PiS i Konfederacja po raz kolejny szczują na innych. Tym razem straszą rzekomą budową meczetu w Katowicach. W rzeczywistości Muzułmańskie Centrum Dialogu i Kultury „Doha” działa w Katowicach od 2013 roku. Nikomu dotąd nie przeszkadzało. Problem pojawił się dopiero wtedy, gdy politycy postanowili cynicznie wykorzystać ten temat do wzbudzania strachu i nienawiści. Aktualnie trwa rozbudowa sali spotkań na Zawodziu. I trzeba to powiedzieć jasno: budowa jest realizowana zgodnie z prawem. Miasto analizuje ją pod kątem architektoniczno-budowlanym, tak samo jak każdą inną inwestycję. Jeżeli spełnia wymogi określone w przepisach, nie można jej zakazać tylko dlatego, że komuś się nie podoba. Na tym polega państwo prawa. Działania polityków PiSu i Konfederacji nie są niewinną polityczną grą. Podobny mechanizm obserwujemy wobec Ukraińców. Najpierw są kłamstwa później coraz bardziej agresywny język, a w końcu przemoc. Ostatnie ataki są dla nas wszystkich poważnym ostrzeżeniem. Kto sieje wiatr, zbiera burzę. Katowice są dużym, rozwijającym się miastem i sercem ponaddwumilionowej metropolii. Od dziesięcioleci przyciągamy ludzi z różnych części Polski, Europy i świata. Przyjeżdżają tutaj, żeby pracować, studiować, prowadzić firmy, inwestować i układać sobie życie. Powinniśmy być z tego dumni, bo oznacza to, że nasze miasto jest atrakcyjne, daje możliwości i ma przed sobą przyszłość. Różnorodność nie jest zresztą czymś obcym ani nowym dla Katowic i Śląska. Nasza historia została zbudowana przez ludzi różnych narodowości, języków, kultur i religii. Obok siebie od pokoleń żyli tutaj Ślązacy, Polacy, Niemcy, Żydzi, Czesi i przedstawiciele wielu innych społeczności. Naszą tożsamość współtworzyły tradycje katolickie, ewangelickie i żydowskie. Katowice rozwijały się dzięki ludziom, którzy przyjeżdżali tutaj z różnych stron, podejmowali pracę i wnosili własną wiedzę, doświadczenie oraz kulturę. To nie jest wyłącznie kwestia wartości. To również zwyczajnie pragmatyczne podejście do przyszłości miasta. Firmy, które rozważają nowe inwestycje, analizują nie tylko dostępność terenów, infrastrukturę czy wysokość podatków. Patrzą także na jakość życia, otwartość miasta, atmosferę społeczną oraz to, czy ich pracownicy i rodziny będą mogli czuć się tutaj bezpiecznie. Jeżeli chcemy przyciągać nowe technologie, kapitał, specjalistów i dobrze płatne miejsca pracy, musimy być miastem otwartym, przyjaznym i przewidywalnym. Wielkie, nowoczesne ośrodki rozwijają się dzięki talentom pochodzącym z różnych stron świata, a nie poprzez zamykanie się za murem strachu i uprzedzeń. Polska potrzebuje rzetelnej dyskusji o polityce migracyjnej. Ale czym innym jest odpowiedzialna debata, a czym innym wymyślanie nieistniejących zagrożeń i szczucie na całe grupy ludzi dla kilku punktów w sondażach. Warto być przyzwoitym. Warto być rozsądnym.