Blisko 90 przedstawicieli organizacji pozarządowych i osób prywatnych wzięło udział w ponad siedmiogodzinnym wysłuchaniu publicznym kandydatów na Rzecznika Praw Obywatelskich. W wysłuchaniu wzięli udział oboje kandydatów: mecenas Sylwia Gregorczyk-Abram oraz działacz społeczny Adam Borowski. Prowadzący nazwali wydarzenie „świętem demokracji". Dwa rozumienia praworządności Gregorczyk-Abram, znana z inicjatywy „Wolne Sądy", konsekwentnie odwoływała się do standardów międzynarodowych i orzecznictwa ETPCz oraz TSUE. Jej wizja RPO to urząd stojący na straży niezależności sądów - z silnym zakotwiczeniem w prawie europejskim. Borowski budował przekaz na innej osi: suwerenności narodowej i prymacie polskiej Konstytucji nad prawem unijnym. Sądy określał mianem „kasty" oderwane od rzeczywistości zwykłych obywateli, a siebie przedstawiał nie jako prawnika, lecz „człowieka sumienia". Mocno akcentował potrzebę obrony osób, które uznaje za „więźniów politycznych" obecnej władzy. Prawa mniejszości i kwestie światopoglądowe Najwięcej emocji wywołały pytania o prawa osób LGBT+ i prawa reprodukcyjne. Gregorczyk-Abram opowiedziała się za pełną ochroną przed dyskryminacją i uregulowaniem procedury uzgodnienia płci. Borowski sprzeciwił się uznaniu małżeństw jednopłciowych, powołując się na Konstytucję, i skrytykował „ideologię LGBT" - jednocześnie deklarując ochronę osób prześladowanych. Borowski wprost poparł wyrok TK z 2020 roku w sprawie aborcji. Gregorczyk-Abram wskazała na naruszenia praw kobiet wynikające z tego orzeczenia i odwołała się do standardów europejskich. W kwestii azylu oboje skrytykowali zawieszenie prawa do azylu - choć z różnych pozycji. Punkty wspólne Na tle podziałów wyraźnie wybrzmiały obszary zgody. Oboje uznali nadużywanie aresztu tymczasowego za poważny problem systemowy. Oboje zadeklarowali wsparcie dla asystencji osobistej i opieki nad osobami z niepełnosprawnościami. Oboje wyrazili też gotowość do dialogu ze środowiskami ojcowskimi w kwestiach alienacji rodzicielskiej. Fermy przemysłowe: prawa obywateli kontra bezpieczeństwo żywnościowe Justyna Zwolińska z koalicji Żywa Ziemia wniosła temat wykraczający poza klasyczne podziały: konflikt między ekspansją ferm przemysłowych a prawami mieszkańców do zdrowia i środowiska. W ciągu ostatnich 15 lat liczba wielkopowierzchniowych instalacji hodowlanych wzrosła w Polsce o 400 procent. Mieszkańcy skarżą się na emisje amoniaku i szkodliwe pyły, a projekt ustawy o funkcji produkcyjnej wsi ma ograniczyć ich dostęp do ochrony prawnej - w imię bezpieczeństwa żywnościowego. Borowski przyznał, że rozumie uciążliwość sąsiedztwa ferm, wskazał na spadek wartości nieruchomości, lecz postawił bezpieczeństwo żywnościowe jako wartość nadrzędną bez wskazania konkretnego rozwiązania. Gregorczyk-Abram podeszła do problemu przez pryzmat Konstytucji - artykuły 47, 64 i 68 jako podstawy interwencji RPO - i opowiedziała się za procesem inwestycyjnym realnie włączającym mieszkańców w decyzje lokalizacyjne. Decyzja należy do parlamentu Obecna arytmetyka parlamentarna wskazuje, że to kandydatka Gregorczyk-Abram z poparciem KO i Lewicy zostanie Rzecznikiem Praw Obywatelski, a nie kandydat Borowski, popierany przez Prawo i Sprawiedliwość. Głosowanie w Sejmie w piątek.