76 turbin Vestas, 1,2 GW mocy, 4 TWh energii rocznie. To Baltic Power, czyli wspólny projekt ORLEN i Northland Power, który po raz pierwszy dostarczył energię z morza do polskiej sieci. Na stacji w Choczewie Polskie Sieci Elektroenergetyczne potwierdziły odbiór prądu. Na Bałtyku stoi już ponad 50 turbin, a kampania instalacyjna zakończy się jeszcze w tym roku. To moment, na który polska energetyka czekała od dekady. First Power, czyli uruchomienie produkcji z pierwszej turbiny, to nie ceremonia, lecz techniczny sprawdzian całego łańcucha: od gondoli 23 km od brzegu, przez dwie morskie stacje elektroenergetyczne podnoszące napięcie do 230 kV, po lądową stację w Choczewie i wpięcie do sieci przesyłowej. Ponad 350 km kabli. Wszystko zadziałało. Ale Baltic Power to nie tylko energia z morza. To także miejsca pracy i impuls dla polskich firm. W kampanię instalacyjną zaangażowano ponad 100 statków i ponad 5300 osób. Baza serwisowa w Łebie zatrudni około 70 techników i przez 30 lat będzie centrum utrzymania farmy. Wokół offshore'u rośnie krajowy łańcuch dostaw, od konstrukcji stalowych po kable. Z firmami takimi jak Baltic Towers czy ZKS Ferrum. Stację w Choczewie za około 450 mln zł budowały przede wszystkim polskie przedsiębiorstwa, a linie przesyłowe przebiegają przez 22 pomorskie gminy. Które będą czerpać z tego wpływy podatkowe. To także transformacja transportu. W Choczewie eksperci Fundacji Instrat jako pierwsi w Polsce naładowali samochód elektryczny prądem z rodzimego offshore'u. Symboliczne? Owszem. Ale za symbolem stoi rachunek: ładowanie auta energią z krajowej sieci jest tańsze niż tankowanie importowanym paliwem, a ostatni skok cen ropy po napięciach na Bliskim Wschodzie kosztował polskich kierowców i budżet około 10 mld zł w 2,5 miesiąca. Każda megawatogodzina z polskiego wiatru to mniejsza ekspozycja na kurs dolara i decyzje eksporterów ropy. Prąd z Baltic Power zasili ponad 1,5 miliona gospodarstw domowych i pokryje 3% krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną. I to nie jest ostatnia taka inwestycja. Choczewo zbudowano z zapasem. Na kolejne farmy, które już czekają w kolejce.