Chwila brutalnej szczerości z Państwem

Zbliża się Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań. To ten moment, kiedy Państwo pyta swoich obywateli o to kim są. Najgłośniej mówi się w naszym regionie o tym, że będziemy mogli zadeklarować narodowość śląską oraz wskazać, że posługujemy się językiem śląskim. To ważne sprawy, ale warto zastanowić się także nad innymi pytaniami.

W ankiecie pojawi się chociażby pytanie o wyznanie. W czasach kiedy słyszymy wiele o apostazji, o spadającej liczbie wiernych w kościołach, to dopiero spis dostarczy nam konkretnych informacji w tym temacie. To właśnie dane z tego spisu, podobnie jak w sprawach etnicznych, będą podstawą do poważnej rozmowy o ewentualnym wypowiedzeniu konkordatu czy pozycji kościoła w Państwie.

Będziemy także mogli urealnić liczby mieszkańców naszych miast. Często słyszymy o tym, że miasta się wyludniają, a jednak powstają nowe bloki, mieszkania w naszych blokach są zajęte przez lokatorów, a na ulicach mamy coraz większe korki. Prawda jest zapewne taka, że po prostu coraz więcej osób przestało meldować się w miejscach, w których mieszka. Czasem jest to wina formuły wynajmu, czasem po prostu z niewiedzy, że obowiązek meldunkowy nadal istnieje, pomimo często powtarzanego mitu o jego zniesieniu.

Będziemy musieli odpowiedzieć na jeszcze kilka pytań związanych z naszą pracą, wykształceniem, migracjami, sposobem ogrzewania mieszkania, ewentualnym używaniu odnawialnych źródeł energii, rodzinie czy niepełnosprawności. To dane ważne bo jasno wskażą w jakim kraju tak naprawdę żyjemy i w jakim kierunku zmierzamy, jeżeli porównamy tegoroczne wyniki z tymi sprzed dekady. Dlatego przygotujcie się na chwilę brutalnej szczerości.

Spis rusza 1 kwietnia.

Default image
Sebastian Pypłacz
Redaktor naczelny Śląskiej Opinii. Wiceprezes stowarzyszenia BoMiasto. Członek zarządu Związku Górnośląskiego.