Świat: Do 132 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi w Kolumbii — rannych jest 570 osób, a 86 budynków uległo zawaleniu. Władze centralne wprowadziły stan wyjątkowy i zamknęły sześć lotnisk cywilnych na zachodzie kraju. Najwięcej ofiar odnotowano w departamencie Risaralda, gdzie zginęło co najmniej 40 osób, oraz w regionie Valle de Cauca — 27 zabitych. Najbardziej dotknięte katastrofą są Pereira, Quibdó, Cali i Manizales. W Cali pod gruzami co najmniej 19 budynków wciąż znajdują się uwięzieni ludzie. Wstrząsy o magnitudzie 7,4 wystąpiły na głębokości ok. 100 km w San José del Palmar w departamencie Chocó. Polska: Minister-koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak skomentował w Polsat News aferę dotyczącą pomocy dla powodzian, oświadczając, że reakcja nastąpiła, a działania CBA dowodzą, iż sprawa nie jest zamiatana pod dywan. Firma męża wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Anny Konieczyńskiej z KO otrzymała 200 tys. zł wsparcia, mimo że jego pensjonatu powódź nie dotknęła — ujawniła Wirtualna Polska. Wsparcie trafiło też do firmy sąsiada polityk (3,2 mln zł) i lokalnej telewizji (ponad 1,1 mln zł). Konieczyńska została zawieszona w partii, sprawą zajmują się prokuratura i CBA. Świat: W nocy z poniedziałku na wtorek siły rosyjskie zaatakowały Kijów pociskami balistycznymi — w centrum miasta wybuchły pożary, w ogniu stanęły magazyny. Informację przekazała miejska administracja wojskowa, a o ostrzale rakietami balistycznymi poinformował w mediach społecznościowych mer stolicy Witalij Kliczko. W ostatnich tygodniach Moskwa zintensyfikowała ataki tego typu pociskami, które przechwycić mogą tylko niektóre systemy obrony powietrznej, w tym amerykańskie Patrioty. Niedobór rakiet przechwytujących PAC-3 pogłębił się od czasu wojny rozpoczętej przez Stany Zjednoczone i Izrael z Iranem pod koniec lutego. Jednocześnie Ukraina nasila ataki na rosyjskie miasta położone daleko od granicy. Świat: Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że w Rosji rośnie liczba osób oczekujących zakończenia wojny, powołując się na wewnętrzne sondaże z tego kraju. Poinformował, że ukraińskie wojska zaatakowały obiekt rosyjskiego przemysłu rafineryjnego oddalony o ponad 2,5 tys. km od Ukrainy — w Tobolsku na Syberii. Według mediów chodzi o Zachodniosyberyjski Kombinat Petrochemiczny, największy kompleks petrochemiczny w Federacji Rosyjskiej. Zełenski zapowiedział kolejne uderzenia dalekiego zasięgu, które mają przekonać Rosjan o konieczności pokoju. Stwierdził też, że Rosja po raz pierwszy w historii nie ma bezpiecznego zaplecza strategicznego i nie może prowadzić wojny bez wsparcia Korei Północnej. Świat: Sąd Najwyższy Rosji uwzględnił pozew o wykreślenie partii Jabłoko z wrześniowych wyborów do Dumy Państwowej. Skargę złożyła partia Rodina, zarzucając Jabłoku łamanie praw autorskich, nielegalną agitację wyborczą i wspieranie ekstremizmu — za przejaw tego ostatniego uznano antywojenne stanowisko partii oraz sprzeciw wobec represji społeczności LGBTQ. Zarzuty dotyczące praw autorskich obejmowały użycie fraz z radzieckich piosenek, grafik generowanych przez ChatGPT oraz zdjęcia ataku atomowego na Hiroszimę. Wykreślenie poparły Centralna Komisja Wyborcza i prokuratura. Lider Jabłoka Nikołaj Rybakow odrzucił zarzuty, a partia zapowiedziała odwołanie od nieprawomocnego wyroku. Mazowieckie: W ciągu nieco ponad tygodnia zebrano 27,5 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz rady miasta. Akcję prowadzi obywatelska inicjatywa Stołeczna Operacja Referendalna, a zbiórka trwa od 30 lipca i zakończy się 28 września. Organizator Maciej Wilk poinformował, że przybywa wolontariuszy i punktów poparcia. Do zwołania referendum potrzeba głosów 10 proc. wyborców w Warszawie — około 132 tys. osób, a próg ważności wynosi około 450 tys. głosujących. W październiku 2013 r. referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz okazało się nieważne przy frekwencji 25,66 proc. Śląskie: W Częstochowie komitet „Czas na referendum – Częstochowa 2026" zebrał ponad 19 tys. podpisów pod wnioskiem o odwołanie prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka i Rady Miasta — przy wymaganym progu około 15,9 tys. Zbiórka ruszyła w czerwcu i kończy się w połowie sierpnia, po czym komisarz wyborczy będzie miał do 30 dni na weryfikację list. Głosowanie mogłoby odbyć się na przełomie października i listopada. Do ważności referendum potrzeba udziału około 46,3 tys. wyborców w sprawie prezydenta i około 48 tys. w sprawie rady. Poprzednia inicjatywa referendalna w mieście, z 2025 r., zakończyła się niepowodzeniem.