Podpisano porozumienie, górnicy dostaną pieniądze! To może jednak nie być koniec protestów. Jest kolejny postulat

Związkowcy dopięli swego. Porozumienie z zarządem Polskiej Grupy Górniczej zostało podpisane, co oznacza, że górnicy dostaną dodatkowe pieniądze, o które walczono. Na łamach „Śląskiej Opinii” wielokrotnie pisaliśmy, że prawdopodobnie to właśnie ugięcie się PGG dopiero będzie w stanie zakończyć protest. I tak też się stało. Okazuje się jednak, że to może nie być koniec problemów. Sytuacja w PGG wciąż jest gorąca, a na horyzoncie pojawił się kolejny postulat strony społecznej.

W piątek, 14 stycznia, podpisano porozumienie pomiędzy związkami zawodowymi a Polską Grupą Górniczą, co oznacza zakończenie trwającego od kilku tygodni sporu. Pogotowie strajkowe uruchomiono 21 grudnia 2021 roku, a związkowcy przez kilka dni skutecznie blokowali wysyłkę węgla do elektrowni poprzez zatrzymanie ruchu na torach. Protest nabierał na sile, a rząd i PGG – chcąc uniknąć ostrego strajku w kopalniach – postanowiły ulec presji żądań strony społecznej. Tak jak przewidywaliśmy na łamach „Śląskiej Opinii”, protest zakończono dopiero po spełnieniu oczekiwań pracowników. Jak czytamy w podpisanym dokumencie, wszystkim pracownikom Polskiej Grupy Górniczej zatrudnionym na dzień 31 grudnia 2021 roku zostanie wypłacona jednorazowa kwota pieniędzy. Dodatkowe wynagrodzenie ma wpłynąć na ich konto 1 marca 2022 roku i jest ono rekompensatą za pracę w dni wolne od września do grudnia 2021 roku. Pracownicy mogą też spodziewać się podwyżek wynagrodzeń.

Komitet strajkowy związkowców poinformował, że rekompensata zostanie wypłacona 1 marca „w celu uniknięcia konsekwencji podatkowych wynikających z tzw. Polskiego Ładu, co wiąże się z podwójną wypłatą wynagrodzeń w lutym (wypłata plus 14-ta pensja)”. W komunikacie strony społecznej czytamy, że przyjęte przeciętne miesięczne wynagrodzenie za 2021 r. (tj. 8200 złotych) stanowi podstawę obliczenia przyrostu (indeksacji) przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia na rok 2022. W dokumencie zapisano także, ile będzie wynosić jednorazowa nagroda. Oto tabela:

  • Pracownicy zatrudnieni pod ziemią: 1600 zł
  • Pracownicy zatrudnieni w zakładach mechanicznej przeróbki węgla oraz w Zakładzie Informatyki i Telekomunikacji i w Zakładzie Remontowo-Produkcyjnym: 1350 zł, 
  • Pracownicy zatrudnieni na pozostałych stanowiskach robotniczych na powierzchni: 1100 zł
  • Pracownicy zatrudnieni na stanowiskach inżynieryjno-technicznych na powierzchni: 1100 zł
  • Pracownicy zatrudnieni na stanowiskach administracyjnych: 1000 zł

Co ciekawe, spór zbiorowy został zakończony podpisanym porozumieniem 14 stycznia, ale protest – jak podaje sztab – został tylko zawieszony, a nie zakończony. Wszystko z uwagi na stanowisko Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Regionu Śląsko-Dąbrowskiego dotyczącego nierealizowania umowy społecznej zawartej 28 maja 2021 roku. Sztab Polskiej Grupy Górniczej pozostaje więc w gotowości do dalszych działań. O co chodzi? Związkowi postawili ultimatum Jackowi Sasinowi, ministrowi aktywów państwowych, w sprawie porozumienia podpisanego w Katowicach, które zakłada likwidację kopalń i transformację śląskiego regionu. W liście do wicepremiera strona społeczna wyraziła oburzenie, że zapisy górniczej umowy społecznej nie są wciąż realizowane, a dokument utknął w Komisji Europejskiej na etapie notyfikacji. Jeśli do 21 stycznia nie dojdzie do spotkania z Sasinem i rozmów na ten temat, związkowcy zagrozili protestami na ogromną skalę. Wygląda więc na to, że to nie koniec problemów.

Przypomnijmy, że Polska Grupa Górnicza boryka się z trudną sytuacją finansową. Według wcześniejszych doniesień, spółce miało wystarczyć pieniędzy tylko do końca 2021 roku – wliczając w to wydane już pieniądze z Polskiego Funduszu Rozwoju przeznaczone na wsparcie w zapewnieniu bieżących wydatków. Wywalczone przez związkowców porozumienie podpisane 14 stycznia oznacza dla PGG dodatkowy koszt w wysokości kilkudziesięciu milionów złotych. Czy taka decyzja nie pogrąży firmy? Czas pokaże. Będziemy się tej sprawie jeszcze przyglądać.  

Default image
Bartosz Wojsa
Dziennikarz, wydawca strony głównej w „Super Expressie”.