Każdy dolar zainwestowany w zieloną infrastrukturę przeciwpowodziową oddaje Nowemu Jorkowi dwa. Dokładnie 2,09 dolara. Tak wynika z raportu Blue-Green Infrastructure: A new business case for New York City, który Rebuild by Design i Ramboll opublikowały dwa tygodnie po zalaniach z 29 września 2023 roku. Gdy stanęło metro i zamknięto szkoły w całym mieście. Autorzy policzyli błękitno-zieloną sieć zaprojektowaną pod opad zdarzający się raz na dziesięć lat, w warunkach klimatu roku 2050. Podstawa: modelowanie klimatyczno-powodziowe całego miasta. Pięć obszarów studyjnych, po jednym na dzielnicę. Stuletni horyzont liczony według metodologii federalnej agencji FEMA. Przy standardowej stopie dyskontowej 7 procent zwrot wynosi wspomniane 2,09 dolara za dolara. Przy stopie 3 procent rośnie do 2,80. Budowa takiej sieci kosztowałaby miasto 23,5 miliarda dolarów, a uniknięte szkody powodziowe wyceniono na 15 miliardów.Wydłużenie horyzontu analizy na zdarzenie pięćdziesięcioletnie nie obala tezy, tylko ją osłabia. Koszt rośnie do 47 miliardów dolarów, zwrot spada do 1,27 dolara przy 7 procentach dyskonta i 1,77 dolara przy 3 procentach. To narzędzie do przeliczenia osobno dla każdej dzielnicy, nie jeden przepis na całe miasto. Pozytywny bilans ma 56 procent powierzchni miasta przy ochronie dziesięcioletniej i stopie 7 procent, 82 procent przy stopie 3 procent, a dla poziomu pięćdziesięcioletniego odpowiednio 29 i 50 procent. Nowe drzewa, parki, boiska, bezpieczniejsze ulice odpowiadają za jedną czwartą do trzech czwartych całej wartości projektu. W skali miasta to 19,5 miliarda dolarów, 1100 akrów nowej zieleni rekreacyjnej i 151 tysięcy nowych drzew. Rebuild by Design i Ramboll doliczają jeszcze 20 procent. O tyle spadnie koszt modernizacji istniejącej kanalizacji dzięki tej samej sieci.