Druga Bawaria na Górnym Śląsku

37 proc. urosło PKB Bawarii w latach 2011–2021, a w tym samym czasie powstało ponad 1,1 mln miejsc pracy objętych składkami na ubezpieczenie społeczne. Po trzydniowej wizycie w Bawarii i spotkaniu z bawarskimi liderami politycznymi i gospodarczymi, zacząłem spoglądać na Bawarię jak na laboratorium nowoczesnej gospodarki. Bo w 2021 roku zarejestrowało się tam 123 787 nowych biznesów i złożono 11 875 wniosków patentowych, czyli 29,8 proc. wszystkich zgłoszeń w Niemczech. To nie jest przypadek, tylko efekt konsekwentnie budowanego ekosystemu innowacji.

Siłą regionu jest mieszanka dużych koncernów, firm rodzinnych i start-upów. Osiem z trzydziestu spółek z indeksu DAX ma tu siedzibę, w tym Siemens, Adidas i BMW. Swoje centrale lub laboratoria lokują tu także Microsoft, Intel i Google, a obok nich działają rodzinne firmy jak Horsch Maschinen czy UVEX Winterholding, często globalni liderzy w wąskich niszach.

Reklama

W 2023 roku inwestycje w bawarskie start-upy sięgają 1,7 mld euro, a w regionie działa sześć jednorożców. Motoryzacja i przemysł maszynowy pozostają fundamentem, ale rosną też sektory środowiskowy, energetyczny, biotechnologiczny i lotniczo-kosmiczny. To pokazuje, że tradycyjny przemysł potrafi iść w parze z nowymi technologiami.

Kręgosłupem tego systemu jest nauka. 9 uniwersytetów państwowych i 24 uczelnie wyższe, w tym Ludwig Maximilian University Munich i Technical University Munich, współpracują z 13 instytutami Maxa Plancka i 30 jednostkami Fraunhofera. Program BAYERN DIGITAL o wartości 6 mld euro do 2022 roku dokłada do tego cyfryzację, sztuczną inteligencję, 5G i cyberbezpieczeństwo oraz około 2 tys. nowych miejsc pracy.

Efekt? Dziesięć miast i powiatów trafia do pierwszej trzydziestki Prognos Zukunftsatlas 2019. Bawaria łączy przemysł, badania i wysoką jakość życia: infrastrukturę, bezpieczeństwo, dobre szkoły i warunki dla rodzin. I właśnie w tej synergii widzę klucz. Bo konkurencyjność nie bierze się z taniej pracy, tylko z wiedzy, współpracy i długofalowej strategii.

Jeśli mówię „zróbmy drugą Bawarię na Górnym Śląsku”, to nie chodzi mi o kopiowanie szyldów, tylko o kopiowanie sposobu myślenia. O twardą, konsekwentną politykę wzmacniania konkurencyjności, o miliardy kierowane w cyfryzację i badania, o realne, a nie deklaratywne partnerstwo nauki z biznesem. Skoro dziś – jak zauważa Donald Tusk –  nawet Niemcy mówią o nas z uznaniem, to znaczy, że ambicje mamy większe niż rola podwykonawcy. Gospodarczo naprawdę możemy grać w pierwszej lidze, ale mentalnie i politycznie wciąż uczymy się myśleć w perspektywie dekady, a nie kadencji. A bez tego druga Bawaria pozostanie hasłem, nie strategią.

Reklama

Wbrew temu, co chcą nam wmówić niektórzy politycy z prawej strony, budowanie drugiej Bawarii na Górnym Śląsku, to nie jest realizowanie czyjegokolwiek dyktatu ani ustawianie się pod Berlin czy Monachium. Straszenie Niemcami nie buduje ani jednego patentu, nie tworzy ani jednego miejsca pracy i nie przyciąga ani jednego inwestora.

Patryk Białas
Patryk Białas

Radny Miasta Katowice. Społeczny koordynator polskich liderów The Climate Reality Project. Ekspert stowarzyszenia BoMiasto.

Newsletter Śląska Opinia

Zapisz się na nasz newsletter i zacznij dzień od najważniejszych informacji — bez krzyku i bez chaosu. Od poniedziałku do soboty o 7:00 rano w Twojej skrzynce czekać będzie poranne podsumowanie kluczowych wydarzeń ze świata, Polski i regionu.