Futurystyczny Śląsk: jak w przyszłości będzie wyglądał region?

– Nie jest prawdą, że jeśli zrobotyzujemy wszystko to stracimy miejsca pracy. W ich miejsce pojawią się nowe profesje, nowe aktywności. (…) Powinniśmy patrzeć bardziej futurystycznie, czyli nie mówić, że będziemy ulepszać to co jest, tylko wymyślać nowe – powiedziała Elżbieta Bieńkowska, była komisarz europejska podczas debaty organizowanej przez portal Śląska Opinia. Temat spotkania była transformacja przemysłowa Polski i Śląska. Do rozmowy zaproszono także Macieja Wituckiego z Konfederacji Lewiatan i Andrzeja Domańskiego z Instytutu Obywatelskiego, a debatę poprowadził Patryk Białas ze stowarzyszenia BoMiasto. 

Rozmowę o przyszłości Śląska rozpoczęto od analizy obecnej sytuacji w regionie, Polsce i Europie. – Jeśli nic nie zrobimy to Unia Europejska może stać się domem starców, ponieważ nasze społeczeństwo w ciągu 10-20 lat będzie najstarszym na świecie – powiedziała Elżbieta Bieńkowska. Zdaniem byłej komisarz wyzwaniem jest także rozwój przemysłu. – W wyścigu technologicznym jeszcze nie przeganiają nas inni, ale mamy do czynienia z wielkimi potęgami gospodarczymi: Ameryką i Chinami, które się ze sobą ścierają. – podkreśliła. Na inne zagadnienie zwrócił uwagę Andrzej Domański z Instytutu Obywatelskiego. – Uważam, że winter is coming dla Unii Europejskiej, a dla Polski w szczególności. Czeka nas bardzo widoczne hamowanie gospodarki, być może nawet recesja – powiedział. Jak poradzić sobie z tymi wyzwaniami i jakiej polityki w związku z nimi potrzebuje Śląsk? – Z jednej strony polityki jest jza mało, a z drugiej strony za dużo – powiedział Maciej Witucki z Konfederacji Lewiatan. – Za mało dlatego, że moim zdaniem Europa straciła rozpęd, jeśli chodzi o ambicje gospodarcze (…) Mam nadzieję, że pozytywne rozwiązanie po stronie ukraińskiej spowoduje, że urzędnicy wrócą do pracy nad polityką dla regionów, takich jak Śląsk – wyjaśnił. – Z drugiej strony jest za dużo polityki w wersji krajowej (…) Śląskowi pomaga się centralnie, z Warszawy –  przez dyskusje polityczne, rozmowy ze związkami zawodowymi, a nie z przedsiębiorczymi Ślązakami – dodał Maciej Witucki. Z tym opinią zgodził się Andrzej Domański. – Mamy za dużo ingerencji bezpośredniej, a za mało tworzenia podstaw dla przedsiębiorczości. Polakom nie trzeba rozdawać, ale trzeba tworzyć warunki do samodzielnego budowania – powiedział. 

W ostatniej części debaty eksperci skupili się na temacie przyśpieszenia zmian na Śląsku. Jak to zrobić? – Wykorzystywać okazję, bo bardzo wiele z nich już minęło. Chodzi o bycie sprytnym – cała gospodarka światowa oparta jest na barterach i offsetach, korzystajmy więc z nich i zobowiązujemy do lokowania biznesu u nas – powiedział Maciej Witucki. – Chętni się znajdą, bo Śląsk ma ludzi wykształconych, chętnych i z etosem pracy – dodał. Na rolę państwa zwrócił też uwagę Andrzej Domański. – Dróg na skróty nie ma. Transformacja przemysłu musi odbywać się w trójkącie: państwo, obywatel, biznes. Mam wrażenie, ze ostatnie lata to zawłaszczanie przez państwo tego pola i wypieranie zarówno biznesu, jak i komponentu obywatelskiego – zaznaczył. 

Obrazek domyślny
Karolina Skórka

Prowadząca główne wydanie Śląskiej Opinii.