Publiczna dyskusja dotycząca działalności Wydawnictwa Biblioteki Śląskiej wywołała reakcję środowiska literackiego. Przypomnijmy, że kilku autorów współpracujących z Wydawnictwem BŚ zarzuciło mu niewystarczające działania promocyjne oraz sposób prowadzenia komunikacji w mediach społecznościowych. Biblioteka Śląska odniosła się do tych zarzutów, publikując oświadczenie oraz zapowiadając spotkania z autorami. Spór rozpoczął się od wpisów opublikowanych w mediach społecznościowych przez poetów Marcina Orlińskiego, Łukasza Jarosza i Radosława Kobierskiego. Autorzy wskazywali przede wszystkim na brak organizowanych przez wydawnictwo spotkań autorskich po premierach ich książek oraz ograniczone działania promujące publikacje. Zwracali również uwagę na - ich zdaniem - niewystarczające informowanie o sukcesach autorów, takich jak nominacje do nagród literackich, a także na promowanie podczas wydarzeń Biblioteki Śląskiej twórców niezwiązanych z jej wydawnictwem. W swoich wpisach autorzy odnieśli się również do sposobu moderowania dyskusji w mediach społecznościowych. Twierdzili, że po opublikowaniu krytycznych komentarzy część wpisów została usunięta, a niektórzy autorzy zostali czasowo zablokowani na profilu instytucji. Dyskusja odbiła się szerokim echem w środowisku literackim. W pierwszej reakcji Biblioteka Śląska podkreśliła, że wydawanie poezji pozostaje ważnym elementem jej działalności i zadeklarowała gotowość do rozmów nad udoskonaleniem sposobów promocji publikacji. Instytucja zaznaczyła jednocześnie, że preferuje prowadzenie dialogu bezpośrednio, a nie za pośrednictwem mediów społecznościowych - stąd blokowanie krytykujących instytucję autorów. Biblioteka wydała obszerne oświadczenie W czwartek, 16 lipca 2026 roku Biblioteka Śląska opublikowała kolejne, obszerniejsze oświadczenie, w którym szerzej odniosła się do zarzutów autorów. Instytucja poinformowała, że zaproponowała przeniesienie rozmów z przestrzeni internetowej do bezpośrednich spotkań oraz przeprosiła za czasowe zablokowanie autorom możliwości komentowania, podkreślając, że decyzja ta wynikała z braku zgody na prowadzenie dyskusji za pośrednictwem social mediów. - Może się tak stać, jeśli obie strony zechcą wyjść z impasu spowodowanego przez negatywne emocje. Pierwszy raz znaleźliśmy się w takiej sytuacji, a ponieważ nie zgadzamy się na tę formę prowadzenia rozmowy, czasowo zablokowaliśmy możliwość komentowania wspomnianym autorom. Niemniej – przepraszamy! - czytamy na facebookowym profilu Biblioteki Śląskiej. - Kilka dni temu zaproponowaliśmy przeniesienie dyskusji z przestrzeni Facebooka do świata realnego, co zostało uznane za próbę uniku. Równocześnie, poza światem wirtualnym, zgodnie z obietnicą prowadziliśmy rozmowę z Radosławem Kobierskim, by umówić się na spotkanie, do którego dojdzie w przyszłym tygodniu. W obliczu ciągle trwających dyskusji w sieci uznaliśmy jednak, że nie możemy dłużej milczeć - dodają autorzy oświadczenia. Biblioteka zaznaczyła, że jako niekomercyjne wydawnictwo działające przy instytucji kultury realizuje szeroką działalność wydawniczą obejmującą poezję, prozę, eseje, książki historyczne i przekłady. Podkreśliła, że organizacja spotkań autorskich jest jedynie jednym z elementów strategii promocyjnej, która obejmuje również obecność na festiwalach literackich, targach książki, działania w mediach społecznościowych, zgłaszanie publikacji do konkursów i nagród, współpracę z mediami oraz promocję w księgarniach i podczas wydarzeń partnerskich. W oświadczeniu wskazano również konkretne przykłady działań promocyjnych prowadzonych na rzecz autorów wydawnictwa. Biblioteka przypomniała m.in. udział Radosława Kobierskiego w debacie podczas Targów Książki w Katowicach, spotkanie Marcina Orlińskiego podczas Festiwalu „Granatowe Góry" oraz organizację wydarzeń promujących książki Joanny Lech, Dariusza Kuboka, Rafała Gawina i Anny Podczaszy. Odnosząc się do wypowiedzi Radosława Kobierskiego dotyczącej nie zapewnienia jego książek podczas Festiwalu Miłosza, instytucja poinformowała, że przekazała organizatorom dziesięć egzemplarzy jego publikacji. Biblioteka odniosła się też do zarzutów dotyczących promowania autorów spoza własnego wydawnictwa. Podkreśliła, że jako instytucja kultury realizuje misję popularyzowania czytelnictwa i literatury w szerokim zakresie, organizując liczne festiwale, spotkania autorskie, projekty edukacyjne, warsztaty i wydarzenia literackie z udziałem twórców reprezentujących różne środowiska. W oświadczeniu opisano także zakres pracy zespołu wydawnictwa. - A jak wygląda praca w wydawnictwie? Tygodniowo przychodzi do nas kilkanaście propozycji wydawniczych – czytamy je uważnie, wybieramy. Piszemy wnioski o dotacje, otrzymujemy dofinansowania. Sporządzamy umowy wydawnicze, dopilnowujemy kwestii administracyjnych. Redagujemy książki, opracowujemy projekty layoutów, okładek, przygotowujemy skład, robimy korekty, rewizje, przygotowujemy publikacje do druku. Wszystko to w kontakcie z autorami, w setkach maili, telefonów i wiadomości. Prowadzimy proces wyłaniania drukarni, drukujemy, a potem książka pojawia się w sklepie – z opisem, który też musimy wcześniej przygotować - piszą przedstawiciele Biblioteki Śląskiej. Jednocześnie instytucja przyznała, że nie zawsze udawało się zorganizować wszystkie planowane spotkania autorskie. Zapowiedziała jednak wprowadzenie nowego rozwiązania organizacyjnego, zgodnie z którym każdy nowo wydany tom poetycki ma doczekać się promocji w siedzibie Biblioteki Śląskiej. Pierwszym elementem tych zmian ma być cykl „Poezja Codziennego Użytku", którego inaugurację zapowiedziano na sierpień. - Oczywiście, to prawda, że nie zawsze udawało nam się doprowadzić do organizacji wszystkich zamierzonych spotkań. Wprowadzamy właśnie systemowe rozwiązanie służące temu, by każdy tom niedługo po wydaniu miał promocję w siedzibie Biblioteki Śląskiej. Już w sierpniu tego roku odbędzie się pierwsze z comiesięcznych spotkań z cyklu „Poezja Codziennego Użytku", którego gościniami i gośćmi będą autorki i autorzy serii poetyckiej Ut Pictura Bibliotheca - czytamy w oświadczeniu. Całość oświadczenia przeczytacie poniżej: