje, bo były prezes w styczniu przyjął niemałą sumę w ramach odprawy za swoje odejście. Portal o2.pl poinformował nieoficjalnie, że miała to być kwota sięgająca około 360 tys. złotych. Te doniesienia powieliły też śląskie struktury Platformy Obywatelskiej na swoim Facebooku. „Trzy miesiące jego (prezesa Hereźniaka – red.) nieobecności – został odwołany w styczniu – kosztowały JSW ok. 360 tys. zł, na które składają się odprawa i zakaz konkurencji”, czytamy we wpisie w mediach społecznościowych. 

Co teraz? Okazuje się, że wraz z rozpoczęciem nowej funkcji w spółce Włodzimierz Hereźniak musi zwrócić odprawę, którą otrzymał po swoim odwołaniu. Jak poinformowali przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej, ma na to siedem dni. Termin upłynie 12 maja 2021 roku.

Obrazek domyślny
Bartosz Wojsa

Dziennikarz, wydawca strony głównej w „Super Expressie”.