Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji stał się jednym z najważniejszych narzędzi wspierających regiony węglowe, w tym województwo śląskie. Dzięki niemu samorządy, instytucje i organizacje mogą finansować projekty związane z tworzeniem nowych miejsc pracy, rozwojem przedsiębiorczości, modernizacją lokalnej gospodarki, rewitalizacją terenów poprzemysłowych i wsparciem mieszkańców. Po 2027 r. tego typu dedykowanego finansowania może jednak zabraknąć – wynika z raportu Instytutu Badań Strukturalnych przygotowanego na zlecenie Polskiej Zielonej Sieci. Raport „Transformacja regionów węglowych w toku. Rola Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji” analizuje wykorzystanie środków FST w pięciu obszarach objętych wsparciem: województwie śląskim, Wielkopolsce Wschodniej, Małopolsce Zachodniej, subregionie wałbrzyskim oraz regionie bełchatowskim. W obecnej perspektywie finansowej Polska otrzymała z FST 3,8 mld euro. Analiza obejmuje projekty z podpisanymi umowami według stanu na 1 marca 2026 r. Z opracowania wynika, że wartość projektów objętych analizą przekroczyła 17,5 mld zł, z czego 10,5 mld zł stanowiło dofinansowanie z FST. Wsparcie objęło ok. 97,5 tys. osób, a realizowane projekty mają pomóc w tworzeniu nowych miejsc pracy i łagodzeniu skutków odchodzenia od węgla. Śląsk w centrum transformacji W województwie śląskim najważniejszym wyzwaniem pozostaje długotrwałe wygaszanie kopalń oraz ograniczanie społecznych i gospodarczych skutków restrukturyzacji. To region, w którym transformacja nie jest abstrakcyjnym hasłem, ale procesem bezpośrednio dotykającym lokalnych rynków pracy, samorządów, firm okołogórniczych, szkół branżowych i całych społeczności związanych z sektorem węglowym. Ten społeczny i lokalny wymiar zmian jest także jednym z powodów, dla których temat transformacji województwa śląskiego podejmuje Regionalne Obserwatorium Procesu Transformacji (ROPT). Obserwatorium zwraca uwagę nie tylko na inwestycje i fundusze, ale też na to, jak odchodzenie od węgla wpływa na mieszkańców, samorządy, miejsca pracy i lokalne społeczności. FST nie finansuje wyłącznie inwestycji energetycznych. Z raportu wynika, że środki funduszu wspierają m.in. rozwój przedsiębiorczości, innowacje, cyfryzację MŚP, szkolenia i przekwalifikowanie pracowników, doradztwo zawodowe, edukację dorosłych, poprawę efektywności energetycznej budynków, rozwój OZE, czysty transport miejski oraz ponowne wykorzystanie terenów poprzemysłowych. – FST uruchomił w regionach wiele ważnych procesów. Oczywiście sam fundusz nie rozwiąże wszystkich problemów regionów odchodzących od węgla, ale jest to instrument, który powinien być kontynuowany. Transformacja to nie siedmioletni proces, obliczony na jedną perspektywę finansową Unii Europejskiej. To proces, który rozkłada się na o wiele więcej lat i dlatego potrzebuje stabilności finansowania, żeby projekty już rozpoczęte nie zostały przerwane – wyjaśnia Jan Frankowski, współautor raportu z Instytutu Badań Strukturalnych. Pieniądze muszą trafiać tam, gdzie skutki transformacji są największe Autorzy raportu zwracają uwagę, że samo istnienie funduszu dla regionów węglowych nie gwarantuje jeszcze sprawiedliwego rozkładu wsparcia. Część środków koncentruje się w silniejszych ośrodkach administracyjnych i gospodarczych, takich jak Katowice. Tymczasem szczególnego wsparcia potrzebują także powiaty i miasta bezpośrednio związane z górnictwem, m.in. Jastrzębie-Zdrój czy powiat wodzisławski. Dlatego przyszłe finansowanie powinno lepiej uwzględniać rzeczywistą skalę ryzyk: utratę miejsc pracy, spadek dochodów samorządów, osłabienie lokalnych łańcuchów dostaw oraz konieczność tworzenia nowych podstaw rozwoju gospodarczego. Ma to szczególne znaczenie dla gmin i powiatów, które przez lata były silnie zależne od kopalń, elektrowni i dużych zakładów przemysłowych. Tymczasem w projekcie unijnego budżetu na lata 2028–2034 nie przewidziano kontynuacji FST w obecnej formule. Może to oznaczać, że regiony górnicze będą musiały konkurować o środki z innymi częściami kraju, bez osobnego mechanizmu przeznaczonego dla obszarów transformacji. Zdaniem autorów raportu grozi to przerwaniem działań osłonowych i inwestycyjnych właśnie wtedy, gdy część najtrudniejszych skutków społecznych i gospodarczych dopiero się ujawni. – Sprawiedliwa transformacja nie może utknąć w martwym punkcie. W polskim sektorze węglowym wciąż pracuje ok. 70 tysięcy osób. Wokół kopalń i elektrowni funkcjonują całe lokalne ekosystemy gospodarcze: firmy usługowe, podwykonawcy, szkoły branżowe, transport, handel i samorządy zależne od wpływów podatkowych dużych zakładów. Jednak zapotrzebowanie na węgiel będzie systematycznie spadać. Trudne momenty jeszcze nadejdą. Bez pieniędzy dedykowanych bezpośrednio powiatom węglowym po 2027 r. regiony te mogą zostać z przerwanymi inwestycjami i niedokończoną transformacją – mówi Alina Pogoda, specjalistka ds. sprawiedliwej transformacji w Polskiej Zielonej Sieci. Autorzy raportu rekomendują utrzymanie ukierunkowanego wsparcia dla regionów węglowych po 2027 r., wzmacnianie zdolności samorządów do prowadzenia złożonych projektów, większe premiowanie współpracy ponadlokalnej oraz lepsze powiązanie inwestycji infrastrukturalnych z trwałymi celami społecznymi i gospodarczymi. Podkreślają też, że wsparcie powinno promować nie tylko „zielone” miejsca pracy, ale przede wszystkim stabilne zatrudnienie w lokalnych gospodarkach: w MŚP, usługach, przemyśle i sektorze publicznym. Podczas prezentacji raportu Polska Zielona Sieć przypomniała, że wraz z samorządami i organizacjami społecznymi zaapelowała do premiera Donalda Tuska oraz ministrów odpowiedzialnych za klimat, energię i fundusze europejskie o aktywne zabieganie o nowy mechanizm wsparcia dla regionów przechodzących transformację. Chodzi zarówno o kontynuację finansowania dla obszarów już objętych pomocą, jak i o objęcie wsparciem regionów dotychczas pominiętych. – Polskie regiony odchodzące od węgla nie mogą zostać pozostawione same sobie, bo to przepis na katastrofę, którą przerabialiśmy na przykład w Wałbrzychu na przełomie wieków. Apelujemy, żeby rząd zaczął aktywniej zabiegać o kontynuację wsparcia dla regionów węglowych z funduszy europejskich. Potrzebna jest wola polityczna i roztropnie prowadzone negocjacje w Brukseli – podsumowuje Alina Pogoda. Wnioski raportu są szczególnie ważne dla województwa śląskiego. Transformacja regionu będzie trwała znacznie dłużej niż jedna perspektywa finansowa UE. Jeśli po 2027 r. zabraknie dedykowanego wsparcia, część działań może zostać ograniczona lub przerwana, a największe koszty zmian poniosą lokalne społeczności najmocniej związane z górnictwem. Artykuł powstał w ramach działań Regionalnego Obserwatorium Procesu Transformacji (ROPT), które przygląda się społecznym i gospodarczym skutkom odchodzenia od węgla w województwie śląskim oraz wspiera inicjatywy pokazujące, jak sprawiedliwa transformacja wpływa na mieszkańców, samorządy i lokalne społeczności. Materiał powstał we współpracy ze Związkiem Stowarzyszeń Polska Zielona Sieć.