22 października, w szóstą rocznicę wyroku Trybunału Konstytucyjnego zaostrzającego prawo aborcyjne, protest pod hasłem „Czerwona kartka za aborcję” odbył się także w Katowicach – jako jeden z kilkudziesięciu zaplanowanych w całym kraju. Organizatorki przypominają, że koalicja rządząca zapowiadała przed wyborami w 2023 r. legalną, bezpieczną i dostępną aborcję do 12. tygodnia ciąży, a po ponad 1000 dniach rządów ta obietnica nie została zrealizowana. Domagają się dekryminalizacji i legalizacji aborcji, konsultacji projektów z organizacjami pomagającymi kobietom oraz uchwalenia ustaw przez Sejm i Senat do końca kadencji. Według fundacji rocznie w Polsce wykonuje się ponad 100 tys. aborcji, z czego niespełna 900 w ramach NFZ. Protest odbył się dwa dni po tym, jak Sejm przyjął dwie ustawy: przywracającą możliwość przerwania ciąży z powodu ciężkich wad płodu, czyli stan prawny sprzed wyroku TK z 2020 r., oraz częściowo dekryminalizującą aborcję – ta druga przeszła minimalną większością głosów. To jednak dopiero początek drogi legislacyjnej: przepisy trafią do Senatu, a organizatorki zwracają uwagę, że mogą zostać zawetowane przez prezydenta Karola Nawrockiego.