Prawo i Sprawiedliwość nie ma w okręgu katowickim zbyt wielu widocznych i tak bardzo aktywnych działaczy jak Leszek Piechota. To człowiek o długiej i zawiłej politycznej drodze, który barwy polityczne zmieniał wcześniej na tyle mocno, że jedni nazywają go oportunistą, a on zapewne powie o sobie: polityczny pragmatyk. Rozpoczynamy cykl tekstów o postaciach, które kreują polityczne narracje w naszym regionie. Bohaterami kolejnych tekstów będą osoby szczególnie aktywne w mediach społecznościowych lub mające silne wpływy wewnątrzpartyjne. Inżynier z kopalni i działacz NZS Leszek Piechota ukończył Wydział Elektryczny Politechniki Śląskiej w Gliwicach, a następnie przez lata pracował w przemyśle górniczym. Pracował między innymi w urzędzie górniczym, sprawując nadzór i kontrolę nad ruchem zakładów górniczych w zakresie zgodności z przepisami prawa geologicznego i górniczego. W 1980 roku Piechota był wśród założycieli uczelnianych struktur opozycyjnego Niezależnego Zrzeszenia Studentów na Politechnice Śląskiej. Do dziś deklaruje na swojej stronie internetowej: "członek Stowarzyszenia NZS 1980, a także Klubu Niezależnych Stowarzyszeń Twórczych „Marchołt”". Ludzie związani z tym ostatnim podmiotem powołali także do życia Fundację Nowy Marchołt. Ta organizacja działająca w Katowicach, znalazła się w 2025 roku na liście podmiotów, od których Kancelaria Premiera domaga się zwrotu ponad dwóch milionów złotych z dotacji przyznanej przez rząd Mateusza Morawieckiego na remont zabytkowej kamienicy. Jak pisał Dziennik Zachodni w 2025 roku: "Po zmianie władzy przeprowadzono kontrole inwestycji, które wykazały nieprawidłowości i nakazano zwrot dotacji.". Według ustaleń OKO.press powiązane z fundacją stowarzyszenie Pokolenie prowadziło tuż przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku płatną kampanię referendalną w internecie, wspierającą rządową narrację PiS. Miało wydać na ten cel ponad milion złotych. Jednak pierwsze kroki Piechoty w polityce po 1989 roku prowadziły przez prawicę, ale przez inną formację. Przez wiele lat należał do Unii Polityki Realnej, z której startował do Sejmu w 1997 roku, nie uzyskując mandatu. UPR była wtedy partią Janusza Korwin-Mikkego - wolnorynkową, konserwatywną, wyraźnie odróżniającą się od postsolidarnościowego mainstreamu. W 1998 roku bezskutecznie kandydował do Rady Miasta Katowice, a w 2001 roku do Sejmu - tym razem już z listy Platformy Obywatelskiej. Po otrzymaniu naszych pytań przy okazji pisania tego tekstu, napisał w swoich mediach społecznościowych: "Do aktywnej działalności politycznej włączyłem się dopiero po osiągnięciu stabilnej pozycji zawodowej, mając blisko 50 lat. Wcześniej zdobywałem doświadczenie jako nadinspektor w Urzędzie Górniczym oraz na stanowiskach kierowniczych w zakładach górniczych Katowickiego Holdingu Węglowego. Nie budowałem swojej kariery zawodowej poprzez kolejne funkcje polityczne czy samorządowe. Być może właśnie dlatego inaczej patrzę na politykę – nie jako na sposób na życie, lecz jako na służbę publiczną, której miarą są nie deklaracje i polityczne kalkulacje, lecz odpowiedzialność za podejmowane decyzje i dobro wspólne.". Sprostujmy, że w wieku 50 lat objął stanowisko radnego po dwóch innych osobach, a w kampanie wyborcze angażuje się conajmniej od 1997 roku, a więc zaczął przed czterdziestką. Wiceprezydent Katowic Przełom i pierwsze sukcesy pojawiły się na przełomie 2005 i 2006 roku, kiedy to katowicka radna Beata Drzazga zrezygnowała z funkcji, którą objęła w listopadzie.w miejsce Marka Wójcika, który został posłem. Jak podawała Gazeta.pl: "Zdążyła wziąć udział w trzech sesjach", a jej miejsce zajął Leszek Piechota. W kolejnej kadencji, a więc od 2008 do 2010 roku pełnił funkcję wiceprezydenta miasta Katowice. Trafił do gabinetu Piotra Uszoka - prezydenta, który rządził Katowicami od 1998 roku i stworzył Forum Samorządowe, ugrupowanie definiujące lokalną politykę przez ćwierć wieku. W 2008 Prezydent Uszok odwołał ze stanowiska wiceprezydenta Michała Lutego z PiS-u, a jego miejsce zajął Leszek Piechota z Platformy Obywatelskiej. Następnie Forum Samorządowe współrządziło Katowicami z PiS w latach 2014–2023. Uszok namaścił na swego następcę Marcina Krupę - ale wtedy już Piechota jako wiceprezydent był na wieloletnim urlopie z powodu sprawowania funkcji senatora. Senat - trzy kadencje z PO "Odejście z Urzędu Miasta" a właściwe to przejście na urlop, było nagłe i wynikało z okoliczności tragicznych. W katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku zginęła senatorka Krystyna Bochenek, reprezentująca okręg katowicki. W wyborach uzupełniających rozpisanych na 20 czerwca 2010 roku Platforma postawiła na Piechotę, który zdobył 244 899 głosów, uzyskując mandat senatora. Wynik imponujący - niemal ćwierć miliona głosów - choć warto pamiętać, że te wybory uzupełniające miały specyficzną dynamikę, a Platforma była wówczas w szczytowym momencie popularności. W wyborach do Senatu w październiku 2011 roku z listy Platformy Obywatelskiej został wybrany senatorem VIII kadencji w okręgu nr 74, obejmującym: Chorzów, Piekary Śląskie, Rudę Śląską, Siemianowice Śląskie i Świętochłowice. Otrzymał wtedy 63 789 głosów, czyli 39,35% poparcia w jednomandatowym okręgu. W 2015 roku uzyskał reelekcję. W Senacie Piechota pracował w Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, Komisji Środowiska oraz Komisji Zdrowia. W VIII kadencji był zastępcą przewodniczącego Komisji Ustawodawczej i członkiem Komisji Zdrowia. Niemal 170 000 km w cztery lata Aktywność parlamentarna Piechoty zostawiła ślady w dokumentach. W odpowiedzi na pytania redakcji Śląskiej Opinii Centrum Informacyjne Senatu podało dane o tzw. kilometrówkach — ryczałtowym zwrocie kosztów przejazdów samochodem prywatnym. I tak za IX kadencję (2015–2019) stawka wynosiła 0,8358 zł za kilometr. Piechota przez cztery lata rozliczył łącznie niemal 170 000 km, czyli po 42 000 km rocznie, co stanowiło wtedy maksymalny możliwy limit. Łączna kwota wypłacona z tego tytułu wyniosła ponad 141 000 złotych. Sama instytucja parlamentarnych kilometrówek od lat budziła wątpliwości - były wypłacane ryczałtem, bez obowiązku dokładnego dokumentowania konkretnych przejazdów. Piechota korzystał z tego uprawnienia w sposób systematyczny i w pełnym wymiarze, co - przy dość zwartym okręgu jest conajmniej imponujące. Przepisy dotyczące kilometrówek zmieniły się w Sejmie dopiero w 2026 roku za sprawą Marszałka Czarzastego, który wprowadził między innymi ograniczenia kosztów przejazdów w okręgu do 1 725 zł miesięcznie. Marszałkini Kidawa-Błońska wprowadziła analogiczne zmiany w Senacie. Wizyta w Mińsku Inna sprawa, o której głośno było w mediach, a w której uczestniczył Senator Piechota była wizyta w Mińsku. W grudniu 2016 roku Piechota znalazł się w delegacji polskich senatorów, która odwiedziła Białoruś z oficjalną wizytą. Obok ówczesnego marszałka Stanisława Karczewskiego, senatorów: Janiny Sagatowskiej, Stanisława Gogacza i Andrzeja Misiołka oraz posła Adama Andruszkiewicza uczestniczył w spotkaniach z białoruskimi politykami. Oficjalny komunikat Senatu mówił o rozmowach na temat „współpracy i odbudowie zaufania". Wizyta odbiła się jednak echem, ponieważ Marszałek Karczewski wypowiedział wtedy kontrowersyjną ocenę Łukaszenki, określając go jako "ciepłego człowieka". Zgodnie z odpowiedzią Centrum Informacyjnego Senatu udzielonej redakcji Śląskiej Opinii, sam Piechota w spotkaniu z Łukaszenką nie uczestniczył - przy głowie państwa zasiadali wyłącznie marszałek Karczewski oraz ówczesny ambasador Polski na Białorusi. W Kancelarii Senatu nie zachowała się żadna notatka ze spotkania - jedynym śladem jest wpis w aktualnościach na stronie Senatu. Przejście do PiS Grudzień 2017 roku to kolejny przełom. Przypomnijmy, że to był okres kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość, a Platforma Obywatelska od kilku lat funkcjonowała już bez lidera w osobie Donalda Tuska.13 grudnia 2017 roku Leszek Piechota wystąpił wraz z senatorem Andrzejem Misiołkiem z Platformy Obywatelskiej i jej klubu parlamentarn…