Jeśli pamiętacie Państwo nasz lipcowy artykuł na temat zmiany ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych oraz niektórych innych ustaw, to teraz czas na dalszy ciąg tej historii . W skrócie, projekt zakłada uregulowanie najmu krótkoterminowego między innymi w budynkach mieszkalnych niebędących hotelami, tj. kamienicach i blokach. Pierwotny projekt ustawy przygotowany przez rząd praktycznie wykluczał możliwość ograniczania najmu krótkoterminowego przez gminy, ale również przez spółdzielnie oraz wspólnoty mieszkaniowe. Rewolucyjna autopoprawka - więcej uprawnień dla gmin oraz spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych. Po koalicyjnej przepychance premier zdecydował jednak, że projekt nie musi zostać poprawiony w rządzie, a więc cały projekt ustawy doczekał się rządowej autopoprawki, która powinna załagodzić koalicyjne tarcia – zwłaszcza ze strony Polski 2050. Rządowa autopoprawka nadaje spółdzielniom możliwość podjęcia uchwały zakazującej świadczenia usług najmu krótkoterminowego na terenie danej nieruchomości, po jej poparciu przez ponad 50 proc. uprawnionych do głosowania członków walnego zgromadzenia spółdzielni. Podobna sytuacja ma miejsce w nieruchomościach zarządzanych przez wspólnoty mieszkaniowe, które również mogą podjąć stosowną uchwałę zakazującą takiej działalności w obrębie nieruchomości. Zgodnie z zapisami autopoprawki osoba lub podmiot prowadzący działalność w zakresie najmu krótkoterminowego będą mieli sześć miesięcy na jej zakończenie od momentu podjęcia stosownej uchwały przez spółdzielnię lub wspólnotę mieszkaniową. Kolejna zmiana wprowadzona przez autopoprawkę nadaje podobne uprawnienia ograniczające lub zakazujące gminom. W tym przypadku rada gminy będzie mogła, na wniosek burmistrza, wójta lub prezydenta, w drodze uchwały ustalić strefę, w której będzie wyłączona działalność innych obiektów, w których są świadczone usługi hotelarskie. Autorzy autopoprawki wskazują tutaj na szczególne okoliczności, takie jak zabytkowy charakter budynku, bezpieczeństwo oraz porządek publiczny. To dobre zmiany, które pozwolą gminom oraz właścicielom lokali mieszkalnych ograniczać rozwój branży pseudohotelarskiej. Potencjalnie zmiany powinny wpłynąć korzystnie na bezpieczeństwo, komfort życia mieszkańców, ale również na ceny samych lokali. Rynek mieszkaniowy wykona mały krok w kierunku mieszkań do mieszkania, a nie mieszkań do inwestycji. Teraz czas na parlament oraz podpis prezydenta (?)