W lutym 2026 roku Miasto Tarnowskie Góry zapowiedziało, że zabytkowy budynek winiarni, w którym obecnie znajdują się restauracja i muzeum miejskie, zostanie poddany renowacji. - Najważniejsze w pracach, które mają zacząć się w marcu (o ile pogoda pozwoli) będzie przywrócenie nad wejściem głównym oryginalnego portalu z płaskorzeźbą przedstawiającą orła i datę 1786, zamiast widniejących tam teraz herbu miasta i rok 1526 - czytaliśmy 3 lutego na facebookowym profilu Tarnowskie Góry Srebrne Miasto. Niemal od razu w internecie pojawiła się dyskusja na temat przywracania "pruskiej" historii miasta. Na przełomie sierpnia i września mogliśmy zaobserwować efekty prac renowacyjnych a kontrowersje powróciły do przestrzeni internetowej. Ale czy jest o co robić larmo? O co całe larmo? Zabytkowa XVI-wieczna kamienica znana jako Dom Sedlaczka to jeden z najbardziej charakterystycznych obiektów przy rynku w Tarnowskich Górach. budynek przechodzi właśnie remont. Przeznaczona na ten cel kwota opiewa na ponad pół miliona złotych. Zakres zaplanowanych robót obejmuje m.in. odświeżenie tynków, montaż nowych parapetów i gzymsów oraz uszczelnienie okien w budynku, w którym obecnie mieści się Muzeum Miejskie oraz restauracja. Istotnym elementem projektu miała być zmiana sztukaterii nad wejściem głównym - początkowo planowano przywrócenie XIX wiecznego portalu z płaskorzeźbą przedstawiającą orła oraz datę 1786, odnoszącą się do roku założenia winiarni przez Jana Sedlaczka. Element ten miał zastąpić herb z datą 1526, który pojawił się na kamienicy dopiero w połowie lat 50. XX wieku. Herb nawiązywał do pieczęci księcia Jana II Opolskiego nadanej lokalnemu urzędowi górniczemu. Warto wspomnieć, że aktualny herb Tarnowskich Gór nadano miastu dopiero 25 lipca 1562 roku. Pieczęci urzędu górniczego z drobnymi zmianami używano ponownie w PRL-u, od lat 50. XX wieku. Do oryginalnego herbu powrócono w 2002 roku. Kwestia powrotu do historycznych zdobień na zabytkowej kamienicy w centrum Tarnowskich Gór wywołała dyskusję w Internecie. Niektórzy internetowi komentatorzy doszukują się w niej próby "germanizacji" Górnego Śląska. Wokół całej sprawy narosła narracja o "zmowie milczenia" okraszona zdjęciami skutej pieczęci urzędu górniczego. Wystarczyło zapytać... Na hulających po mediach społecznościowych zdjęciach można zauważyć, że pochodząca z 1786 roku, ozdobna dekoracja z puttami podtrzymującymi kotarę faktycznie nabrała historycznego charakteru. Warto zwrócić jednak uwagę na fakt, że na dekoracji nadal znajduje się tarcza herbowa i wieńczący ją hełm (oryginalnie kotarę wieńczyły rzeźba orła i korona). Z tego powodu nasza redakcja zrobiła coś, co mógł zrobić każdy zainteresowany - zapytaliśmy... Okazało się, że nikt nie ma nic do ukrycia. Zadzwoniliśmy do rzeczniczki Tarnowskich Gór. Ewa Kulisz poleciła nam zapytać właścicieli restauracji Sedlaczek. Podczas krótkiej rozmowy telefonicznej przedstawiciele Sedlaczka poinformowali nas, że nie ma żadnych planów powrotu pruskiego orła. Ich zdaniem powinien się tam znaleźć herb Tarnowskich Gór. Właściciele wystosowali odpowiedni wniosek do konserwatora zabytków. Okazuje się, że sporo hałasu o nic, a wystarczyło tylko zapytać... Jak wygląda herb Tarnowskich Gór? Herb który od lat 50. znajdował się nad wejściem do Sedlaczka nie był nigdy herbem Tarnowskich Gór, a jedynie herbem lokalnego urzędu górniczego pełniącego funkcje administracyjne. Pierwszy, oficjalny herb miasto otrzymało w 1562 roku - obok złotego orlego skrzydła z herbu Jana II Dobrego, księcia opolskiego, górnośląskiego Piasta, znajduje się także pół czarnego orła z herbu Hohenzollernów, których przedstawicielem był Jerzy Fryderyk von Ansbach fundator herbu. Młotki symbolizują najważniejsze zajęcie pierwszych mieszkańców miasta – gwarków, Labry i klejnot nad hełmem czynią ten herb dostojniejszym - możemy przeczytać na stronie miasta. Tego herbu używa się obecnie.