Prowadzenie biznesu nigdy nie było łatwe — od narodzin pomysłu po papierkową mękę ta droga jest trudna dla każdego przedsiębiorcy. Ale Ukraińcy zakładający firmę w Polsce muszą pokonać jeszcze jedną barierę: pobłażliwe, a czasem wręcz wrogie nastawienie części polskiego społeczeństwa. Do tego pojawiają się głosy, że Polska „zbyt dobrze” traktuje uchodźców, które nasiliły się na przestrzeni ostatniego roku. Kto na kim zarabia? Jednym z głównych argumentów przeciwników pomocy dla ukraińskich uchodźców jest świadczenie 800+. Polska wydaje na ten program 2,2 miliarda złotych. Jeśli doliczyć wszystkie pozostałe świadczenia — dobry start, rodzinny kapitał opiekuńczy, świadczenia rodzinne, dofinansowanie opieki dziecka w żłobku — kwota otrzymywana przez obywateli Ukrainy rośnie do 3,2 miliarda złotych. Warto zaznaczyć, że w 2024 i 2025 roku koszty programu 800+ wyniosły 64 miliardy złotych, z których 2,2 miliardy wydane na pomoc ukraińskim rodzinom wynosi zaledwie 3,4 procent. I choć okazuje się, że dokładne określenie wpływu Ukraińców na budżet jest niemożliwe, można podsumować składki i podatki płacone przez obywateli Ukrainy. I jest to około 17,7 mld zł dla wszystkich obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce. Nie wchodząc w szczegóły dotyczące procentów, składek zdrowotnych, emerytalnych i innych potrąceń, Demagog podsumowuje: Ukraińcy mieszkający w Polsce więcej wpłacają do budżetu państwa, niż z niego pobierają. Także dostępne szacunki wpływu ukraińskich migrantów na polską gospodarkę wskazują, że dzięki nim PKB wzrośnie długookresowo od 0,5 proc. rocznie do 2,9 proc. Skoro z liczbami sprawa jest mniej więcej jasna, co można powiedzieć o samym rynku pracy — jak przyjmuje tych, którzy chcą stać się jego częścią? Ile ludzi, tyle opinii. A dokładniej — ile biznesów, tyle opinii: od początku wojny Ukraińcy otworzyli w Polsce 123 000 firm. Liderem jest, co zaskakuje, sektor budowlany, za nim plasują się branża komunikacyjna i usługowa. Według oceny PIE jednym z powodów wysokiej aktywności przedsiębiorczej Ukraińców są ograniczenia samego polskiego rynku pracy: imigranci często trafiają na nisko płatne stanowiska albo na posady, które nie odpowiadają ich rzeczywistym kwalifikacjom. Dla wielu z nich założenie własnej firmy staje się optymalnym wyjściem z tej sytuacji — zwłaszcza dla tych, którzy na Ukrainie prowadzili już własny biznes, a po przyjeździe byli zmuszeni pracować poniżej kompetencji. Jak rozpoznać „ukraiński” lokal Wchodząc do nowej kawiarni czy sklepu, dość szybko domyślisz się, że otworzyli go imigranci z Ukrainy. Może to zdradzić dodatkowe menu po ukraińsku, ukraińskie ozdoby w wystroju, tabliczka „mówimy po ukraińsku”, kotlet po kijowsku zamiast kotletu de volaille — albo charakterystyczny wschodni akcent pracownika, który niektórym Polakom tak bardzo się nie podoba. Warto jednak zaznaczyć: część biznesów, przeciwnie, stara się nie ujawniać swojej narodowej przynależności — by uniknąć osądu czy uprzedzonego podejścia ze strony klienta. Komentarza w tej sprawie udzielił dr Rafał Cekiera, zastępca dyrektora Instytutu Socjologii: Obawa przed informowaniem o tym, że dany biznes prowadzi obcokrajowiec, jest niezwykle niepokojącym wskaźnikiem, pokazującym rosnącą, politycznie podsycaną niechęć części Polaków względem przybyszów. Ktokolwiek czyni jakieś złośliwe czy wręcz nienawistne uwagi prowadzącym swoje biznesy w Polsce obcokrajowcom z powodu ich pochodzenia, powinien sobie uzmysłowić, ile polskich sklepów, restauracji i innych firm działa w wielu państwach świata. Z przyjemnością je odkrywamy podczas zagranicznych podróży, ciesząc się z przedsiębiorczości rodaków. Otworzyć biznes w Polsce — jest trudno. Otworzyć biznes Ukraińcowi w Polsce — jest jeszcze trudniej. Góry dokumentów, konsultacje z prawnikami, koncepcja lokalu zrozumiała nie tylko dla Ukraińca, ale i dla Polaka — to tylko część niuansów, które trzeba mieć w głowie, decydując się na własny biznes. Sam świetny pomysł to za mało. Warto pamiętać: to nie jest krótka droga do sukcesu, lecz droga prawdziwego wojownika — kogoś, kto dla swojego pomysłu, dla swojego biznesu gotów jest poświęcić wiele. Czasem — wszystko. Ale taki jest ukraiński biznesmen i taki jest naród ukraiński: będzie trwał przy swoim do końca, czy to otwierając kawiarnię, czy zwyciężając w wojnie.