W czwartek, 3 września 2026 roku, Instytucja Filmowa Silesia Film zaprezentowała pierwsze efekty pracy pochodzącego z Trójmiasta artysty. Choć jeszcze przykryty rusztowaniem, nowy mural na Giszowcu już robi wrażenie. Ponad 30-metrowy malunek góruje nad 120-letnią dzielnicą i przypomina o jej filmowej historii. Katowice muralami stoją! Nowy mural katowickim Giszowcu zdobi boczną ścianę bloku przy ulicy Miłej. Stworzył go Mariusz Waras - jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystów street artu, który ma za sobą wiele, wiele realizacji zarówno w Polsce, jak i na świecie. Mural został poświęcony kultowemu filmowi Kazimierza Kutza, czyli "Paciorkom jednego różańca" - to właśnie na Giszowcu dzieje się akcja dramatu. Co ciekawe mural stoi w bliskiej odległości od domu filmowych Habryków. - Po obejrzeniu filmu zrobiłem sobie stop-klatki pewnych scen. Oczywiście są te bloki, są rusztowania w trakcie budowy. Jest łyżka koparki – ona się tam przewija, jest takim bohaterem drugoplanowym czy nawet trzecioplanowym w tym filmie, ale bardzo istotnym. Bo koparka ma jakby dwie funkcje: albo coś burzy, albo coś buduje, prawda? I ona jest na pograniczu tego wszystkiego - wyjaśniał Mariusz Waras. Malowidło przedstawia motywy znane z kultowego filmu. Łyżka wspomnianej koparki zawija się wokół domku głównego bohatera. Obok znajdziemy kultowego malucha. Artysta dodał, że namalował ponad 100 gołębi. Znalazło się też miejsce dla dwóch kotów samego malarza. Ulica Miła jest miła! Na spotkaniu pod nowym muralem pojawiły się przedstawicielki Katowickiej Spółdzielni mieszkaniowej. Podkreślały, że murale nie tylko zdobią miasto, ale także prowokują do rozważań nad jego historią. - W Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej jest już trochę murali. Fundacja zrobiła tych murali dużo o tematyce historycznej na osiedlu Szopienice, na osiedlu Zgrzebnioka. Także jest taki piękny mural historyczny w samej siedzibie na Koszutce. Też Wojciech Korfanty się pojawił przy Korfantówce. Także mamy przekonanie – zespół i fundacja – że jest to świetna forma komunikacji, przekazywania szczegółów, może czasami być może trudnych: daty, nazwiska. To jest bardzo atrakcyjna forma dla szerokiego odbioru społecznego i dobry społeczny przekaz oraz wymiar, jaki niesie forma muralu - mówiła podczas spotkania Halina Bryła, kierowniczka Działu Społeczno-Kulturalnego KSM. - Jesteśmy na ulicy Miłej. Konstanty Ildefons Gałczyński napisał taki wiersz, że „ulica Miła nie jest miła i nie chodź, miła, ze mną na ulicę Miłą”, ale miał na myśli Miłą w Krakowie. A nasza, proszę bardzo, jest ozdobiona i jest artystyczna - takimi słowami zachwalała giszowicką ul. Miłą Agata Kaczmarczyk z Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej i fundacji Da Moc. Jej słowa potwierdził sam autor nowego muralu: - Właśnie ulica Miła jest miła! [...] Generalnie było bardzo fajnie. Wydaje mi się, że tyle razy wchodziliśmy do tej klatki i wychodziliśmy, że niektórych lokalnych mieszkańców znamy już dosyć dobrze - wspominał Mariusz Waras. Początek "Śląskiego Szlaku Filmowego" Instytucja Filmowa Silesia Film zapowiada, że nowy mural jest początkiem większego projektu, czyli "Śląskiego Szlaku Filmowego". Przedstawicielki instytucji podkreślały, że pomysł na powołanie szlaku dojrzewał od dłuższego czasu, ponieważ na Śląsku - przy współudziale instytucji Silesia Film - nakręcono już ponad 100 filmów. - Dosyć długo nosiliśmy się z tym, żeby powołać na Śląsku szlak filmowy, dlatego że kręciło się tu dużo i kręci się coraz więcej. Już ponad 100 filmów powstało przy naszym współudziale, ale wciąż nie mogliśmy znaleźć jakiejś formy, która by nas satysfakcjonowała. W końcu uznaliśmy, że co jak co, ale Katowice są kopalnią murali - czemu by tu nie pofedrować w tym kierunku? No i oto stoimy pod muralem, który jest efektem naszego myślenia o przestrzeni miejskiej i również o lokacjach filmowych - mówiła Ewa Sadkowska, dyrektorka Silesia Film. Szlak ma rozpocząć się od upamiętnienia trzech niezwykle ważnych dla regionu dzieł: ukończonego muralu „Paciorków jednego różańca”, muralu „Jesteś Bogiem” (mającego powstać na osiedlu Wajdy) i muralu "Angelusa" Lecha Majewskiego na terenie Muzeum Śląskiego. Przy tworzeniu murali organizatorzy współpracują z twórcami wyłonionymi w drodze konkursów i zaproszeń przez komisję złożoną z partnerów oraz przedstawicieli Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Inicjatorki zapowiadają, że powstanie specjalna witryna poświęcona szlakowi, która - według zapowiedzi - ma ruszyć w okolicach listopada. Będą tam publikowane informacje o wszystkich lokalizacjach filmowych, ciekawostkach z planów oraz gotowe pomysły na spacery śladami śląskiego kina. Dodają, że mają „kupę pomysłów” na to, jak przemierzać szlak i z kim go zwiedzać, jednak na ten moment projekt dopiero się rozkręca i potrzebuje jeszcze chwili czasu na pełne wdrożenie.