Organizacja społeczna „Ochrońmy Zieloną Ligotę i Panewniki” 12 lipca 2026 roku poinformowała, że na terenie dzielnicy Ligota-Panewniki zidentyfikowano kilkadziesiąt nowo posadzonych drzew, które obumarły lub znajdują się w bardzo złym stanie. Przedstawiciele inicjatywy zapowiadają przekazanie do Urzędu Miasta Katowice zestawienia takich przypadków oraz apelują do mieszkańców o zgłaszanie kolejnych lokalizacji wymagających weryfikacji. Także w innych dzielnicach. Co się dzieje z katowickimi drzewkami? Zdaniem organizacji problem może wynikać z różnych przyczyn, m.in. niewystarczającej pielęgnacji, sposobu zarządzania zielenią miejską lub ograniczeń organizacyjnych i finansowych. - Ewidentnie widać, że jest problem w tym zakresie. I to również w podstawowym jego wymiarze, czyli braku pielęgnacji. Czy wynika on ze złego zarządzania, niedofinansowania Zakładu Zieleni Miejskiej (min. braków w sprzęcie, zbyt małej ilości etatów), priorytetu nadanemu śródmiejskim jednorocznym kwietnikom, czy też ma inne przyczyny - tego nie wiemy - czytamy w apelu inicjatywy “Ochrońmy Zieloną Ligotę i Panewniki”. Autorzy apelu podkreślają jednak, że ustalenie rzeczywistych powodów wymaga przede wszystkim analizy odpowiednich służb. - Problem dotyczy całego miasta. To nie jest tylko kwestia poszczególnych dzielnic i dotyczy wszystkich nasadzeń. Bez względu na to, czy są one wykonane w ramach Budżetu Obywatelskiego, Zielonego Budżetu, czy też obligatoryjne nasadzenia zastępcze, jakie miasto jest zobowiązane wykonać po usunięciu już istniejącego drzewa, w ramach tzw.rekompensaty przyrodniczej. Nie ma znaczenia, z jakiego tytułu miasto sadzi drzewa. Procedura jest dokładnie taka sama: drzewo zostaje posadzone i pozostawione bez jakiejkolwiek pielęgnacji, czyli podlewania, podczas gdy każdy (nie tylko specjalista) doskonale wie, iż nowo posadzone drzewo wymaga pielegnacji przez minimum dwa-trzy lata. I nie mówimy tu o jakiś skomplikowanych zabiegach tylko o zwykłym systematycznym podlewaniu. To podstawa by drzewo przetrwało i tego w mieście Katowice zdecydowanie brak - mówi w rozmowie ze Śląską Opinią Klaudia z inicjatywy “Ochrońmy Zieloną Ligotę i Panewniki”. Problem dotyczy całego miasta... Temat kondycji miejskich nasadzeń pojawił się już wcześniej w publikacji portalu Katowice24.pl dotyczącej drzew przy ul. Warszawskiej. Jak opisano, około 30 z 35 grabów posadzonych podczas przebudowy ulicy zakończonej w 2023 roku zostanie usuniętych z powodu ich obumarcia. Według informacji przekazanych przez Zakład Zieleni Miejskiej najbardziej prawdopodobną przyczyną było wysokie zasolenie gleby, będące skutkiem zimowego utrzymania dróg. Portal wskazał również na nieoficjalne informacje sugerujące możliwość błędów na etapie sadzenia drzew, jednak nie zostały one potwierdzone przez miejskie służby. Zakład Zieleni Miejskiej zapowiedział wtedy przeprowadzenie dodatkowych badań gleby oraz analizę gatunków, które mogłyby lepiej funkcjonować w wymagających warunkach panujących przy ul. Warszawskiej. Miasto deklaruje, że po zakończeniu analiz w miejscu usuniętych drzew zostaną wykonane nowe nasadzenia. Przedstawiciele organizacji społecznej z Ligoty zwracają uwagę, że istotnym wyzwaniem pozostaje utrzymanie i skuteczna pielęgnacja zieleni w całym mieście, w tym nowo posadzonych drzew. Zapowiadają przekazanie swoich obserwacji władzom miasta z oczekiwaniem na analizę problemu oraz działania dotyczące ewentualnej wymiany obumarłych nasadzeń. Redakcja Śląskiej Opinii poprosiła katowicki zespół medialny Zakładu Zieleni Miejskiej o odniesienie się do uwag strony społecznej. Wydział KAW zajmujący się ZZM-em zapowiedział, że się do nich odniesie, jednak w momencie publikacji artykułu nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi.