Dwa razy wygrałem z kurortami w sądzie o opłatę za smog. Od 1 stycznia mogą ją pobierać legalnie. O 44,5% wyżej. Prezydent Karol Nawrocki podpisał właśnie nowelizację, która podnosi stawkę maksymalną opłaty miejscowej z 3,46 zł za dobę do 5 zł za noc. I znosi wymóg czystego powietrza. W Szczyrku zakwestionowałem 2,30 zł dziennie od osoby, pobierane w smogu, w którym wieczorny spacer z dziećmi był koszmarem. Sąd administracyjny przyznał mi rację. W Zakopanem zapytałem urząd, czy mam płacić 2,5 zł za każdy dzień oddychania tamtejszym powietrzem. Dostałem kilkustronicowy wywód, że mam. Naczelny Sąd Administracyjny prawomocnie orzekł, że rozporządzenie wojewody sprzed lat nie odżywa, a bez uchwały rady miasta nie ma podstawy do poboru. Daniny publicznej nie ściąga się na domysł.Rząd w uzasadnieniu nowelizacji wymienia z nazwy Kraków i Szczyrk jako miasta, którym smog odebrał prawo do opłaty. Mechanizm jest prosty: powietrze ocenia się w 46 strefach, a przekroczenie norm w strefie zamyka opłatę każdej leżącej w niej miejscowości, także tej z czystym powietrzem. O zmianę zabiegały Zakopane, Szczyrk i Kraków. Dziś opłatę miejscową pobiera 206 z blisko 2,5 tysiąca gmin i zbiera z niej 85,7 mln zł rocznie, średnio ok. 416 tys. zł na gminę. Jako prawnik oceniam nowelizację dobrze. Ustawa mówi w końcu jasno: płaci każdy, kto nocuje choć jedną noc. Bez względu na to, czy przyjechał na narty, czy w delegację. Pobór przejmują hotelarze i wynajmujący, którzy zatrzymują co najmniej 10%, czyli 50 groszy z każdych 5 zł. W zamian odpowiadają za każdą niepobraną złotówkę. Co miesiąc raportują gminie i prowadzą rejestr gości, za którego nierzetelność grozi kodeks karny skarbowy.Jako antysmogowiec i ojciec widzę w tym samym przepisie stratę. Przed 1991 rokiem ta danina nazywała się opłatą klimatyczną. Od stycznia jakość powietrza przestaje mieć na nią jakikolwiek wpływ. Turysta zapłaci w Szczyrku i Zakopanem tyle samo przy dotrzymanej normie i przy jej przekroczeniu. Pieniądze trafią do budżetu gminy. Nie muszą iść na poprawę jakości powietrza. Wszystkie dotychczasowe uchwały o opłacie miejscowej wygasają. Każda rada gminy, także w Szczyrku i Zakopanem, może ją uchwalić od nowa. Ustawa daje radnym siedem kryteriów różnicowania stawek, w tym porę roku, wiek gościa i Kartę Dużej Rodziny. Rodzina z dwójką dzieci za tydzień w kurorcie zapłaci do 140 zł, chyba że gmina zwolni dzieci. Pierwszy test czeka Szczyrk i Zakopane. Przegrały ze mną w sądzie, a potem wygrały w ustawie.