48 na 100 punktów. Tyle wynosi w Australii wskaźnik akceptacji dla elektryfikacji domów. Bez zmian od roku. Ale nie liczba jest tu najważniejsza. Najważniejsze jest słowo, którego brakuje w tym badaniu najbardziej: rachunek. Badanie Clean Energy Solutions Index 2026 obejmuje 3151 dorosłych Australijczyków i analizuje poziom społecznego poparcia dla 11 rozwiązań transformacji energetycznej. Wskaźnik opiera się na 4 kryteriach: przekonaniu, że dane rozwiązanie jest korzystne dla kraju, osobistym poparciu, postrzeganym poparciu społecznym oraz gotowości do pozytywnego mówienia o nim. Fotowoltaika notuje w tym indeksie 82 punkty. Jest to najwyższa pozycja ze wszystkich rozwiązań. Kuchenki gazowej Australijczycy oddać nie chcą. 62% przeciwników elektryfikacji wskazuje przywiązanie do gotowania na gazie, 58% uważa gaz za efektywny, 38% boi się przerw w prądzie. To nie spór o klimat. Zmiany klimatu za ważne uznaje aż 78% badanych.Coś jednak drgnęło. Wśród zwolenników elektryfikacji domów 51% wskazuje niższe rachunki jako powód poparcia. To o 8 punktów procentowych więcej niż rok temu. W przemyśle jest gorzej: to jedyne rozwiązanie w całym indeksie, które w ciągu roku straciło punkty, z 51 do 49.Podobny sygnał, tylko w innym punkcie systemu, wysyła polskie Ministerstwo Energii. 17 lipca skierowało do konsultacji projekt rozporządzenia taryfowego. Taryfy mają odzwierciedlać rzeczywiste koszty, a nie uśredniony rachunek sprzed dekady. Opłata jakościowa przestaje być jednostrefowa. Pojawiają się strefy godzin drogich, średnich i tanich. Dopasowane do generacji OZE. Głównym beneficjentem, jak wynika wprost z uzasadnienia, mają być ciepłownie rozwijające power-to-heat: kotły elektrodowe, pompy ciepła, magazyny ciepła.Jest jednak luka. Nowa kategoria „obiektu przemysłowego" określona jest przez 2 parametry: przyłączenie na napięciu ≥ 110 kV oraz zużycie własne (bez magazynowania/wytwarzania) na poziomie min. 100 GWh rocznie. Daje to bonifikaty sieciowe warte 316 mln zł rocznie dla około 74 podmiotów. To ulga za pozostanie w sieci elektroenergetycznej. Nie za przestawienie się w procesach przemysłowych z gazu na prąd. Tam, gdzie australijski indeks notuje największy spadek poparcia, polska taryfa milczy najgłośniej.