Nie będę ukrywał, że nie jestem wielkim sympatykiem pani minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, jednak trudno nie przyznać, że w sporze o najem krótkoterminowy z pozostałą częścią koalicji stoi po stronie interesów lokatorów, a nie quasi hotelarskiego biznesu. Porównajmy oba projekty - poselski złożony w grudniu 2025 przez grupę posłów Polski 2050 oraz projekt rządowy, który trafił w tym tygodniu do Sejmu. Czy to ma znaczenie? Gdyby zastanowić się jak wygląda rzeczywistość i postawić pytanie - czy to ma znaczenie? Oczywiście! To ma kolosalne znaczenie, bo to, jakie prawo zafunduje nam parlament, bezpośrednio wpływa na jakość naszego życia, zwłaszcza w dużych miastach. Dla przykładu Katowice, to być może nie jest miasto pierwszego turystycznego wyboru, mimo tego bardzo wiele lokali mieszkalnych w Śródmieściu, czy dzielnicach okalających jest przeznaczona na najem krótkoterminowy. Czyli taki, który bardzo często wybieramy poprzez popularny portal internetowy, wybierając się na przykład na tzw. city break (czyli weekendowe zwiedzanie) ale również w podróżach biznesowych oraz wyjazdu na wieczór panieński lub kawalerski. I o ile te pierwsze raczej nie wiążą się z jakąś wielką uciążliwością dla pozostałych lokatorów, o tyle już najem lokalu na imprezowy wieczór jak najbardziej. Dla przykładu na katowickiej Koszutce, dzielnicy która na swoim terenie ma Spodek, Międzynarodowe Centrum Kongresowe, biurowce KTW i ogólnie jest stąd wszędzie blisko, są bloki w których mieszkania w zdecydowanej większości są wykorzystywane właśnie na najem poprze duże portale internetowe. Chodząc po takim bloku, a w czasie kampanii wyborczych przeszedłem kilometry korytarzy, widziałem jak kolejne drzwi, były wyposażone w specjalne schowki na kod gdzie ukryty jest kluczyk do mieszkania. Bloki widma, które w tygodniu są puste, z kolei w weekendy dzieją się w nich "cuda". To mieszkania, które generują: zakłócanie ciszy nocnej, akty wandalizmu na klatkach, śmieci mimo braku deklaracji śmieciowej itd.. To wreszcie mieszkania, które psują rynek mieszkaniowy, bo nie służą do mieszkania, tylko do inwestowania i zarabiania pieniędzy. I posłużę się tutaj słowami miejskiego aktywisty Jana Śpiewaka, który bardzo trafnie powiedział w jednej z telewizji - że tak jak chodniki służą do chodzenia, tak mieszkania powinny służyć do mieszkania. Odrębna ustawa vs. ustawa zmieniająca ustawę o usługach hotelarskich. Już sama propozycja formy rozwiązania problemu najmu krótkoterminowego przez koalicjantów zdecydowanie różni się od siebie. Posłowie PL2050 zaproponowali odrębną ustawę; z rządu, z kolei wypłynął projekt ustawy zmieniający ustawę o usługach hotelarskich z 1997 roku. Ta różnica akurat nie ma większego znaczenia, oba projekty dużo bardziej różnią się w samej treści, poniżej znajdziecie porównanie. Posłowie Polski 2050 zaproponowali projekt który definiuje najem krótkoterminowy jako odpłatny najem umeblowanego lokalu/domu do 30 dni, który może być świadczony między innymi za pośrednictwem internetowych platform handlowych. Projekt zakłada stworzenie odrębnej ewidencji najmu krótkoterminowego prowadzonej przez wójta, burmistrza lub prezydenta, w której podmioty otrzymywałyby wpis na określony czas (maksymalnie 10 lat). Za wpis do ewidencji pobierana przez gminę byłaby opłata w wysokości maksymalnie 100 zł. Dodatkowo projekt przewiduje poszerzenie kompetencji rady gminy, która uchwałą mogłaby wprowadzać na terenie gminy ograniczenia w funkcjonowaniu najmu krótkoterminowego na przykład poprzez wyłączenie (czasowo lub na stałe) niektórych części miasta lub limit dni na funkcjonowanie najmu w danej lokalizacji. Kolejną regulacją, którą proponują posłowie PL2050 w swoim projekcie, jest konieczność pozyskania zgody wspólnoty mieszkaniowej. To od samych właścicieli danego budynku wielorodzinnego zależałoby, czy taka działalność może być prowadzona lub nie. Oczywiście ewentualna odmowa musiałaby zostać poparta konkretnymi przyczynami oraz uzasadnieniem. Jak wygląda propozycja rządowa? Tak jak już wcześniej wspomniałem, jest to projekt ustawy wprowadzający zmiany do funkcjonującej już od 1997 roku Ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych. Projekt rządowy nie przewiduje nowej definicji dla najmu krótkoterminowego, tylko rozszerza istniejącą zgodnie z art.3.ust.1 pkt 8, która włącza najem krótkoterminowy do definicji usług hotelarskich tj. krótkotrwałe (do 30 dni) wynajmowanie domów, mieszkań, pokoi. Rządzący nie przewidują tworzenia nowego rejestru bądź ewidencji dla najmu krótkoterminowego, zamiast tego proponują włączenie go do istniejącego zgodnie z ustawą z 1997 roku i opisanie w ewidencji jako ,,inne obiekty". Taka ewidencja jest również prowadzona przez gminę. Dodatkowo jako swego rodzaju zaostrzenie projekt nakłada obowiązek dołączenia do wniosku o wpis: projektu regulaminu porządkowego, oświadczenia o spełnieniu wymogów z Art.35 Ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych i opinii rzeczoznawcy ppoż. oraz dowodu opłaty (40 zł za wpis). Projekt nie wprowadza żadnych nowych instrumentów dla gmin, w przypadku wspólnot mieszkaniowych również nie ma konieczności pozyskiwania zgód na rozpoczęcie tego typu działalności. Wspólnoty mieszkaniowe oraz spółdzielnie mają prawo zgłaszać tego działalność do kontroli. Na koniec pozostawiam Wam pod ocenę, który z projektów bardziej dba o interes milionów lokatorów polskich osiedli, a który dba o interes biznesu.