
23 godziny ciemności w Hiszpanii. Czy Prezydent Nawrocki ryzykuje blackout w Polsce?
28 kwietnia 2025 roku systemy elektroenergetyczne Hiszpanii i Portugalii doświadczyły niemal całkowitego blackoutu, który trwał w Hiszpanii 23 godziny i został uznany za najpoważniejsze takie zdarzenie w Europie od ponad 20 lat. Po awarii powstał panel ekspertów powołany przez ENTSO-E, który zbadał przyczyny incydentu.
Raport końcowy panelu ekspertów ENTSO-E “Grid Incident in Spain and Portugal on 28 April 2025” pokazuje coś, co w debacie publicznej ginie: to nie odnawialne źródła energii zawiodły. Eksperci wprost wskazują, że nie ma jednej przyczyny, a teza o winie OZE nie znajduje potwierdzenia. Zamiast prostych odpowiedzi mamy skomplikowany system, który po prostu nie był wystarczająco dobrze zarządzany.
Głównym zjawiskiem, które doprowadziło do awarii, był niekontrolowany i gwałtowny wzrost napięcia w hiszpańskim systemie przesyłowym oraz utrata kontroli nad tym parametrem. Jego gwałtowny wzrost uruchamia lawinę zdarzeń. System traci kontrolę, a kolejne jednostki wytwórcze odłączają się kaskadowo. W efekcie w kilka sekund znika stabilność całej sieci Hiszpanii i Portugalii.
Do tego dochodzi klasyka zaniedbań: słaba kontrola mocy biernej, różnice regulacyjne i brak spójnych standardów. Część urządzeń działa ręcznie, monitoring nie nadąża, a instalacje – zarówno konwencjonalne, jak i odnawialne – nie spełniają wymagań. Nawet działania podjęte przed blackoutem, żeby tłumić oscylacje, ostatecznie pogarszają sytuację.
W tym samym czasie w Polsce kończy się proces legislacyjny ustawy sieciowej i po dwóch miesiącach trafia do prezydenta Karola Nawrockiego. To nie jest zwykła decyzja polityczna. To test, czy państwo potrafi uporządkować sieć i uwolnić moce przyłączeniowe, zanim chaos uderzy w obywateli i gospodarkę. Każde opóźnienie to kumulowanie ryzyka i realne zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego.
Dziś na biurku prezydenta Karola Nawrockiego obok projektu ustawy sieciowej powinien znaleźć się również raport panelu ekspertów ENTSO-E, czyli dowód, jak szybko brak jasnych zasad może wyłączyć cały system. Podpis oznacza przyspieszenie modernizacji i uporządkowanie systemu. Weto to świadome utrzymanie bałaganu i blokowanie inwestycji. Po doświadczeniach Hiszpanii zawetowanie ustawy sieciowej nie będzie „ostrożnością”. Będzie wyborem politycznym wbrew faktom. I odpowiedzialnością za pierwszy blackout w Polsce.








