Gowin wraca i atakuje PiS

– Guess who’s back… – napisał w nocy z poniedziałku na wtorek poseł Jarosław Gowin, a następnie opisał swoją walkę z depresją, którą stoczył w ostatnich tygodniach.

Przypomnijmy: po tym jak Jarosław Gowin wraz z partią Porozumienie wyszedł z rządu Zjednoczonej Prawicy, wraz ze swoim ugrupowaniem stał się celem ataków byłych koalicjantów. Miało to doprowadzić byłego wicepremiera do depresji.

To był czas brutalnych i brudnych zagrywek. Wielu ciosów wymierzonych we mnie i moich ludzi. Cel Kaczyńskiego był prosty: rozmontować mi partię i zbudować w Sejmie większość beze mnie. A że nie udało się tego zrobić zwykłymi metodami, sięgnęli po przekupstwo, po haki, naciski, po zastraszanie i groźby zwolnienia z pracy. Dotknęło to ludzi, którzy przyzwoicie postąpili w chwilach próby. Nie zgodzili się przedłożyć własnego interesu nad wartości. Miałem depresję, będącą efektem wielu miesięcy bezsenności. Z kolei brak snu był skutkiem ubocznym przechorowania koronawirusa. Na to nałożyło się przepracowanie i brutalny atak PiS. Pokonałem chorobę. Wracam do polityki. Czuję się silniejszy niż kiedykolwiek. – opisał ostatnie miesiące Jarosław Gowin.

Następnie były wicepremier przeszedł do ataku na PiS – zaznaczył, że Jarosław Kaczyński najbardziej boi się utraty władzy i potwierdził, że kierownictwo PiS rozważało wyprowadzenie na ulice wojska podczas masowych protestów po Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji.

Obrazek domyślny
Sebastian Pypłacz

Redaktor naczelny Śląskiej Opinii. Wiceprezes stowarzyszenia BoMiasto. Członek zarządu Związku Górnośląskiego.