Polskie fundacje dostają wezwania do zapłaty. Chodzi o wykorzystanie zdjęcia zmarłego w kwietniu tego roku posła Łukasza Litewki. Jak podkreślają organizacje społeczne, "było to zwyczajne, ludzkie pożegnanie zmarłego człowieka". Organizacje społeczne otrzymały wezwanie do zapłaty We wtorek 25 sierpnia 2026 roku krakowska Fundacja z rąk do rąk oraz koszalińska Fundacja na Rzecz Zwierząt Marzenia Zwierzaków podzieliły się na Facebooku wezwaniami do zapłaty, które otrzymały od warszawskiej spółki PICFOLLOW oferującej system online, który służy do monitorowania publikacji zdjęć w internecie oraz ścigania nieautoryzowanego wykorzystania praw autorskich. Dzień później, 26 sierpnia Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami także podzieliło się nowiną o otrzymaniu podobnego wezwania. Z wezwań wynika, że autorka zdjęcia domaga się 1000 zł za naruszenie autorskich praw majątkowych oraz 500 zł za brak odpowiedniego oznaczenia autorstwa, oraz 500 zł za naruszenie integralności fotografii poprzez jej skadrowanie - łączna kwota żądania wynosi 2 tysięcy złotych. Organizacje podkreślają, że zdjęcie zostało użyte w celu uczenia pamięci zmarłego polityka, który znany był z działalności na rzecz zwierząt i pomocy wykluczonym. - Jakiś czas temu opublikowaliśmy post po śmierci Pana Łukasza Litewki. Nie była to reklama. Nie sprzedawaliśmy produktu. Nie zarabialiśmy na jego wizerunku. Było to zwyczajne, ludzkie pożegnanie zmarłego człowieka. Do wpisu wykorzystaliśmy zdjęcie Łukasza, które funkcjonowało publicznie w mediach społecznościowych i – według naszej wiedzy – było również używane jako jego zdjęcie profilowe. Przy fotografii nie znajdowała się informacja wskazująca jej autora ani komunikat pozwalający przeciętnemu użytkownikowi ustalić, że jej dalsze wykorzystanie może wiązać się z koniecznością uzyskania licencji - podkreślają przedstawiciele Fundacji z rąk do rąk. "Z rąk do rąk" podkreśla także, że wykorzystane zdjęcie pochodziło z oficjalnego facebookowego konta Łukasza Litewki i nie było podpisane imieniem autorki. Fundacja na Rzecz Zwierząt Marzenia Zwierzaków także nie ukrywa zdziwienia. - W dniu wczorajszym nasza Fundacja otrzymała wezwanie od radcy prawnego, który reprezentuje Panią Jagodę G., do okazania licencji, zaniechania naruszeń, usunięcia skutków naruszeń oraz zapłaty z tytułu naruszenia praw autorskich! A dokładnie chodzi o post z 23 kwietnia, w którym udostępniliśmy zdjęcie śp. Łukasza Litewki dzieląc się informacją o jego tragicznej śmierci. Wychodzi na to, że Pani Jagoda robiła to zdjęcie i rości sobie do niego prawa. To zdjęcie udostępniło pół Polski… I tak się zastanawiam… Czy każdy dostał takie wezwanie? - czytamy na facebookowym profilu Fundacja na Rzecz Zwierząt Marzenia Zwierzaków. Do sytuacji odniósł się TeamLitewka Sytuację postanowiła skomentować Fundacja im. Łukasza Litewki. Członkowie organizacji podkreślają, że w takich okolicznościach takie roszczenia nie powinny mieć miejsca, zwłaszcza wobec organizacji działających na rzecz zwierząt. - Chcielibyśmy odnieść się do spływających do Państwa wezwań do zapłaty za udostępnianie zdjęcia profilowego Łukasza. Autorką tej fotografii jest pani Jagoda, a sama sesja została zlecona przez Łukasza za jego życia - pisze TeamLitewka. - Wykorzystanie tego zdjęcia w mediach i w sieci nastąpiło w związku z nagłą, tragiczną śmiercią Łukasza - w momencie, na który nikt z nas nie był i nie mógł być przygotowany. Jest nam niezmiernie przykro, że w obliczu tak wielkiej tragedii mierzymy się razem z Państwem z tą sytuacją. Uważamy, że w tych okolicznościach takie roszczenia po prostu nie powinny mieć miejsca, zwłaszcza wobec organizacji pro zwierzęcych - tak bliskich Łukaszowi i nam, co też w dzisiejszej rozmowie przekazaliśmy autorce zdjęcia, starając się polubownie wyjaśnić sprawę. Poprosiliśmy o przeprosiny i wycofanie się z żądań. Dziękujemy Państwu za dotychczasowe wsparcie, pamięć o Łukaszu i wyrozumiałość - czytamy. Cała sprawa wywołała ogromne poruszenie w mediach społecznościowych. Przedstawiciele Fundacja im. Łukasza Litewki apelują o powstrzymanie się od hejtu i wzajemny szacunek. -Poczekajmy na wyjaśnienie zaistniałej sytuacji - czytamy.